Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Nowy Ład to nie dorżnięcie klasy średniej, ale odejście od regresywnego systemu podatkowego [VIDEO]

Nowy Ład to nie dorżnięcie klasy średniej, ale odejście od regresywnego systemu podatkowego [VIDEO] Autor miniatury: Paweł Zarosa

„W 2001 roku Unia Wolności, która dotychczas rządziła w koalicji z Akcją Wyborczą „Solidarność”, poszła do wyborów i jako partia rządząca nie przekroczyła progu wyborczego. Uzyskała 3 procent, czyli zaledwie ponad 400 tys. głosów. Hasłem wyborczym Unii Wolności było „Silna Polska to silna klasa średnia”. Jak widać, klasa średnia w rozumieniu tej partii okazała się wyjątkowo niewielką grupą. Wówczas wyborcy proeuropejscy, aspirujący i poczuwający się do bycia elitą zagłosowali na Platformę Obywatelską. W tym samym czasie w 2002 r. ukazała się książka prof. Henryka Domańskiego Polska klasa średnia. Mogliśmy w niej przeczytać między innymi: ››Intensywne działa propagandowe w kierunku stworzenia klasy średniej podjęli polityce i media, skądinąd przypominało to próby wykreowania heroicznego wizerunku klasy robotniczej w poprzednim ustroju‹‹” – mówi Piotr Trudnowski, prezes Klubu Jagiellońskiego, w najnowszym KluboTygodniku o definicji, znaczeniu i micie klasy średniej.

„Dekadę po ukazaniu się książki prof. Domańskiego przez świat przetoczyła się dyskusja na temat prekariatu, czyli klasy ludzi pracujących w oparciu o mało stabilne formy zatrudnienia, zmagających się z niepewnością jutra i brakiem zabezpieczeń socjalnych. Podstawą do debaty była książka Prekariat autorstwa Guya Standinga. […]. Chwilę później na rynku wydawniczym ukazała się praca Thomasa Pikketty’ego Kapitał w XXI wieku. Tezy obu tych autorów stały się później podstawą dla podejmowanych przez lewicę i liberałów prób zrozumienia zmian, którym podlega Zachód. Trump, Brexit, żółte kamizelki, nasilające się w różnych krajach populizmy, nawet zwycięstwo PiS w Polsce – każde z tych zjawisk próbuje się interpretować przez pryzmat rosnących nierówności społecznych i zwiększającą się niepewnością jutra. Te ekonomiczne przyczyny mają tłumaczyć obserwowaną przez nas zmianę polityczną” – mówi Trudnowski.

„Gdy po III fali pandemii Prawo i Sprawiedliwość ogłasza Nowy Ład, premier Mateusz Morawiecki wprost mówi, że jego celem budowa klasy średniej dla wszystkich, a nie dla wybranych. Istotną częścią tego pakietu reform są zmiany w podatkach, które opierają się na trzech działaniach. Po pierwsze, to podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. złotych. Po drugie, to przesunięcie progu podatkowego o kilkadziesiąt tysięcy, aby więcej podatników płaciło więcej podatników płaciło niższy 18% podatek, a mniejsza grupa płaciła wyższy 32% podatek. Po trzecie, to pomysł, aby przedsiębiorcy nie płacili składki zdrowotnej ryczałtem, ale w sposób proporcjonalny do swoich dochodów. Reakcja mediów i komentatorów była zgodna – PiS chce dorżnąć klasę średnią. Marcin Kędzierski, główny ekspert CAKJ, komentując propozycje Nowego Polskiego Ładu, zwrócił uwagę, że łatwo można było rozpoznać, kogo postulowane zmiany najbardziej dotkną: przedsiębiorców finansujących media, ekspertów występujących w mediach i dziennikarzy pracujących w mediach” – ocenia ekspert.

„Definicji klasy średniej jest bardzo wiele. Amerykański think tank Brookings Institution wyliczył nawet 12 takich definicji, lecz po analizie okazało się, że odnoszą się one do mniej więcej podobnej grupy społecznej. Zdaniem ekspertów z tego think tanku istnieją trzy podejścia do definiowania klasy średniej. Pierwsze to patrzenie przez pryzmat finansów, patrzenie na zarobki i czasem na majątek. Drugie podejście skupia się na statusie społecznym i wykonywanym zawodzie. Trzecie podejścia koncentruje się przede wszystkim na stylu życia. Gdy rozmawiamy o podatkach, najbardziej interesuje nas podejście finansowe, które także dzieli się na kilka nurtów. W pierwszym z nich zarobki społeczeństwa dzielimy na kwintyle, czyli pięć części, odrzucamy skrajne, to jest 20% najmniej zarabiających i 20% najmniej zarabiających, i za klasę średnią uznajemy środkowe 60%. Inny nurt, chyba najbardziej popularny, definiuje klasę średnią przez pryzmat mediany zarobków” – mówi Trudnowski.

„Nie możemy mówić, że propozycje podatkowe Nowego Ładu to próba likwidacji klasy średniej albo nałożenia niesprawiedliwych podatków na najbogatszych. To tak naprawdę próba uczynienia polskiego systemu podatkowego bardziej sprawiedliwym i odejście od regresywności, czyli takiego systemu, w którym to średniacy płacą procentowo najwyższe podatki, a najniższe płacą najbogatsi. Wydaje mi się, że powinniśmy patrzeć na te zmiany w szerszym kontekście filozofii politycznej Prawa i Sprawiedliwości. PiS konsekwentnie od początku swoich rządów próbuje pozwolić wybrzmieć tym, których jest najwięcej, chociaż ich głos w polskiej polityce do tej pory nie był wystarczająco mocno słyszany. To na początków rządów PiS najbardziej w historii III RP wzrosła liczba osób, które mówią, że czują, iż mają wpływ na sprawy publiczne” – uważa Trudnowski.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.