Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Jezus > Frodo > Spiderman. Sojusz katolików z mitologią i popkulturą? [PODCAST]

Nowoczesność, pomimo sceptycznej, sekularnej otoczki wcale nie porzuciła mitów. Co więcej, ponieważ chrześcijaństwo to dla niej tylko kolejna z mitologii, w dosyć swobodny sposób czerpie z niego w swoich opowieściach. Chcemy się przyjrzeć tym mitom, tworzonym przez dzisiejszą popkulturę. Piotr Kaszczyszyn, Bartosz Brzyski i Konstanty Pilawa, z gościnnym udziałem Mateusza Tondery i Jana Maciejewskiego, rozpoczynają cykl odcinków, w którym w dziełach takich jak Władca Pierścieni, Harry PotterOpowieści z Narnii będą tropić wątki mityczne i chrześcijańskie. Czy historia życia i śmierci Jezusa to mit spełniony? Czy współczesne mity, to tylko zasłona, którą trzeba zerwać, żeby dotrzeć do prawdy? Czy za czapką ze Spidermanem czai się zagrożenie duchowe? Dowiecie się tego, słuchając nowego odcinka Kultury Poświęconej.

 

,,Dla mnie mit jest narzędziem. To trochę tak, jak na pierwszych zajęciach z historii filozofii: pojawia się metafora jaskini platońskiej – to jest mit. Dla Platona mit jest narzędziem do wprowadzania czegoś głębszego. Jaskinia jest metaforą tego, jak poszukujemy prawdy. Jednocześnie jesteśmy zakorzenieni w codzienności, która jest owiana kłamstwem. Ma on pokazywać, w sposób bardzo obrazowy, że jest jakaś inna, większa rzeczywistość. Właściwie każda mitologia pełni tę samą funkcję co jaskinia platońska: ma ona naprowadzać na prawdę, jest pewnym narzędziem. Pytanie o to, czy narzędzie jest samo w sobie złe czy dobre, wydaje mi się tak ogólne, że trudno na nie odpowiedzieć” – rozpoczął dyskusję Konstanty Pilawa.

,,Mój problem z pewnym stylem myślenia o popkulturze, jaki wy tutaj uprawiacie, jest taki, że bardzo doceniacie podobieństwo. Rzeczywiście, w wielu postaciach jest podobieństwo do postaci ewangelicznych. Ale czy samo podobieństwo powinno nas cieszyć, czy jednak powinniśmy być wobec niego ostrożni? Największy wróg chrześcijaństwa, Antychryst, będzie bardzo podobny. Z chrześcijaństwem nie będzie się walczyć przez odróżnianie się, ale przez prześcignięcie go. Antychryst będzie bardziej podobny do Chrystusa, niż on sam do siebie” –  zaoponował Jan Maciejewski.

,,Kluczową rzeczą jest, czy ten nowy mit jest próbą przekroczenia Ewangelii. Na początku Konstanty mówił o tym, że Campbell postrzega chrześcijaństwo jako jeden z mitów i traktuje go w zasadzie równoprawnie. My wiemy, że tak nie jest – śmierć i zmartwychwstanie Jezusa to przerwanie i unieważnienie tej logiki. Spośród tych nowych opowieści wybraliśmy więc te, które nie próbują tego przeskoczyć: Opowieści z Narnii, Władcę Pierścieni, Harry’ego Pottera. Odsyłają one do źródła jakim jest Ewangelia, a nie próbują go zastąpić, jak robi to np. uniwersum Marvela” – zauważył Bartosz Brzyski.

,,W szkole myślenia Girarda mitologia jest płaszczem, który oszukuje, nakłada kłamstwo na rzeczywistość. To kłamstwo Chrystus znosi, zrywając zasłonę. Tolkien z Lewisem twierdzili natomiast, że nie taka była intencja ludzi myślących mitologicznie. Nie ukrywali oni niczego, próbowali raczej dosięgnąć prawdy o stworzeniu i losie człowieka. W ten sposób przewidywali w mistyczny sposób prawdę o Chrystusie. W tym sensie Chrystus wypełnił ten mit i wszystkie późniejsze. On zawsze jest prawdziwszy, nie jest to chronologiczne. Każda opowieść szuka opowieści o Chrystusie, nawet kiedy o tym nie wie” – stwierdził Mateusz Tondera.

,,Mateusz powiedział, że w średniowieczu świat był »zaczarowany«, uniwersum poszerzone o byty duchowe, postacie fantastyczne i inne tego typu elementy. Później przyszła nowoczesność i mieliśmy do czynienia z odczarowaniem świata. Uważam, ze ta teza nie jest prawdziwa. Doszło do innego zaczarowania – materialistycznego. Gdyby trochę pogrzebać, dałoby się na pewno zinterpretować marksizm jako inną, materialną wersję zaczarowania świata.

Dobrze pokazują to serial i książka Amerykańscy bogowie. W jednym uniwersum obok siebie występowali Jezus Chrystus, Odyn i postać, która była personifikacją telewizji, która występowała jako jeden z bogów. To fantastyczna intuicja, która pokazuje pole sporu zarysowane w tym odcinku: po jednej stronie będą postacie tolkienowskie, które nie naśladują Chrystusa i kierują nas ku niemu, ale po drugiej stać będą bóg-Instagram, bóg-Facebook, i inne tego typu postaci, które rywalizują o duszę człowieka” – stwierdził Piotr Kaszczyszyn.