Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Przełomowy wyrok w Niderlandach. Shell zobowiązany do szybkiej redukcji CO2

Przełomowy wyrok w Niderlandach. Shell zobowiązany do szybkiej redukcji CO2 Marc Rentschler/unsplash.com

26 maja niderlandzki sąd zobowiązał Shell do szybszej redukcji emisji CO2. Według wyroku, koncern musi obniżyć poziom swoich emisji względem stanu z 2019 o 45% już do 2030. Jest to pierwszy tego rodzaju wyrok w historii i wielki sukces aktywistów, choć sam Shell zapowiada jeszcze apelację.

Historia bezprecedensowego wyroku zaczęła się w 2019 r., gdy siedem organizacji społecznych pozwało Shell za zbyt powolną i mało konkretną politykę redukcji emisji CO2. Ich pozew został wsparty podpisami 17 tys. Holendrów, którzy, podobnie jak aktywiści, sądzili, że koncern robi za mało na rzecz klimatu. Wyrok, który zapadł w środę, po dwóch latach procesowania, jest pierwszym przypadkiem, gdy sąd uznał, że przedsiębiorstwo musi przestrzegać porozumień paryskich z 2016 r.

Koncern – choć zapewnił, że będzie przestrzegał wyroku i dostosuje do niego swoją politykę – jednocześnie zapowiedział złożenie apelacji. Rzecznik Shella podkreślił, że sam koncern już teraz inwestuje miliardy w niskoemisyjną energię, stacje ładowania pojazdów elektrycznych i biopaliwa, a do 2050 r. planuje osiągnąć zerową emisję. Warto przy tym odnotować, że faktycznie niderlandzki sąd nie chce karać koncernu za brak działań, ale za zbyt mało ambitne i konkretne propozycje, jak ma dojść do obniżenia emisyjności.

Obecny wyrok ma obowiązywać Shell tylko na terenie Holandii, ale jego konsekwencje mogą okazać się międzynarodowe. Niezależnie od tego, co stanie się z apelacją, sygnał wysłany 26 maja z Niderlandów jest czytelny: wielkie koncerny paliwowe muszą liczyć się z faktem, że za niedopasowywanie się do międzynarodowych zobowiązań redukcji spalin czekają ich postępowania sądowe oraz potencjalnie kary.