Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Planujesz kupić mieszkanie? Zastanów się dwa razy czy na pewno cię stać

przeczytanie zajmie 3 min
Planujesz kupić mieszkanie? Zastanów się dwa razy czy na pewno cię stać Adrian Grycuk/wikipedia.org

Nieustający trend wzrostowy wywiera presję na konsumentach i skłania do refleksji, że lepiej kupować mieszkania teraz, póki jeszcze nas na nie stać. Wzbudziło to reakcję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przygotował kampanię społeczną „Policz i nie przelicz się”.

„Do wielu osób decydujących się na zakup domu czy mieszkania mogą dochodzić informacje sugerujące, że w najbliższym czasie ceny nieruchomości nie spadną ze względu na wciąż rosnący popyt oraz ceny materiałów budowlanych i działek. Na tę sytuację dodatkowo nakładają się rekordowo niskie stopy procentowe, co dla wielu osób może być zachętą do kupowania nieruchomości finansowanych kredytem. W przypadku zakupu mieszkania lub domu na własne potrzeby zawsze należy wziąć pod uwagę takie ryzyka jak możliwość wzrostu oprocentowania, a co za tym idzie – rat kredytu, zmianę sytuacji życiowej czy spadki cen nieruchomości” – informuje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Urząd przygotował spoty reklamowe, które mają zwiększyć świadomość konsumencką i wskazać, na co należy zwrócić uwagę. To kolejne pozytywne działanie tej instytucji, która reaguje na bieżące problemy konsumentów w odpowiednim momencie. O nowym obliczu UOKiK pisaliśmy na łamach na naszego portalu, analizując jego nowe kompetencje.

Wzrost cen nie wynika jedynie z popytu napędzanego przez ludzi poszukujących nowego miejsca do mieszkania. Ceny są nakręcane również przez inwestorów, którzy szukają bezpiecznych „lokat” dla swoich pieniędzy lub liczą na zysk, który nie zostanie „zjedzony” przez inflację. Czy kupowanie mieszkań pod inwestycję ma obecnie sens?

Na rynku mieszkań trwa nabór jeleni. Stracą najwięcej, bo czują muspod takim tytułem ukazała się rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego z Adamem Czerniakiem na temat sytuacji na rynku mieszkaniowym.

„Rekiny w tej chwili już nie kupują, mniejsi spekulanci – jeszcze trochę tak. Mieszkania kupują głównie »normalsi«. Nie dość, że zapłacą astronomiczne kwoty, to za chwilę dostaną po głowie stopami procentowymi. Ryzyko bańki cenowej dotyka najbardziej tych, którzy się najmniej do niej przyczynili” – zwracał uwagę w rozmowie Czerniak.

„Światowa gospodarka funkcjonuje w środowisku zerowych stóp procentowych, a to sytuacja bez precedensu. Trzymanie oszczędności w banku oznacza stratę […] często klient musi dopłacić do trzymania pieniędzy w banku. W innych krajach jest jeszcze gorzej. […] To nie jest tak, że tylko w Polsce mamy wzrost cen, podobny problem wystąpił w całej Europie i w Stanach, więc wszyscy, którzy mają oszczędności, tym bardziej przebierają nogami, żeby jakoś je ochronić. W co inwestować? W obligacje skarbowe już nie, bo ich oprocentowanie też zjechało i nie chroni przed inflacją. Giełda? Wielu prywatnych inwestorów zraziło się do giełdy z powodu dużej zmienności, którą widzieli w czasie pandemii. W efekcie te środki poszły na rynek nieruchomości” – tłumaczył Czerniak i wykazywał, że problem dotyczy całej Europy:

„U nas w ciągu trzech lat cena metra kwadratowego w dużych miastach wzrosła o 50 procent. Natomiast rok do roku mamy wzrost 10 procent. Podobnie jest w Niemczech. […] w Luksemburgu tempo jest dwukrotnie wyższe, na Węgrzech też było wyższe, ale trochę wyhamowało, bo zaczęli podnosić stopy procentowe”.

Źródło: https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=17819

Materiał opracował Mateusz Perowicz.

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.