Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kędzierski: Mniej polityki, więcej kultury i troski o społeczeństwo. Nowa chadecja ma odpowiadać na deficyty polskiego Kościoła

przeczytanie zajmie 2 min

„Koncepcja Nowej chadecji, którą staramy się promować w Klubie Jagiellońskim od roku, polega m.in. na tym, że nie można wyobrazić sobie chrześcijańskiej polityki bez chrześcijańskiej kultury. W Polsce katolicy zbyt mocno przywiązani są do polityki, a zbyt słabo do tworzenia kultury. Wydaję się, że w tym duchu idzie również papież Franciszek, powołując się na tzw. poetów ludowych w Ameryce Południowej. To właśnie artyści, ludzie kultury, potrafią oddziaływać na politykę, ale nie przez lobbing i nie poprzez »kościółkowe« nawracanie, ale realne świadectwo, które pociąga swoją autentycznością” – Marcin Kędzierski był gościem Tomasza Grabowskiego OP w „Karetce w drodze” na Youtubowym kanale polskich dominikanów.

„W polskim Kościele jest bardzo widoczny deficyt takiego podejścia, również w sprawach społecznych. Tutaj oczywiście mamy duży wysiłek zaangażowania w pomoc charytatywną, ale to za mało. Co polski Kościół ma do powiedzenia prekariatowi, który pracuje za niewielkie stawki na umowach śmieciowych, nie może kupić mieszkania ani wyprowadzić się ostatecznie od rodziców? Te sprawy są bardzo ważne dla katolików świeckich jako twórców kultury katolickiej, a zupełnie niedostrzegane w działalności Kościoła instytucjonalnego. To jest dzisiaj temat zagospodarowany niemal wyłącznie przez lewicę. I to jest duży błąd”.

„[…] Jeśli życie codziennie jest dziś przesycone wrażliwością Netflixa, to naszą odpowiedzią nie powinien być tylko »Jezus na stadionie«, czy inne tego typu wielkie akcje. Przede wszystkim powinniśmy jako osoby obecne we współczesnej debacie sprzedawać określony model katolickiej codzienności. Pokazywać w niewielkich działaniach, że mimo wszystko może być to atrakcyjna alternatywa. Strasznie brakuje nam świadectw, jak żyć po katolicku od momentu kiedy się obudzę, do momentu, w którym kładę się spać. Kiedyś katolicyzm taki był i taki też był pomysł na oddolne zaangażowanie ks. Franciszka Blachnickiego, twórcy Oazy, w której się wychowałem. Życie było kiedyś w Polsce uporządkowane w rytmie wiary i kalendarza liturgicznego. Takiego porządku jako recepty na chaos nam dziś potrzeba. Jasne, że nie ma powrotu do tego, co było. Ale dziś ludzie również potrzebują drogowskazu, jak realizować po katolicku swoją codzienność.