Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa? Tego nie wiemy, ale amerykańskie badania pokazują, że kobiety są bardziej lewicowe

Kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa? Tego nie wiemy, ale amerykańskie badania pokazują, że kobiety są bardziej lewicowe Archiwum Protestów Publicznych, źródło: https://archiwumprotestow.pl/protest/aborcja-znaczy-zycie/?id=9802Warszawa 01.12.2021 "Aborcja znaczy życie" protest pod Sejmem RP podczas głosowania nad wprowadzeniem całkowietego zakazu aborcji Autor: Rafał Milach

Amerykański instytut U.C.L.A. Higher Education Research Institute od lat 60. badał studentów pierwszego roku w zakresie ich preferencji światopoglądowo-politycznych. Do lat 80. mężczyźni dominowali w grupie osób lewicowych, w 1987 roku płcie się zrównały, żeby w 2017 roku 41% kobiet i 28% mężczyzn zadeklarowało poglądy lewicowe. Oczywiście, trzeba mieć też na względzie zmiany w samym rozumieniu lewicowości: kiedyś mocniej skupionej na wymiarze materialnym, dziś na światopoglądowym.

Analogiczną tendencję widzimy w rozkładzie płciowym poparcia partyjnego: kobiety stanowią 56% wyborców demokratów i 48% republikanów. Największy spadek widać u mężczyzn-demokratów: z poziomu 60% w roku 1952 do 38% w 2020.

Dalej warto sięgnąć do badań dotyczących identyfikacji z poglądami feministycznymi. Oczywiście znów z zastrzeżeniem płynności i zmian w czasie co do rozumienia tego pojęcia. Naukowcy na North Carolina State University i Augusta University porównali wyniki tego samego badania przeprowadzonego w 1992 i 2016 roku. Nastąpił generalny wzrost popularności poglądów feministycznych – z 28% do 34%. Najważniejsze rzeczy nastąpiły jednak na poziomie poszczególnych płci. Wśród kobiet poziom identyfikacji z poglądami feministycznymi wzrósł z 29% do poziomu 50%, a u mężczyzn z 18 do 25%.

Thomas Edsall w artykule dla New York Times’a wskazuje na istniejące różnice biologiczno-psychologiczne między kobietami a mężczyznami, sugerując, że to one mają znaczący wpływ na światopogląd i wybory polityczne. Cytuje psychologów, argumentujących, że kobiety są bardziej skore do kooperacji i załatwiania spraw w pokojowy sposób. Płeć piękna ma mieć także odmienne mechanizmy konkurowania, większy instynkt samozachowawczy i wyższą świadomość potencjalnych ryzyk.

Intuicyjnie wydaje się być to ze sobą powiązane: większa wrażliwość może bardziej skłaniać do przyjęcia szeroko rozumianych lewicowych poglądów. Niemniej jednak nie tłumaczyło by to tak dużych różnic między kobietami z lat 60. a kobietami dzisiaj. Jednym z czynników, o którym się często mówi, jest upowszechnienie edukacji (zwłaszcza tej wyższej) wśród kobiet i usamodzielnienie (intelektualne, jak i finansowe) od mężczyzn. W 2021 roku w USA 46% kobiet w porównaniu do 36% mężczyzn ma ukończony licencjat. Dla porównania, w 1970 roku te statystyki wynosiły 12% do 20%.

O różnicach między kobietami i mężczyznami, „wojnie płci” i katolickim genderze piszemy wiele na naszych łamach w ostatnich miesiącach. Tak w artykule otwierającym jedną z odsłon projektu „Spięcie” pisał o tym Bartosz Brzyski: „W społecznej wyobraźni kobiety w Polsce są ofiarami dyskryminacji. Chociaż dowody na gorszą sytuację społeczną kobiet najdziemy niewątpliwie w wielu dziedzinach, nie jest ona uniwersalną prawdą o całej rzeczywistości społecznej. Aby nie karmić się mitami, które zacierają nam widzenie społecznych tendencji, warto uzmysłowić sobie, że w kilku kluczowych obszarach już dziś to mężczyźni są ofiarami systemowych nierówności. Te zaś wywołują poważne konsekwencje, których nie da się zamknąć w ramach incelowych fantazmatów.”

Osoby zainteresowane obszerniejszym i bardziej analitycznym omówieniem tematu zachęcamy do bezpłatnego pobrania i lektury raportu CAKJ Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce: „Błędem jest założenie, że mężczyźni we wszystkich grupach społecznych są uprzywilejowani. Utrwalanie go w dyskursie publicznym prowadzi do wykluczenia problemów mężczyzn z puli zjawisk wymagających politycznego rozwiązania.”

Wreszcie z perspektywy ideowej do tematu podszedł Konstanty Pilawa w eseju otwierającym nasz nowy numer czasopisma idei „Pressje”: „Mężczyzna to awanturnik, ryzykant odznaczający się fizyczną siłą, głodny uznania i chwały; to bohater, który musi sprostać wyzwaniu, aby zasłużyć na szczęście i miłość. Kobieta to czuła przewodniczka widząca dalej i intensywniej, łaknąca miłości, podejmująca decyzje za pośrednictwem własnej intuicji, łącząca w sobie „przebiegłość węża i łagodność gołębicy” (Mt 10,16-23). Takie wzorce kobiecości i męskości ukształtowała zachodnia kultura na przestrzeni tysięcy lat. Dziś wzorce te są dekonstruowane, płynne i wypierane, dlatego ugruntowana w teologii płeć kulturowa domaga się nowej opowieści. Wbrew powszechnej opinii chrześcijaństwo również ma swój gender.”

Materiał opracowała Anna Pommersbach.