Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Prawa wyborcze nabywają osoby urodzone w 2003 roku. Skąd się wzięła „ta lewacka młodzież” [VIDEO]

„Badania wskazują, że mamy wzrost lewicowych deklaracji wśród młodych ludzi. Niektórzy mówią, że właśnie w polityczną dorosłość wchodzi najbardziej lewicowe pokolenie w historii III RP. Często analizujemy postawy młodych ludzi przez pryzmat statystyk lub stereotypów. Dużo trudniej przychodzi nam zastanowienie się, kim ci ludzie są, jak wyglądało ich dotychczasowe życie i jakie wydarzenia te osoby ukształtowały. Warto zatem wyjść poza uproszczenia i spróbować odpowiedzieć na pytanie, kim jest dzisiejszy osiemnastolatka lub osiemnastolatek, którzy wchodzą dziś w dorosłość polityczną” – mówi Piotr Trudnowski, prezes Klubu Jagiellońskiego, w najnowszym KluboTygodniku o doświadczeniach, które uformowały politycznie młode pokolenie.

„Osoba, która ukończy w 2021 r. osiemnaście lat, urodziła się w 2003 r. Rok 2003 był zupełnie wyjątkowy w najnowszej historii Polski, a jest tak co najmniej z dwóch powodów. Wtedy to przyszło na świat najmniej dzieci. Urodziło się ich wtedy zaledwie 351 tysięcy. Dla porównania w roku 1989 było to 564 tysiące dzieci. Gdyby wyobrazić sobie liceum, w którym liczba klas w danym roczniku się nie zmienia, oznaczałoby to, że w klasie rocznika 89′ jest 35 osób, podczas gdy klasy rocznika 2003 liczyłyby już tylko 22 osoby. To bardzo duża różnica, sięgająca aż 40%, i bardzo duża zmiana, która musiała rzutować na różnice doświadczeń” – mówi Trudnowski.

„Rok 2003 był również wyjątkowy w statystyce bezrobocia. Odnotowaliśmy wówczas najwyższy po 1989 r. wskaźnik ludzi bez pracy – 20%. Było to kluczowe doświadczenie dla rodziców dzisiejszych osiemnastolatków i kilku następnych roczników. Było to też doświadczenie, które zdezaktualizowało się po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Od 2004 r. liczba bezrobotnych spadała, a działo się tak przede wszystkim z powodu otwarcia dla polskich pracowników zachodnich rynków pracy. Ponad 2 miliony Polaków wyjechało za chlebem. Pozbyliśmy się problemu bezrobocia, jednak pozbyliśmy się także setek tysięcy rodzin i setek tysięcy zdolnych i chętnych do pracy ludzi. Dziś sytuacja jest odwrotna: to nie bezrobocie jest problemem, ale brak rąk do pracy” – stwierdza Trudnowski.

„2003 r. był również wyjątkowy z powodów politycznych. Wtedy to Sejm powołał pierwszą w historii III RP komisję sejmową, która w tym wypadku miała zająć się rozliczeniem tzw. afery Rywina. Dotyczyła ona prób wpływu władzy na rynek medialny. Afera Rywina zakończyła postkomunizm w Polsce, a w jej wyniku ówczesna lewica, reprezentowana przez SLD i postkomunistów, została zmieciona ze sceny politycznej. Jednak w toku prac tej samej komisji narodziły się dwie gwiazdy polskiej polityki: Zbigniew Ziobro i Jan Maria Rokita. Współtworzone przez nich ugrupowania, czyli Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska, podzieliły scenę polityczną w wyborach w 2005 r. Z tym podziałem żyjemy do dziś. Dzisiejsi osiemnastolatkowie nie tylko nie pamiętają świata bez wojny PiS z PO, ale wychowywali się w świecie, w którym ta wojna trwa” – wskazuje Trudnowski.

„Pokolenie dzisiejszych osiemnastolatków nie ma prawa pamiętać także wielu najistotniejszych wydarzeń z historii współczesnej. Nie pamiętają zamachów na World Trade Center, obalenia Saddama Husajna, czy Jana Pawła II, który zmarł w 2005 r, ani żadnej pielgrzymki papieskiej, które dla pokolenia 89′ był doświadczeniem mającym jakiś wpływ na sposób patrzenia na rzeczywistość. Pierwszymi dużymi wydarzeniami, które ludzie urodzeni w 2003 r. mogli przeżyć świadomie, była katastrofa smoleńska i Euro 2012” – przypomina Trudnowski.