Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

2021 rokiem rekordowej liczby niewypłacalnych firm i ogłoszonych upadłości konsumenckich. Dlaczego jest tak źle?

2021 rokiem rekordowej liczby niewypłacalnych firm i ogłoszonych upadłości konsumenckich. Dlaczego jest tak źle? Craig Whitehead/unsplash.com

Liczba ogłoszonych przez polskie przedsiębiorstwa niewypłacalności w 2021 roku wzrosła o ponad 70% w relacji do 2020 roku. Liczba upadłości konsumenckich w stosunku do roku poprzedniego wzrosła z kolei niemal o 40%. Poza pandemią i związanymi z nią ograniczeniami w obrocie gospodarczym, to przede wszystkim skutki reform prawa upadłościowego dla firm i konsumentów.

„Stopniowo będziemy obserwować »normalizację« statystyk niewypłacalności przedsiębiorstw w Polsce. Dynamika zmian nie będzie już tak wysoka, jednak będzie wzrastać liczba tradycyjnych form restrukturyzacji oraz upadłości w celu likwidacji majątku. Otoczenie makroekonomiczne powinno sprzyjać przedsiębiorstwom, choć widzimy też zagrożenia na drodze do pełnego ożywienia gospodarczego. To, m.in., wysoka inflacja, rosnące koszty energii i surowców, zakłócenia w globalnych łańcuchach podażowych, wyższe stopy procentowe, niepewność związana z rozwojem pandemii, niedobory na rynku pracy czy spirala płacowo-cenowa” –  skomentował dla Rzeczpospolitej Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce i regionie Europy Centralnej.

U podstaw powyższej obserwacji, dotyczącej prawdopodobnego, stałego wzrostu postanowień o niewypłacalności polskich przedsiębiorstw, stoi przede wszystkim nowa forma szybkiej ochrony zadłużonych przedsiębiorców przed wierzycielami, czyli pozasądowe, uproszczone postępowanie o zawarcie układu, wprowadzone w połowie 2020 roku. Potwierdza to ubiegłoroczny, nieznaczny wzrost postępowań sądowych wobec gwałtownego skoku wspomnianych już postępowań pozasądowych. Przy czym korzystna procedura zagościła w obrocie na stałe wraz z dniem 1 grudnia 2021 roku, dlatego należy się spodziewać, że polskie firmy będą nadal do niej chętnie sięgać w razie kłopotów finansowych.

Sytuacja wygląda bardzo podobnie w przypadku bankructw konsumentów. Jak podaje serwis internetowy Business Insider, od początku 2015 roku do prawie końca marca 2020 roku co najmniej połowa wniosków o upadłość była oddalana. Teraz każde zgłoszenie przez dłużnika wniosku o upadłość konsumencką kończy się jej ogłoszeniem. Rola sądu ogranicza się do rozstrzygnięcia do jakiej wysokości dług zostaje umorzony oraz wskazania horyzontu czasowego w jakim dłużnik będzie spłacał pozostałe zobowiązania.

Zmiany przepisów dotyczących upadłości konsumenckich wprowadzono w marcu 2020 roku. Według nich sądy wyrokując, nie biorą już pod uwagę, czy zadłużenie wynikło z winy dłużnika. Stanowi to fundamentalny powód dla zaistniałego stanu rzeczy, czyli lawinowego wzrostu upadłości konsumenckich. Ponadto za liczbą niewypłacalności konsumentów stoi również furtka do zamykania działalności przez jednoosobowych przedsiębiorców, a następnie wnioskowania o upadłość w roli konsumenta.

Materiał opracował: Gabriel Jędrol.