Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Bóg, którego trzeba szukać. Wokół książki Jakuba Turbasy „Ukryte piękno. Architektura współczesnych kościołów”

przeczytanie zajmie 8 min
Bóg, którego trzeba szukać. Wokół książki Jakuba Turbasy „Ukryte piękno. Architektura współczesnych kościołów” Allmann Sattler Wappner Architekten, Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa, Monachium.

W niejednej współczesnej świątyni katolickiej doświadczanie sacrum może być wyzwaniem. Architekci często rezygnują z tradycyjnych malowideł figuralnych, ukazujących sceny biblijne, czy bogatej ornamentyki, co może czynić ich dzieła nieprzystępnymi dla osób, które nie orientują się w aktualnych trendach artystycznych. Przyczynami tego stanu rzeczy są przemiany w sztuce ostatnich dekad oraz sposób pojmowania Boga we współczesnej filozofii.

Formy budowanych obecnie kościołów są często nierozumiane, a nawet wyśmiewane. W odpowiedzi na to architekt Jakub Turbasa przedstawia wybrane przykłady współczesnych budowli sakralnych i przybliża przyczyny powstania ich zaskakujących kształtów. Stara się także ukazać, w jaki sposób w niekiedy zupełnie zrywających z tradycją kościołach możemy dostrzec sacrum.

Kilkanaście współczesnych świątyń zostało zaklasyfikowanych przez autora – według różnych kryteriów – do konkretnego nurtu (np. architektura minimum, szerzej – awangarda, nowe technologie), lub też scharakteryzowanych według przyczyn powstania (fundatorzy, mecenat Kościoła). W odniesieniu niektórych świątyń zaakcentowano wyrastanie z konkretnych potrzeb (architektura wspólnoty, „cielesność” architektury, kościoły współczesnych świętych), zaś na końcu książki autor podjął próbę ogólnej charakterystyki współczesnej ikonografii wybranych kościołów.

Kościoły „minimum” i przykłady awangardy

Pierwszym przykładem omówionego w książce intrygującego estetycznie kościoła niech będzie klasztor Matki Bożej w czeskiej miejscowości Nový Dvůr. Jego skrajnie ascetyczna architektura ma korespondować z regułą mnichów zakonu Cystersów Ściślejszej Obserwancji (tzw. trapistów), do których należy. Białe ściany i minimalistyczne symbole (niewielki krzyż) świątyni zostają dopełnione przez absolutną ciszę, w której żyją mnisi. Budowla opowiada więc swoimi formami o charakterze jej mieszkańców, wcale nie tracąc sakralnej funkcji.

Tendencje awangardowe mogą, zdaniem Turbasy, doskonale znaleźć spełnienie w budownictwie sakralnym. W przypadku kościoła Trójcy Świętej w Wiedniu szokujące (w porównaniu z tradycyjnymi budowlami kościelnymi) formy miały na celu przyciągniecie wiernych w laicyzującej się Europie.

Świątynia o ekscentrycznych kształtach była pozbawiona nawet krzyża, bowiem – jak konkluduje Turbasa – w założeniu fundatorki „kto doświadczy wstrząsu, ten nie pozostanie obojętnym”. Niemniej, warto zadać pytanie, czy ów brak krzyża w większym stopniu doprowadzi do uzyskania pożądanego efektu zaangażowania, czy też może pozostawić przechodniów wręcz nieświadomymi sakralnego charakteru budowli.

Fritz Wotruba, Kościół Trójcy Świętej, Wiedeń

„Architektura wspólnoty”

Na gruncie polskim zainteresowanie wzbudzić może kościół pw. Jezusa Chrystusa Odkupiciela w Czechowicach-Dziedzicach, projektu Stanisława Niemczyka, zaklasyfikowany przez Turbasę do nurtu tzw. architektury wspólnoty. Budowla ta powstała dzięki zaangażowaniu parafian, przy zastosowaniu tzw. metody gospodarczej (bez żadnego finansowego wsparcia z zewnątrz), co miało pogłębiać więzi międzyludzkie, powstałe w trakcie budowy.

Znaczenie symboliczne niesione jest tutaj zarówno za pośrednictwem elementów architektonicznych, użytych materiałów, jak również samego procesu budowy (miłośnik historii architektury dopatrzy się tu echa przekonania o moralności architektury spod znaku Johna Ruskina). Obecność we wnętrzu czechowickiego kościoła ikonostasu może także stać się przedmiotem dalszej interpretacji, uwzględniającej polskie położenie na mapie sztuki europejskiej, jak również zasadniczą jedność wyznań chrześcijańskich.

Stanisław Niemczyk, Kościół Jezusa Chrystusa Odkupiciela, Czechowice-Dziedzice.

„Cielesność” architektury i kościoły współczesnych świętych

Przekonanie o moralności architektury i dążenie do prawdy materiału towarzyszy Turbasie także podczas prezentacji świątyń, które ma wyróżniać „cielesność”, a więc oddziaływanie na możliwie wiele zmysłów.

W przypadku kościoła pw. Jana Chrzciciela w Mogno (Szwajcaria) obfita symbolika łączy nowe pomysły z wizualną pamięcią o poprzedniej stojącej w tym miejscu świątyni, zniszczonej przez lawinę. Mario Botta, twórca budowli, uważa, że wyrażone w niej sacrum objawia się poprzez przekształcenie stanu natury w stan kultury. W konsekwencji nadał symboliczne znaczenie grawitacji, murom, światłu i progowi. W kościele uwzględniono także znaczenie stron świata (świątynia jest orientowana), użytego kamienia (z pobliskiego kamieniołomu, co przypomina o lawinie), a także za pomocą wplecionych w założenie elementów − atrium, przypory, dwukolorowych pasów kamienia − nawiązano do budownictwa sakralnego z kilku przeszłych epok.

Mario Botta Architetti, Kościół Św. Jana Chrzciciela, Mogno (Szwajcaria)

Wartym uwagi przykładem tworzenia nowej ikonografii jest kościół wzniesiony ku czci współczesnej świętej, Joanny Beretty Molli, w Trezzano sul Naviglio (Włochy). Interesująco i jakże inaczej, jeśli mamy na względzie tradycyjną symbolikę świętych, wypada tutaj jedynie dyskretnie zarysowana na ścianie świątyni linia gwiazdozbioru, który odpowiadać ma rozmieszczeniu konstelacji gwiezdnej na niebie w dniu przyjścia na świat przyszłej patronki. Taka próba budowania narracji w oparciu o pewną archetypiczną symbolikę daje świadectwo współczesnej potrzebie konstruowania nowych znaczeń bez podjęcia dziedzictwa wielowiekowej tradycji artystycznej oraz powracania do jej różnie rozumianych początków.

kultura nieoczywista_4

„Kultura wyczerpania” i dominacja postmodernizmu

Obraz współczesnej architektury kościelnej, jaki wyłania się z książki, jest więc archipelagiem różnorodnych ikonografii, wzorców, inspiracji, które łączy tylko jedno – funkcja sakralna, za każdym razem realizowana w inny sposób, uzależniony od wrażliwości fundatora lub wizji architekta. W jakiejś mierze można więc ów krótki przegląd potraktować zarówno jako ilustrację zarówno stanu dzisiejszego budownictwa kościelnego, jak też próby pisania o nim.

Każda z budowli, mimo iż pogrupowane zostały przez Turbasę pod wspólnymi nazwami, wykazuje daleko idącą indywidualność, którą nie tylko trudno sprowadzić do wspólnego mianownika, ale nawet skojarzyć z innymi, podobnymi przykładami, bo takie po prostu nie istnieją. Charakter omawianych świątyń, zrywających z tradycją, uzasadnia pominięcie w opisach szczegółowej historii i ikonografii architektury.

Postmodernizm, operujący „estetyką fragmentu”, aluzjami i cytatami, prezentuje za pomocą tego typu budowli wizję świata pokawałkowanego, złożonego z nieprzystających do siebie części, których nie da się opatrzyć wspólną nazwą. Pojedyncze nawiązania formalne nigdy nie będą w całości podejmować dziedzictwa konkretnego etapu sztuki z przeszłości, a jedynie świadczyć o „kulturze wyczerpania”, której przejawy nie wywołują wrażenia pełni.

Współczesne przekonanie o braku możliwości wypracowania uniwersalnego języka artystycznego pozwala architektom na niezwykle dużą samodzielność w kształtowaniu form i doborze symboliki, zaś podczas opisu konkretnych budowli kluczowa okazuje się każdorazowa znajomość kontekstu, historii fundacji, a nawet osobowości i indywidualnego stylu architekta. Ponieważ nie istnieją dziś symbole, które byłyby wspólne dla wszystkich budowli kościelnych, konieczne jest charakteryzowanie form każdej z nich z osobna, czerpiąc wyjaśnienie tej samej niekiedy cechy z innych kontekstów historycznych.

We współczesnych realizacjach zastosowano, co prawda, elementy symboliki obecnej w historii sztuki sakralnej: np. łodzi Piotrowej jako inspiracji dla kształtu i wymowy Kościoła Milenijnego w Rzymie (pomysł z okresu modernizmu), przejścia pomiędzy sferą sacrum profanum przy wejściu kościoła czy trasy wewnątrz świątyni (od progu do prezbiterium) jako symbolicznej drogi chrześcijanina ku wieczności. Wszystkie te znaczenia jednak przywoływane są jednorazowo, nie stanowią wspólnego dla wszystkich kościołów punktu odniesienia.

Czy to jeszcze dobra architektura?

Podczas charakterystyki takiej właśnie architektury można napotkać na trudności, w szczególności powiązane z kwestią wartościowania. Wobec mnogości wzorców artystycznych i braku jednej hierarchii, podstawą do nadania określonej rangi budowli stają się, tak jak w przypadku omawianej książki, indywidualne emocje, uzasadnione głównie wrażeniem zaskoczenia: „jedno z najoryginalniejszych dzieł”, „nieszablonowe rozwiązania konstrukcyjne”, „intrygująca bryła” – poparte podkreślaniem nagród zdobytych przez architekta (tutaj głównie Nagrody Pritzkera) lub zwycięstwem projektu w międzynarodowym konkursie.

Czytelnik więc odniesie wrażenie, iż współcześnie nie istnieją bardziej obiektywne kryteria oceny niż emocje, ani w większym stopniu skonkretyzowane uzasadnienia niż nagroda architektoniczna zdobyta przez projektanta za całokształt twórczości. Można byłoby jednak sobie wyobrazić, że dany kościół był pod względem artystycznym gorszą realizacją (nie wszystkie dzieła wybitnego artysty muszą być na takim samym poziomie) − ale wówczas na jakiej podstawie to stwierdzić i jak obiektywnie udowodnić? A może właśnie charakter owych realizacji uniemożliwia wypracowanie innych kryteriów?

Zanim jednak w historii sztuki powstaną narzędzia metodologiczne, które pozwolą trafniej uchwycić współczesną architekturę, potrzeba zwrócić się do podstawowej funkcji, jaką ma mieć świątynia, a więc przybliżania ludzi do Boga. Z takiego właśnie przekonania wziął się zapewne brak sprzeciwu architektów kościoła pw. św. Pawła Apostoła w Foligno (Włochy), gdy jego minimalistyczne ściany zostały ozdobione po zakończeniu budowy przez parafian własnymi elementami dekoracyjnymi, wypływającymi z poczucia konieczności wypełnienia pustego wnętrza.

Naturalna, zauważona w postmodernizmie, ludzka potrzeba nadawania znaczeń uzewnętrznia się w książce poprzez opisy, które w większości są interpretacjami autora książki i odwołują się w większej mierze do przyczyn powstania budowli niż do ich funkcji, które musimy zinterpretować lub stworzyć sami. W większości kościołów tu przywołanych celem owej architektury jest wywarcie wrażenia. Dalsza część wykładni zależy od odbiorców i, co ważne, każda jest w równym stopniu słuszna (i równie odległa od uzyskania wyczerpującej wizji całości).

Kościelna architektura i teologia negatywna 

Współczesna filozofia, inspirowana poglądami Martina Heideggera czy Emmanuela Lévinasa, akcentuje wyłącznie transcendentalny charakter Boga, którego bycie jest ponad egzystencją w rozumieniu ziemskim. Boskiej obecności można zatem doświadczyć jedynie w „szczelinach bytu”, a więc tylko w cytatach, alegoriach czy fragmentach.

Mamy ją więc poczuć, zachwycając się malowniczym wpisaniem kaplicy w Monte Tamaro (Szwajcaria) w krajobraz, będąc uderzonym zaskakującymi formami wspomnianego kościoła wiedeńskiego czy doceniając pomysłowość i umiejętność wplecenia wielorakich nawiązań formalnych w kościele w Mogno. Jeśli zaś Boga, rozumianego jako transcendentne Dobro, we współczesnym chrześcijaństwie można doświadczyć jedynie poprzez zabiegi dokonujące się wewnątrz ludzkich umysłów, to jest to proces niedostępny dla oczu, wyłącznie prywatny, właśnie ukryty.

Jakub Turbasa, Ukryte piękno. Architektura współczesnych kościołów, Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2019.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.