Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Cała władza w ręce ministra i kuratorów? Polityka edukacyjna na dwójkę z plusem

Cała władza w ręce ministra i kuratorów? Polityka edukacyjna na dwójkę z plusem Print screen z wywiadu dla Polsat News https://www.youtube.com/watch?v=678tHTpn9W8

W 2021 r. pogłębił się kryzys kadrowy w oświacie. Brakuje nauczycieli wielu specjalności, a problemy potęgowane są przez pandemię, fatalną atmosferę wokół zawodu nauczyciela oraz konflikty z rodzicami uczniów, którzy są często niezadowoleni z jakości oferty edukacyjnej. W działaniach rządzących próżno szukać trafnych rozwiązań. Zamiast tego coraz bardziej postępuje ideologiczna rewolucja firmowana przez ministra edukacji.

[Artykuł jest częścią raportu Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2021]

Polityka edukacyjna w 2021 r. koncentrowała się na trzech obszarach. Pierwszym, wymuszonym przez okoliczności, była walka z pandemią i jej skutkami. Drugim, wynikającym z programu rządzącego ugrupowania politycznego, dążenie do wzmocnienie roli organów państwa w celu centralizacji systemu oświaty i nadania mu charakteru narodowo-patriotycznego. Trzeci obszar dotyczył zmiany zasad wynagradzania i wymiaru czasu pracy zawodu nauczyciela.

W ciągu tego trudnego roku bardzo dał się odczuć brak przywództwa. Aktywność ministra edukacji i nauki była skoncentrowana na sprawach nacechowanych ideologicznie, odległych od codziennych problemów instytucji edukacyjnych. Mniej było działań merytorycznych, wychodzących naprzeciw problemom związanym z ograniczeniami sanitarnymi czy koniecznością prowadzenia zajęć na odległość. Dotkliwie brakowało chociażby symbolicznego wsparcia dla całej społeczności oświatowej oraz świadectwa wsłuchiwania się władz w sygnały płynące z tego środowiska.

Trudno wskazać sferę polityki edukacyjnej, w której nastąpiła poprawa. Walka z pandemią sprawiała wrażenie pozbawionej strategii. Zdecydowaną większość działań firmował osobiście minister Przemysław Czarnek, sporadycznie wspomagany przez ministra zdrowia. Edukacja pozostawała poza sferą zainteresowania premiera i innych członków rządu, co świadczy o tym, że dla elit politycznych stanowi ona mało istotny element życia społecznego.

Walka z pandemią +/–

Warto docenić stworzenie nauczycielom możliwości szczepienia się już w pierwszej fazie Narodowego Programu Szczepień. Na pozytywną ocenę zasługuje również zorganizowanie szczepienia dzieci i młodzieży od 12 r. życia, a także dostarczenie do placówek oświatowych środków ochronnych.

Niestety, bieżące zarządzanie kryzysowe pozostawiało wiele do życzenia. Decyzje dotyczące zmiany formy edukacji na zdalną lub hybrydową praktycznie bez uprzedzenia budzą frustrację kadry zarządzającej. Ogłaszane komunikaty i wytyczne z reguły nie zawierały precyzyjnych zasad, przenosiły na dyrektorów placówek odpowiedzialność za podejmowanie konkretnych decyzji, np. w sprawie zasad noszenia maseczek ochronnych lub zachowania dystansu. Wobec polaryzacji społeczeństwa względem obostrzeń rodziło to wiele lokalnych konfliktów.

Równocześnie decyzję najbardziej ważką – o przejściu na zdalną formę nauczania – obwarowano koniecznością uzyskania pozytywnej opinii lokalnego sanepidu. Uzyskanie takiej akceptacji często było trudne, a stosowane kryteria bardzo różniły się w zależności od miejsca, nigdy zresztą nie podano ich do powszechnej wiadomości.

Przeciwdziałanie skutkom pandemii +/-

Wdrożono cztery programy wsparcia uczniów po pandemii. W pełni zrealizowany został program pomocy w uzupełnieniu wiedzy. W ramach innego przeprowadzono badania przesiewowe wśród około 1000 uczniów z Lubelszczyzny pod kątem wad wzroku mogących być skutkiem spędzania długiego czasu przed ekranami. Nie wiadomo, w jaki sposób efekty badań przełożą się na korzyści w skali całego kraju.

W toku jest program dotyczący sprawności fizycznej młodych ludzi „WF z AWF” oraz program wsparcia psychologiczno-pedagogicznego, realizowany w formie pilotażowej diagnozy problemów w 1200 placówkach. W tym ostatnim przypadku zapowiedziane są dalsze działania. Nie zaproponowano żadnych aktywności wspierających nauczycieli, wśród których powszechne są symptomy stresu i wypalenia zawodowego.

Na pozytywną ocenę zasługuje decyzja o odłożeniu wprowadzenia czwartego przedmiotu na egzaminie ósmoklasisty oraz okrojenia wymagań z języka polskiego. Zapowiedziano również zredukowanie wymaganego materiału na egzamin maturalny z tego przedmiotu. Wciąż jednak brakuje wyczerpujących informacji na temat wymagań związanych z nową formułą matury, mającą obowiązywać już w 2023 r.

Zmiany programowe –

W 2021 r. zweryfikowano listę lektur. Uzupełniono ją m.in. o dzieła Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego. Dokonano krytycznego przeglądu zawartości podręczników do języka polskiego, WOS-u i historii. Co prawda, pojawiły się tylko drobne zastrzeżenia, ale sam fakt weryfikowania dopuszczonych wcześniej podręczników stanowił sygnał, że sposób przedstawiania historii, szczególnie najnowszej, ma dla rządzącej ekipy kluczowe znaczenie.

Kolejnym krokiem na tym polu była decyzja o wprowadzeniu nowego przedmiotu – historia i teraźniejszość – w miejsce części lekcji wiedzy o społeczeństwie. Opublikowany projekt podstawy programowej tego przedmiotu ilustruje sposób widzenia wydarzeń właściwy dla rządzącego środowiska politycznego.

Na przykład kluczowe (dotąd) daty 1989 i 2004 (wejście do Unii) straciły na znaczeniu, natomiast czas od 1991 do 2005 r. został nazwany okresem postkomunizmu, który kończy się w 2005 r. – na dojściu PiS-u do władzy i wyborze Lecha Kaczyńskiego na prezydenta. Historia nie jest prezentowana w tym ujęciu jako ciąg zdarzeń naturalnych w demokracji, ale walka pomiędzy jasną i ciemną stroną Mocy.

Zapowiedziano również wprowadzenie w niedalekiej przyszłości obowiązku wyboru zajęć religii lub etyki. Kontrowersje wzbudziła arbitralnie ustalona przez ministerstwo lista uczelni mających wykształcić brakujące kadry dla tego drugiego przedmiotu, na której zaznacza się wyraźna nadreprezentacja uczelni katolickich.

Nie podjęto żadnych prac nad zmniejszeniem objętości podstaw programowych, co postuluje bardzo wielu nauczycieli. Uważają oni, że realizacja podstawy w obecnym kształcie jest ponad siły uczniów i możliwości czasowe w szkole.

Wzmocnienie roli ministra i kuratorów –

W 2021 r. minister edukacji i nauki uzyskał prawo samodzielnego ustanawiania programów i przedsięwzięć w celu realizacji polityki oświatowej państwa. Pilotażowo wprowadził program „Poznaj Polskę”, w którym warunkiem uzyskania dofinansowania do wycieczki szkolnej było ujęcie w jej programie miejsc z listy przygotowanej w ministerstwie.

Podjęto działania zmierzające do wzmocnienia roli kuratorów oświaty. Projekt nowelizacji prawa oświatowego (zwany „Lex Czarnek”) wprowadza konieczność uzyskania zgody kuratora na wejście do szkoły jakiejkolwiek organizacji, a także możliwość zwolnienia dyrektora nawet bez zgody organu prowadzącego placówkę, o ile nie wykona on zaleceń pokontrolnych.

W osobnym projekcie ustawy zaplanowano wpisanie do prawa oświatowego odpowiedzialności karnej dyrektora z tytułu niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień skutkujących szkodą małoletniego. Te działania, o ile zostaną sfinalizowane w parlamencie, uczynią z kuratorów wszechwładnych nadzorców placówek oświatowych i wywrą mrożący wpływ na wszelką nielicencjonowaną przez władzę inicjatywę programową.

Zmiany w pragmatyce zawodowej nauczycieli –

W 2021 r. pogłębiał się kryzys kadrowy w oświacie. Brakuje nauczycieli wielu specjalności. Przyczyną są bardzo niskie wynagrodzenia, wypalenie spotęgowane przez pandemię, fatalna atmosfera wokół zawodu oraz konflikty z rodzicami uczniów, którzy są często niezadowoleni z jakości oferty edukacyjnej. W takiej sytuacji przedstawiono projekt zmiany pragmatyki zawodu nauczyciela.

Zaproponowano podwyższenie pensum dydaktycznego o 4 godziny tygodniowo i wprowadzenie 8 godzin w tygodniu dodatkowej obecności w szkole w ramach wynagrodzenia, a w zamian podwyżki rzędu 30%. Po uwzględnieniu zwiększenia ewidencjonowanego czasu pracy oznaczają one w praktyce co najwyżej utrzymanie wysokości godzinowego wynagrodzenia. Pominięto przy tym kwestię ogromnego zróżnicowania zakresu czynności nauczycieli różnych przedmiotów i różnego zapotrzebowania na pracę specjalistów w szkołach dużych i małych.

W obecnej sytuacji zaproponowane przez władzę zmiany grożą raczej pogłębieniem kryzysu kadrowego, szczególnie w specjalnościach, w których łatwo znaleźć lepiej płatną i mniej stresującą pracę w innym sektorze gospodarki. Nie należy też liczyć na poprawę atmosfery w placówkach oświatowych.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.