Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Tomasz Terlikowski: Potrzebujemy konserwatywnej polityki migracyjnej, w ramach której nie musimy wcale słuchać zaleceń lewicy

„Jesteśmy w przerwie, a nie przy końcu tego kryzysu. Przy granicy od dawna stały taksówki, które już rok, dwa lata temu przewodziły ludzi do Niemiec i dalej. Kryzys okazał się skutecznym narzędziem w rękach reżimu Łukaszenki, który z niego nie zrezygnuje, bo przynosi on zamierzone efekty” – zauważa Terlikowski.

„Od początku kryzysu niemal wszyscy zgadzali się, że nie możemy otworzyć granicy. Różniła nas jednak późniejsza retoryka, gdzie jedna część społeczeństwa skupiła się jedynie na pomocy humanitarnej, a druga wyłącznie na obronie granic. (…) Kościół katolicki ustami biskupów musi kłaść nacisk na logikę humanitarności, wynikającej wprost z Ewangelii i Katechizmu KK. W debacie publicznej przedstawiono zaś logikę »nie przyjmiemy nikogo«” – ocenił.

Publicysta „Plusa Minusa” nie poprzestał na diagnozie debaty, ale zaapelował o podjęcie pracy nad długoterminową strategią państwa, normującą i porządkującą kwestie napływu, ale przede wszystkim integracji uchodźców i imigrantów w Polsce: „Polskie państwo wpuszcza uchodźców i imigrantów, ale nie ma dla nich przygotowanych procedur integracyjnych. Odbywa się to zupełnie poza debatą publiczną, której boją się rządzący, nie chcąc tracić poparcia najbardziej anty-imigracyjnego elektoratu. (…) Albo stworzymy oficjalną strategię napływu imigrantów, albo już zawsze będziemy się zmagać z ich napływem, a warto pamiętać, że wszystkie państwa w Europie potrzebują imigrantów, np. z uwagi na kryzys demograficzny” – konkluduje Terlikowski.

„Jako społeczeństwo potrzebujemy i będziemy potrzebować migrantów. Nikomu nie udaje się prowadzić udanej polityki demograficznej. Skuteczna polityka zastępowalności pokoleń nie udała się nigdzie w Europie. (…) Niestety wydaje mi się, że mamy dwie ideologie: imigracjonizmu i antyimigracjonizmu. My natomiast potrzebujemy poważnej, konserwatywnej polityki migracyjnej, w której wcale nie musimy kierować się zaleceniami wielkich organizacji lewicowych, nie musimy przyjmować wszystkiego bezdyskusyjnie. Jednakże czysto ekonomicznie i czysto ludnościowo-demograficznie- my tych ludzi potrzebujemy. Bez migrantów, czasowych i długoterminowych pracowników, w Polsce niemała część usług oraz przemysłu już zwyczajnie by nie funkcjonowała – podsumowuje publicysta.

Materiał opracował Andrzej Ciepły.