Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Działania Ministerstwa Sprawiedliwości w 2021? Żadnych plusów, same porażki

Działania Ministerstwa Sprawiedliwości w 2021? Żadnych plusów, same porażki Źródło: Senat RP - flickr.com

W ciągu 2021 r. funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości uległo dalszemu pogorszeniu. Coraz wyraźniej krystalizuje się konflikt pomiędzy mniejszością sędziów, popierającą politykę rządu wobec sądownictwa a sędziami, którzy tej polityki nie akceptują. Konflikt ten podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości i państwa. Ten stan rzeczy w połączeniu ze zjawiskiem dewaluacji znaczenia norm prawnych, które narasta w związku z trwającą pandemią, grozi systemowi prawnemu – w skrajnym wypadku – utratą zdolności do regulowania stosunków społecznych.

[Artykuł jest częścią raportu Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2021]

Polityka Ministerstwa Sprawiedliwości doprowadziła do bezprecedensowej katastrofy w relacjach Polski z UE, czego przejawem jest blokowanie funduszy należnych Polsce w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz groźba wstrzymania wypłat środków z unijnego budżetu w oparciu o mechanizm warunkowości.

Upór, z jakim rząd Prawa i Sprawiedliwości forsuje politykę personalnego podporządkowania sędziów Ministerstwu Sprawiedliwości jest już nie tylko niezrozumiały, ale staje się jednoznacznie sprzeczny z interesem Polski. Tzw. reforma wymiaru sprawiedliwości nie tylko nie przyniosła żadnych pozytywnych skutków, ale doprowadziła do sytuacji, w której Polska może zostać pozbawiona środków finansowych, od dostępu do których może zależeć rozwój kraju.

Eskalacja konfliktu pomiędzy ministerstwem a środowiskami prawniczymi –

Po zmianie w 2018 r. zasad obsadzania stanowisk w Krajowej Radzie Sądownictwa, która nominuje kandydatów na sędziów, podstawa prawna powoływania nowych sędziów była co najmniej wątpliwa konstytucyjnie. Doprowadziło to do sytuacji, w której „starzy” sędziowie kwestionują status sędziów „nowych”. Spór ten dotyczy co do zasady wszystkich nominacji sędziowskich i dlatego ma gigantyczne znaczenie dla pewności obrotu prawnego w Polsce. Niemniej jego reperkusje nabierają szczególnego znaczenia w kontekście funkcjonowania Sądu Najwyższego. Warto przypomnieć, że neo-sędziami obsadzone zostały w całości dwie izby Sądu, powołane w ramach reformy sądownictwa, czyli Izba Dyscyplinarna oraz Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Zapadłe latem tego roku orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i TSUE dały z jednej strony podstawę do nieuznawania jakichkolwiek orzeczeń Izby Dyscyplinarnej, ale z drugiej – mogą być też podstawą do uznania za nieważne jakichkolwiek orzeczeń wydanych z udziałem sędziego powołanego przez KRS w upolitycznionym składzie. Zachęciło to sędziów niechętnych działaniom ministra sprawiedliwości do odmawiania orzekania w jednym składzie z tzw. neo-sędziami.

W rezultacie wywołało to głębokie podziały w środowisku sędziowskim; wielu sędziów – nawet tych nieprzychylnych reformie – uznało bowiem takie zachowanie za działanie na niekorzyść obywateli, których sprawy nie są przez to rozpoznawane.

Reakcja ministerstwa, które postanowiło o wszczynaniu postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów odmawiających orzekania, tylko zaogniła konflikt. Jednocześnie w sądownictwie nadal nieobsadzonych pozostaje prawdopodobnie około 1000 etatów sędziowskich. Jest to liczba wyłącznie szacunkowa. Dokładne ustalenie tej wartości jest niemożliwe, ponieważ ministerstwo odmawia ujawnienia danych na ten temat.

Sprawność sądownictwa –

Z dostępnych danych wynika, że pod rządami Zbigniewa Ziobry czas trwania postępowań sądowych wydłużył się w stosunku do roku 2011 średnio o 3 miesiące we wszystkich sądach „liniowych”, tj. rozpoznających sprawy w I instancji – zarówno rejonowych, jak i okręgowych. Sytuację tę wiązać należy z dezorganizacją sądownictwa, która jest bezpośrednim skutkiem zmian dokonywanych przez obecną ekipę rządzącą.

Sytuację pogarszają dodatkowo nieprzemyślane zmiany w procedurze i organizacji działania sądów, które podjęto w reakcji na pandemię, a o których mowa poniżej. Wiele z tych zmian ma sens i mogłoby przyczynić się do ulepszenia sądownictwa, jednak sposób ich wprowadzenia powoduje, że albo nie spełniają tej funkcję, albo robią to tylko w niewielkim stopniu.

Cyfryzacja –

Jednym ze skutków pandemii Covid-19 stała się wymuszona i chaotyczna cyfryzacja polskiego wymiaru sprawiedliwości. Obecnie we wszystkich sądach istnieje już możliwość przeprowadzania rozpraw zdalnych. Wprowadzono także doręczenia elektroniczne. Nie stworzono jednak całościowego, bezpiecznego i sprawnego systemu umożliwiającego korzystanie z tych narzędzi, który usprawniałby postępowanie i gwarantował uczciwy i rzetelny proces. Doręczenia elektroniczne wprowadzone zostały poprzez zaadaptowanie do tego celu portalu informacyjnego sądów powszechnych, który nie dysponował funkcjonalnościami umożliwiającymi poprawną realizację tej funkcji.

W konsekwencji przez kilka miesięcy nikt nie miał pewności co do daty odebrania pisma procesowego. Brak jest reguł określających sposób prowadzenia rozpraw w trybie zdalnym, co jest bardzo istotne z uwagi na możliwość łatwej manipulacji zeznaniami świadków, a cała cyfryzacja sądów przeprowadzona została w oderwaniu od już działających narzędzi e-państwa, takich jak profil zaufany. W efekcie na naszych oczach powstaje dziwaczny, niezintegrowany z niczym i słabo kontrolowany system, dający duże pole do nadużyć.

Obniżenie standardów rzetelnego procesu i ochrony praw stron –

Również negatywnie ocenić należy zrealizowany pomysł składów jednoosobowych w I i II instancji oraz dopuszczenie uznaniowego rozpoznawania spraw cywilnych na posiedzeniach niejawnych. Rozwiązania te stanowią radykalne ograniczenie gwarancji sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy. Nie sposób nie zauważyć, że z dużym prawdopodobieństwem Ministerstwo Sprawiedliwości dąży w ten sposób do poprawy bardzo niskiej efektywności sądów kosztem ograniczenia praw stron.

Za wysoce niepokojące uznać należy w tym kontekście dalsze ograniczenie stosowania środków wolnościowych w procesie karnym i wciąż rosnącą liczbę tymczasowo aresztowanych. Instytucja tymczasowego aresztowania (TA) jest systemowo nadużywana przez prokuraturę, która wnioskuje o areszt praktycznie w każdej sprawie. W tym samym czasie nadzór sądowy nad TA realizowany jest w sposób iluzoryczny. Liczba tymczasowo aresztowanych wzrosła od momentu objęcia władzy przez Zjednoczoną Prawicę dwukrotnie.

Polityka wobec wymiaru sprawiedliwości a konflikt z Unią Europejską –

Konsekwentnie obliczona na wywołanie konfliktu ze środowiskami prawniczymi polityka Ministerstwa Sprawiedliwości przyniosła katastrofalne skutki w relacjach z organami Unii Europejskiej. W 2021 r. TSUE wydał łącznie pięć orzeczeń, które podważały status sędziów powołanych przez obsadzoną w trybie politycznym KRS. W odpowiedzi polski Trybunał Konstytucyjny, powołując się na nadrzędność konstytucji nad prawem unijnym, de facto zanegował możliwość orzekania w tych kwestiach przez TSUE; nie ulega przy tym wątpliwości, że orzeczenie Trybunału – wysoce kontrowersyjne zarówno co do treści, jak i co do samej możliwości jego wydania – było realizacją woli politycznej obozu rządzącego.

Od tego momentu spór przeniósł się na płaszczyznę stricte polityczną: Komisja Europejska wstrzymała zatwierdzenie polskiego Krajowego Planu Odbudowy, co jest warunkiem uruchomienia środków z Funduszu Odbudowy. Wystąpiła także do TSUE o nałożenie na Polskę kary za niewykonanie lipcowego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, które nakazywało wstrzymanie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej. Kara w wysokości miliona euro dziennie została nałożona 27 października 2021 r. W dalszej perspektywie liczyć się należy z uruchomieniem przez KE mechanizmu warunkowości, który pozwala na wstrzymanie wypłat z budżetu UE w wypadku, gdyby któreś z państw członkowskich naruszyło zasady praworządności.

Polska znalazła się tym samym w sytuacji, w której albo będzie musiała zaakceptować utratę ogromnych środków pochodzących z funduszy unijnych, albo zgodzić się na reguły narzucane jej orzeczeniami TSUE. Sytuacja ta jest skutkiem prowadzonej przez obóz rządzący polityki wobec wymiaru sprawiedliwości.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.