Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
#krótko polecamy raport Watchdog Polska  27 kwietnia 2021

Patologia lokalnej prasy to nie tylko Orlen. Jak samorządy robią propagandę za pieniądze podatników

#krótko polecamy raport Watchdog Polska  27 kwietnia 2021
przeczytanie zajmie 4 min
Patologia lokalnej prasy to nie tylko Orlen. Jak samorządy robią propagandę za pieniądze podatników Filip Bramorski/flickr.com

„Gazety regionalne przejęte przez Orlen będą taką samą machiną propagandową rządu, jak gazety prowadzone bezpośrednio przez urząd gminy czy dom kultury są machiną propagandową wójta, burmistrza czy prezydenta. Dlaczego tak łatwo relatywizujemy standardy? Głównie dlatego, że nie przestrzegamy ich od ponad 20 lat. Pojawienie się pierwszych gazet samorządowych stanowiło przekroczenie granicy, na którą nie zareagowały instytucje stojące na straży prawa. Potem nastąpił efekt domina” – czytamy w najnowszym raporcie Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Czytasz właśnie nowy rodzaj materiału na naszym portalu. W krótki sposób informujemy Cię o tym, co ważne z perspektywy naszych priorytetów. Wesprzyj nas darowizną lub przekaż nam 1% podatku.

Niedawna dyskusja na temat przejęcia części mediów lokalnych i regionalnych przez Orlen przysłoniła inny problem z mediami lokalnymi, który znany jest od wielu lat – prowadzenia faktycznej działalności propagandowej na rzecz władz samorządowych przez pisma wydawane przez instytucje podległe lokalnym włodarzom z pieniędzy podatników. Problemem wcześniej zajmowała się między innymi Helsińska Fundacja Praw CzłowiekaRzecznik Praw Obywatelskich. Istotną lukę w debacie ostatnich miesięcy wypełnia wydany właśnie cenny raport Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

„Lektura licznych gazet samorządowych pozwoliła nam zaobserwować, że autorami publikowanych na jej łamach artykułów są zwykle urzędnicy, przedstawiciele lokalnych władz czy jednostek samorządu terytorialnego i radni rządzącej opcji. Bardzo rzadko pojawia się głos mieszkańca czy przedstawiciela opozycji” – czytamy w opracowaniu. „Gazety władzy udają bowiem coś, czym nie są. Udają prasę, ale nie spełniają standardu oczekiwanego od prasy. Autorzy artykułów często nie są dziennikarzami, a urzędnikami, jeśli jest to gazeta prowadzona bezpośrednio przez urząd – a takich jest wedle uzyskanych przez nas wcześniej danych 61%, często są to pracownicy działów promocji, co dobrze oddaje zadania, jakie są stawiane przed gazetami władzy. W 33% są to pracownicy samorządowych instytucji kultury. Osoby te może są bardziej niezależne od wójtów, burmistrzów czy prezydentów niż ich bezpośredni podwładni, ale tylko zgodnie z prawem. W Polsce obowiązują zwyczaje niekoniecznie zgodne z prawem, trudno zatem uznać, że są to osoby wolne od autocenzury”.

Pełny raport pobrać można ze strony Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, a więcej o kampanii – dowiedzieć się z poświęconej jej strony internetowej. Jego autorzy, w toku obywatelskiej mobilizacji i swoistej grywalizacji wolontariuszy wspierających działania sieci, wysłali 823 wnioski o informację publiczną dotyczącą wydawanych przez samorządowe instytucje tytułów. Odpowiedzi uzyskano od 463 z nich. W raporcie znajdziemy dziesiątki konkretnych przykładów na to, jak w praktyce wygląda propagandowa działalność wydawanych przez samorządy pism. Opracowanie kończy się mocno konkluzją: „Dziś, chcąc rozwiązać problem, trzeba zrobić coś, co zaprzecza logice artykułu 7 Konstytucji RP. Trzeba wprost zabronić wydawanie gazet przez władzę i jej instytucje.”

O problemie mówił kilka miesięcy temu w video-komentarzu Piotr Trudnowski. „W bardzo wielu miejscach w Polsce prawdziwe regionalne media dawno temu zniknęły. Zostały wypchnięte z rynku przez konkurencję należącą do lokalnych władz, która wydaje darmowe gazetki propagandowe, w których z jednej strony informują o tym co robią, z drugiej – prowadzą swoją propagandę. (…) Mieliśmy w tej sprawie solidarne działania różnych redakcji? Nie, bo to mało spektakularne i w interesy wielkich, bogatych, warszawskich redakcji nie uderza” – zwracał uwagę prezes Klubu Jagiellońskiego.