Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Wyroki TK są arbitralne? Europejski Trybunał Praw Człowieka ostro skrytykował polski sąd konstytucyjny. Chodzi o prawo do rzetelnego procesu i Izbę Dyscyplinarną SN

przeczytanie zajmie 4 min

22 lipca 2021 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok w sprawie Reczkowicz przeciwko Polsce. ETPCz orzekł, że prawo skarżącej do rzetelnego procesu, zawarte w artykule 6. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zostało naruszone, ponieważ jej sprawę rozpatrywała Izba Dyscyplinarna SN. Trybunał w swoim wyroku ostro skrytykował argumentację Polskiego TK, którego orzeczenia z 2017 i 2020 r. były kluczowe w tej sprawie.

Nie ustaje zła passa polskiego rządu na arenie międzynarodowej. Po decyzjach TSUE na Polskę spada kolejny cios, tym razem ze Strasburga. Tym razem wyrok w sprawie Reczkowicz przeciwko Polsce wydał Europejski Trybunał Praw Człowieka. Meritum sprawy dotyczy oceny obsadzenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w świetle standardów artykułu 6. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał strasburski szeroko analizował zmiany przepisów o Krajowej Radzie Sądownictwa, dochodząc do wniosku, że nowa procedura wyboru członków do tego organu nie zapewnia mu należytej niezależności od pozostałych władz. ETPCz uznał nieprawidłowości za dostatecznie poważne, by naruszyć konwencyjne prawo do rzetelnego procesu.

ETPCz jest sądem raczej zachowawczym, unikającym autorytatywnych stwierdzeń w sprawach, w których brak jest konsensusu państw członkowskich Rady Europy. Zazwyczaj w tego typu przypadkach pozostawi on konkretnemu krajowi tzw. margines uznania, czyli pewną swobodę w wyborze konkretnych rozwiązań prawnych.

Podobnie mogło być również w tej sprawie. ETPCz wyraźnie podkreślił (§ 230 wyroku), że w sytuacji takiej jak ta, normalnie pozostawiłby rozstrzygnięcie sądom krajowym, o ile tylko ich ustalenia nie będą arbitralne lub oczywiście nierozsądne. W tym kontekście trybunał skrytykował polski Trybunał Konstytucyjny. Ten ostatni w 2017 r. wydał wyrok, który podważył konstytucyjność niektórych przepisów ustawowych dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa, co stało się powodem dla podjętej reformy.

ETPCz doszedł do wniosku, że TK w żaden sposób nie skonfrontował się ze swoim wcześniejszym orzecznictwem, które uznawało konstytucyjność ustroju KRS w kształcie sprzed 2017 r. (§ 238). Polski sąd konstytucyjny nie wyjaśnił również, zdaniem Strasburga, w jaki sposób przeprowadzona reforma faktycznie przyczyni się do osiągnięcia celów, dla osiągnięcia których została zaprojektowana (większej demokratyzacji w procesie nominacji do KRS oraz zniesienia nierównego traktowania przedstawicieli różnych szczebli sądownictwa) (§ 239).

ETPCz podobnie skomentował wyrok polskiego TK odnoszący się do słynnej uchwały polskiego Sądu Najwyższego ze stycznia 2020 r. w sprawie KRS. Zdaniem Strasburga polski TK nie podjął merytorycznej polemiki z meritum uchwały Sądu Najwyższego. ETPCz skrytykował również sposób rekonstrukcji standardu konwencyjnego przez Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, że nie znajduje w konwencji ani swoim orzecznictwie podstawy dla wniosków, do których doszedł TK (§ 261). Trybunał strasburski skonkludował, że wykładnia prawa jakiej dokonał Trybunał Konstytucyjny była arbitralna i jako taka nie może stanowić skutecznego argumentu przed ETPCz (§ 262).

Jest to przykre podsumowanie reform, które dotknęły TK w ciągu ostatnich 5 lat. Niezdolność Trybunału Konstytucyjnego do przedstawienia odpowiedniej w oczach międzynarodowego sądu argumentacji niewątpliwie osłabia jego wiarygodność na poziomie ponadnarodowym. Znamiennym jest fakt, że Strasburg skrytykował TK głównie właśnie za nieumiejętność odniesienia się do swoich własnych wyroków oraz do uchwały krajowego Sądu Najwyższego.

Całość orzeczenia znajduje się pod linkiem.