Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Polska wciąż na szarym końcu drogowych rankingów bezpieczeństwa. Mają to zmienić wyższe mandaty za wykroczenia

Polska wciąż na szarym końcu drogowych rankingów bezpieczeństwa. Mają to zmienić wyższe mandaty za wykroczenia Gwendal BAR/unsplash.com

Do Sejmu trafił niedawno rządowy projekt ustawy zmieniającej Prawo o ruchu drogowym. Zakłada m.in. podniesienie maksymalnej wysokości grzywien z 500 zł do 5 tys. zł, zwiększenie liczby punktów karnych za niektóre wykroczenia oraz umożliwi ubezpieczycielom szacowanie ryzyka kierowców na podstawie liczby ich punktów karnych – jeżdżący nieprzepisowo zapłacą wyższe OC.

„To jeden z najgłośniejszych projektów dotyczących BRD w ostatnich dekadach. Po ucywilizowaniu zasad na przejściach dla pieszych (zobowiązaniu kierowców do ustępowania już pieszym wchodzącym na pasy), rząd wziął się za urealnienie niedotykanych od ćwierć wieku stawek grzywien nakładanych na kierowców w formie mandatów” – czytamy na łamach portalu brd24.pl, który od lat zajmuje się bezpieczeństwem na polskich drogach.

Ekspresowe tempo prac rządowych spowodowało, że posłowie już we wrześniu zajmą się projektem. Proponowane zmiany są odbierane pozytywnie przez ekspertów zajmujących się BRD. Wciąż jednak nie wiadomo, jak zachowają się posłowie i senatorowie – szczególnie biorąc pod uwagę kruchą większość sejmową i tematykę, która już w poprzednich latach wzbudzała wśród polityków’ kompletnie nieuzasadnione obawy, że zmiany zwiększające bezpieczeństwo na drogach będą źle odebrane przez wyborców.

Tymczasem Polska wciąż zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich 10 lat (2010-2020) rocznie ginęło w Polsce średnio ponad 3,2 tys. osób (ok. 8 każdego dnia). W samym tylko 2019 r. ponad 37 tys. osób zostało rannych, a straty spowodowane wypadkami szacowane są na ponad 56 mld zł rocznie.

W raporcie Najwyższej Izby Kontroli, którego szerokie omówienie znajdziemy na portalu BRD24.pl wskazano, że „w Polsce wciąż nie ma powszechnego i spójnego systemu oddziaływania na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Dzieje się tak mimo rekomendacji wielu instytucji w tym Najwyższej Izby Kontroli i Banku Światowego. Wskazują one na jak najszybsze zbudowanie takiego systemu. Jak wykazała kontrola NIK Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD), mimo szerokich ustawowych kompetencji, nie była w stanie skutecznie wypełniać funkcji inicjatora i koordynatora działań administracji rządowej w sprawach bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

Co ciekawe, przewiduje się, że o ile propozycja rządu powinna przejść przez Sejm bez większych zmian (oczekuje się, że zmiany zostaną poparte przez wielu polityków opozycji) to już w Senacie mogą być większe problemy. Świadczy o tym choćby jedna z ostatnich wypowiedzi marszałka senatu Krzysztofa Kwiatkowskiego. Tymczasem, gdy senator Kwiatkowski był szefem NIK pojawił się pierwszy tak druzgocący raport o bezpieczeństwie na polskich drogach. Wnioski i rekomendacje przedstawione przez NIK w 2014 roku były zbieżne obecnie procedowaną propozycją zmian przedstawioną przez rząd Morawieckiego.

Materiał opracował Jakub Kucharczuk.