Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Bakalarczyk: Rodzinny model opieki nad osobami starszymi nie odpowiada już na potrzeby seniorów

Bakalarczyk: Rodzinny model opieki nad osobami starszymi nie odpowiada już na potrzeby seniorów https://unsplash.com/photos/VUOiQW4OeLI

„W wielu sferach życia nasza rzeczywistość społeczna i instytucjonalna nie jest dostosowana do skutecznego odpowiada na różne potrzeby osób starszych. Szczególnie dużo do zrobienia mamy w obszarze opieki długoterminowej. Niemniej w wielu przypadkach potrzeby osób starszych często wciąż są niezaspokojone, co jednak dzieje się kosztem wielu innych problemów, które z tego powodu dotykają na przykład bliskich osoby w podeszłym wieku” – mówi dr Rafał Bakalarczyk, ekspert CAKJ ds. polityki społecznej, w wywiadzie dla Radia TOK FM o sytuacji osób starszych Polsce. Kanwą wywiadu jest raport autorstwa dr. Bakalarczyka „Starość po polsku. Propozycja reformy systemu opieki nad osobami starszymi”, który wydało Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

„Widać wyraźne na tle porównawczym na podstawie wielu wskaźników dotyczących jakości życia, zdrowia, uczestnictwa społecznego, w tym uczestnictwa w kulturze, że seniorzy w Polsce doświadczają wielowymiarowego wykluczenia z życia społecznego. Przywykliśmy do naszego dotychczasowego rodzinnego modelu opieki. Jednak ma on wiele wad i dziś nie jest on do utrzymania. Zbyt kurczowe trzymanie się tych ram nie pozwala na odpowiadanie na potrzeby osób starszych, w tym potrzeby opiekuńcze. Rozmaite procesy demograficzne, kulturowe, ekonomiczne, procesy związane z migracjami oraz zmianami w relacjach międzyludzkich prowadzą do tego, że rodzina nie jest już często w stanie odpowiedzieć na ten ogrom potrzeb, który pojawia się w sytuacji, gdy ktoś traci zdrowie, sprawność, a nie raz także i samodzielność” – mówi ekspert.

„Myślę, że nie ma jednego rozwiązania czy jednego obszaru problemowego w zakresie polityki senioralnej, ponieważ seniorzy doświadczają różnych trudności i barier w realizacji swoich praw w różnych dziedzinach. Sądzę, że kluczowa jest tutaj dobra identyfikacja wymiarów i źródeł wykluczenia. Obecnie czas pandemii wyostrza rozmaite problemy, które dotykają osoby starsze. Możemy tutaj wymienić trudności ze zdrowiem psychicznym lub wykluczeniem cyfrowym. Szczególnie trzeba podkreślić tę ostatnią kwestię. Problem wykluczenia cyfrowego osób starszych istniał już wcześniej. Dziś jednak coraz bardziej nieobecność seniorów w przestrzeni cyfrowej nie jest już tylko jedną z wielu barier wykluczenia. Rzeczywistość technologiczna coraz bardziej przenika inne sfery życia i osoby starsze, które w świetle badań GUS w większości są wykluczone cyfrowo już na najbardziej podstawowym poziomie, coraz bardziej będą ponosić tego skutki także w innym obszarach życia” – ocenia Bakalarczyk.

„Jednym z obszarów, który szczególnie wymaga pilnego przyjrzenia się i reform, jest sfera wsparcia dla tej części seniorów, którzy są już mniej lub bardziej niesprawni. Część z nich wymaga długoterminowej opieki. Myślę, że szczególnie warto zwrócić uwagę na rosnący udział osób z chorobami otępiennymi, które mają zwiększone potrzeby opiekuńcze. Tymczasem infrastruktura wsparcia jest bardzo słabo rozwinięta, a poziom obciążenia czasowego po stronie opiekunów rodzinnych, tj. osób bliskich, jest ogromny, co generuje dodatkowe koszty. Wydaje mi się, że powinniśmy patrzeć na problem starości i starzenia w ujęciu międzypokoleniowych i spróbować dostrzec, w jaki sposób nierozwiązane problemy dotyczące osób starszych też rzutują na obecny i przyszły dobrostan młodszych pokoleń. Zwłaszcza mam tutaj na myśli pokolenie dzieci osób starszych, czyli ludzi, którzy są na przedpolu starości” – uważa ekspert.