Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Nie kupuj polskich produktów, jeśli są słabej jakości. Według NIK i KE polska żywność bywa niebezpieczna

Jesteśmy liderem europejskiego systemu ostrzegania o niebezpiecznej żywności, a kontrola nad jakością produkowanego w Polsce mięsa praktycznie nie istnieje. Tak wygląda podsumowanie 9 kontroli przeprowadzonych przez NIK w ciągu ostatnich 6 lat oraz wyniki 5 audytów Komisji Europejskiej dotyczących bezpieczeństwa żywności w Polsce.

Najwyższa Izba Kontroli zorganizowała seminarium dotyczące systemu kontroli bezpieczeństwa żywności w Polsce z udziałem naukowców zajmujących się tą problematyką i przedstawicieli instytucji kontrolnych. Podczas seminarium przedstawiono analizy licznych kontroli przeprowadzonych przez NIK oraz audytów Unii Europejskiej, a także przedstawiono rekomendacje.

Polska jest niechlubnym liderem RASFF- europejskiego Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach. W 2017 r. do tego systemu wpłynęło 87 powiadomień o niebezpiecznych produktach z Polski, w 2018 r. – 131, w 2019 r. – 203. W 2020 r. liczba zgłoszeń wynosiła 273. To najgorszy wynik w całej Unii Europejskiej.

Niska jakość polskiej żywności to zdaniem urzędników NIK efekt słabości instytucjonalnej. Organy przeznaczone do kontrolowania procesu produkcji mięsa borykają się z licznymi problemami: „Struktura kontroli jest nieprzejrzysta, bo regulowana jest wieloma aktami prawnymi, tworzonymi w różnym czasie i wydawanymi w związku z realizacją różnych celów i zadań, wśród których ochrona bezpieczeństwa żywności lub jakości żywności jest w większości przypadków tylko jednym z wielu obowiązków poszczególnych inspekcji. […] Powiatowi lekarze weterynarii praktycznie nie kontrolowali zgłoszonych ubojów gospodarczych (z 17 skontrolowanych jedynie dwóch przeprowadzało pojedyncze kontrole), nie znali zakresu stosowania przepisów o ochronie zwierząt, zakresu rejestracji ubojów ani kwalifikacji osób przeprowadzających ubój.” – czytamy w materiale NIK.

W opracowaniu przedstawiono też wiele rekomendacji, w tym edukację społeczeństwa dotyczącą zdrowego odżywiania. O tym jak ważna jest świadoma konsumpcja, pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. „Dopiero gdy postawy Polaków na zakupach zaczną opierać się na rzetelnej wiedzy i pozytywnej, popartej faktami ocenie jakości polskich firm, będziemy mogli cieszyć się z deklaratywnego przywiązania do polskich produktów. Inaczej wpadniemy w pułapkę. Jest nią szowinistyczny etnocentryzm, który każe wybierać krajowe produkty wyłącznie dlatego, że są polskie. Tymczasem mądry patriotyzm konsumencki polega na tym, że dokonujemy każdorazowo oceny produktów pod kątem pochodzenia, ceny i jakości produktu, a także renomy producenta. Śmiem twierdzić, że faktycznym patriotyzmem, a nie przesądem, jest dopiero zakup w sytuacji, gdy ten bilans wychodzi pozytywnie dla rodzimych produktów” – pisał Piotr Trudnowski.

Materiał opracował Mateusz Perowicz.