Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Bez modernizacji rolnictwa nie zrealizujemy unijnych celów klimatycznych

przeczytanie zajmie 11 min
Bez modernizacji rolnictwa nie zrealizujemy unijnych celów klimatycznych cloudvisual/unsplash.com

Rolnictwo wywiera znaczący wpływ na środowisko naturalne. Mowa o jednej z największych gałęzi gospodarki, która wykorzystuje średnio ponad 40% zasobów wody i ziemi w krajach OECD. Gospodarstwa rolne przyczyniają się do zanieczyszczenia, a niekiedy degradacji gleby, powietrza, wody, różnorodności biologicznej. Udział rolnictwa w emisji gazów cieplarnianych wynosi w Unii Europejskiej ok. 9%, co oznacza, że jest on trzecim co do wielkości pod względem udziału w zanieczyszczeniu atmosfery sektorem gospodarczym UE. Pełna transformacja unijnej gospodarki nie będzie więc możliwa bez znaczących zmian w produkcji żywności. Polska powinna wykorzystać tę szansę do wykonania technologicznego skoku w krajowym rolnictwie.

[POBIERZ PUBLIKACJĘ CENTRUM ANALIZ KLUBU JAGIELLOŃSKIEGO „ZIELONY KONSERWATYZM. WYZWANIA I REKOMENDACJE W 10 KLUCZOWYCH OBSZARACH”]

Niekorzystny wpływ rolnictwa na środowisko zauważono w debacie publicznej już kilkadziesiąt lat temu. W ciągu dekad po zakończeniu II wojny światowej na kilku kontynentach istotnie zredukowano zjawisko głodu rozumianego jako niedobory ilościowe żywności. Wtedy też zaczęła rodzić się koncepcja zrównoważonego rozwoju rolnictwa jako odpowiedź na przemysłowy model produkcji żywności, który mimo, że zapewniał podaż środków spożywczych, to wiązał się z dewastacją zasobów naturalnych.

W 1987 r. Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ przyjęła definicję zrównoważonego rozwoju rolnictwa w brzmieniu: „Rozwój zrównoważony polega na takim wykorzystaniu i konserwacji zasobów naturalnych i takim zorientowaniu technologii i instytucji, aby osiągnąć i utrzymać zaspokojenie ludzkich potrzeb obecnego i przyszłych pokoleń. Taki rodzaj rozwoju (w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie), konserwując glebę, zasoby wodne, rośliny oraz genetyczne zasoby zwierząt, nie degraduje środowiska, wykorzystuje odpowiednie technologie, jest żywotny ekonomicznie i akceptowany społecznie”. Rolnictwo zrównoważone zakłada zatem równowagę celów socjalnych i ekonomicznych rolnictwa z ochroną środowiska naturalnego. Koncepcja zrównoważonego rolnictwa zyskała ramy w postaci reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), zapoczątkowanej w 1992 r. przez MacSharry’ego.

Od stanu środowiska naturalnego zależy jakość plonów, co przekłada się na podaż żywności (walkę z głodem), zdrowie oraz jakość życia konsumentów. Priorytetem nie może być sama produkcja żywności rozumiana jako cel krótkoterminowy. Wyżywienie ludności lub efektywność gospodarstwa rolnego musi iść w parze z interesem konsumenta (np. w zakresie prawa do dobrej jakości żywności) oraz interesem całego społeczeństwa (prawa do czystego środowiska).

Tym samym, celowi produkcji żywności musi towarzyszyć ochrona wód, gleby, powietrza oraz różnorodności biologicznej i krajobrazowej. Zagrożenia dla środowiska naturalnego ze strony rolniczej działalności człowieka stanowią dziś między innymi: prowadzanie intensywnych form gospodarowania w rolnictwie (nasilające erozję i zanieczyszczenie wód), monokultury, nieefektywne gospodarowanie zasobami wodnymi, nadmierna intensyfikacja łąk i pastwisk czy zanikanie lokalnych ras zwierząt gospodarskich i odmian roślin uprawnych. Pominięcie interesu społeczeństwa w postaci troski o środowisko naturalne w perspektywie długofalowej prowadzi do spadku efektywności produkcji żywności.

W orędziu na Światowy Dzień Pokoju w 2010 r. Benedykt XVI wymienił współczesne zagrożenia ekologiczne. Są to m.in. zmiany klimatyczne, pustynnienie, degradacja obszarów rolnych, zanieczyszczenie wód, wymieranie gatunków roślin i zwierząt, katastrofy naturalne i deforestacja. Papież wskazywał na problemy dotykające ludzkich społeczeństw w postaci tzw. ekologicznych uchodźców. Dążąc do odnowy natury, nie wolno zapominać o odnowie kulturowej, a więc tej dotyczącej integralnego rozwoju ludzkiego czy też ludzkiej ekologii. Potrzebne są umiar, solidarność i odpowiedzialność wobec obecnego i przyszłych pokoleń oraz zaangażowanie w zrównoważone zarządzanie środowiskiem i zasobami planety.

Coraz uboższa bioróżnorodność

Różnorodność biologiczna jest nieocenioną wartością całej żywej przyrody. Każdy gatunek ma w ekosystemie swoje miejsce i rolę, a zanik gatunku powoduje nieodwracalne straty dla środowiska naturalnego, a przede wszystkim wpływa na brak równowagi całego ekosystemu.

Wysoka bioróżnorodność jest bardzo korzystna dla gospodarki rolnej – zapewnia m.in. utrzymanie struktury i żyzności gleby, zapylanie upraw, zapobiega erozji gleby oraz wpływa na dystrybucję wody. Z kolei rolnictwo bardzo silnie wpływa na bioróżnorodność. Wraz z rozwojem rolnictwa, coraz więcej naturalnych ekosystemów zajęte zostało pod uprawy. Do innych zagrożeń należą nadużywanie nawozów sztucznych oraz chemicznych środków ochrony roślin, rezygnacja z zadrzewień i zakrzewień śródpolnych.

Według szacunków, w ciągu ostatnich 100 lat na świecie wyginęło ponad 75% odmian roślin użytkowych i 1000 ras zwierząt gospodarskich. W Europie zachowało się jedynie 16% nieprzekształconych ekosystemów, a te zdominowane przez człowieka obejmują 65% powierzchni kontynentu.

Polska, na tle innych krajów europejskich, jest krajem o relatywnie dużej różnorodności biologicznej, biorąc pod uwagę nie tyle samą liczbę gatunków czy zespołów roślinnych, ile stan zachowania pierwotnie występujących gatunków i zbiorowisk roślinnych oraz ras i form użytkowych roślin i zwierząt.

W światowej florze około 22% roślin kwiatowych jest wiatropylnych, pozostałe są owadopylne, co oznacza, że bez zapylających je zwierząt nie są w stanie zawiązać nasion. Spośród tych ostatnich około 75% jest zapylanych przez pszczoły, 21% przez inne błonkówki, a tylko 4% przez pozostałe owady. Owadopylnych jest około 84% roślin uprawianych w krajach Unii Europejskiej.

Szacuje się, że wartość ekonomiczna zapylania wynosi od 30 do 73 miliardów rocznie. W Ameryce Północnej zimą i wiosną sezonu 2006/2007 zaobserwowano spadek liczby pasiek zarządzanych przez człowieka o około jedną trzecią. Zjawisko to zostało nazwane masowym ginięciem pszczół i dotknęło 35 stanów USA, w których odnotowano straty kolonii pszczelich sięgające od 80 do 100% wśród niektórych pszczelarzy. W ciągu ostatnich 30 lat liczebność populacji pospolitych ptaków terenów rolniczych w Europie zmniejszyła się o około 50%. Jak wspomniano wyżej, strat tych w większości nie da się naprawić.

Efektywność wykorzystywania wody

Woda jest niezbędnym elementem produkcji żywności. Zasoby wód słodkich nie są nieograniczone, a przy tym stanowią zaledwie ok. 3% wszystkich zasobów wód na Ziemi. Szacuje się, że od 1960 do 2010 roku Europa straciła 24% odnawialnych zasobów wody per capita. Na potrzeby produkcji rolniczej w Europie zużywane jest 24-30% zasobów wody.

Przy obecnym tempie wzrostu liczby ludności, przyjmując, że przeciętny Europejczyk spożywa średnio 3 tys. kalorii dziennie, a jego dieta opiera się w 20% na białku zwierzęcym, bardzo prawdopodobny jest scenariusz, że w 2050 r., czyli już za 30 lat, po prostu zabraknie wody do produkcji żywności. Gdyby scenariusz ten miał się zrealizować, roczny deficyt wody będzie kształtował się na poziomie ok. 3,5 tys. km3 wody rocznie.

Trudność w gospodarowaniu wodą wiąże się z narastającą zmiennością występowania opadów, suszy oraz powodzi, co stanowi problem nie tylko dla rolnictwa, przedsiębiorstw w branży spożywczej oraz konsumenta żywności. Jeśli chodzi o problemy z wykorzystaniem wody w rolnictwie, to przede wszystkim należy wskazać nieefektywnie nawadnianie. W krajach położonych na południu Europy, takich jak Hiszpania, Portugalia, Włochy czy Grecja, niemal 80% wody wykorzystywanej w rolnictwie przeznaczane jest na cele związane z nawadnianiem. Jest to dobry kierunek, ponieważ dzięki odpowiedniemu nawodnieniu można uzyskać znaczącą poprawę jakości i wydajności upraw. Wyzwanie stanowi jednak podniesienie efektywności nawadniania i dążenie do oszczędnego gospodarowania wodą.

Ochrona jakości gleby oraz powietrza w obszarach wiejskich

Gleba stanowi podstawowy element produkcji rolniczej. Stan gleby najlepiej pokazuje wpływ rolnictwa na środowisko naturalne. Najbardziej destrukcyjna dla gleby jest jej nadmierna eksploatacja, która prowadzi do wyjałowienia i utraty próchnicy. Zawartość próchnicy decyduje z kolei o właściwościach fizykochemicznych gleby oraz o jej aktywności biologicznej, co bezpośrednio przekłada się na ilość i jakość plonów. Według szacunków niemal połowy gleb (45%) na terenie Unii Europejskiej dotyka problem zbyt niskiej zawartości próchnicy w glebie. Zawartość materii próchnicznej w tych glebach jest niższa niż 2,5% – wartość uznawana za granicę początku procesów pustynnienia gleby.

Równie niekorzystnym zjawiskiem jest erozja gleb – proces niszczący powierzchnię gleby, spowodowany działaniem wody, wiatru, siły grawitacji lub działalnością człowieka. Erozja gleby prowadzi do wymywania składników pokarmowych, pogorszenia struktury gleby, zmniejszenia jej miąższości, a także niszczenia roślin uprawnych. Zmiany takie prowadzą przede wszystkim do obniżenia potencjału produkcyjnego gleby.

Kolejnym czynnikiem jest nawożenie nawozami sztucznymi. Poprzez nadmierne stosowanie nawozów dochodzi do zaburzenia odpowiedniego bilansu składników odżywczych w glebie, co skutkuje wyjałowioną i niezdatną do dalszego użytku ziemią w przypadku niedoboru składników. Drugie potencjalne zagrożenie wynikać może z nadmiaru określonych substancji, który prowadzi do zanieczyszczenia gleby oraz powietrza szkodliwymi związkami chemicznymi lub metalami ciężkimi.

Również pestycydy negatywnie wpływają na środowisko. Ich długoterminowe stosowanie przyczynia się do zahamowania działania mikroorganizmów glebowych, obniża żyzność gleby i jednocześnie długofalowo zmniejsza wydajność produkcji rolnej. Niektóre pestycydy, które zawierają metale ciężkie (np. arsen, miedź, cynk) są bardzo trudne do usunięcia z gleby i przenikają za pośrednictwem roślin do łańcucha pokarmowego, a ostatecznie trafiają do organizmu człowieka.

W ostatnim czasie spopularyzowano wiedzę o zagrożeniach dla czystości powietrza wynikających z czynników w sektorze transportu lub energetyki. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że gospodarstwa rolne emitują do atmosfery tlenki azotu, które powstają w wyniku spalania kopalin i biomasy oraz w efekcie utleniania amoniaku (obornik, gnojówka, gnojowica). Odór stanowi poważny problem, przeważnie o charakterze lokalnym, który jest tym większy, im gęstsza jest sieć zabudowy. Najczęstszym źródłem emisji odoru są budynki inwentarskie, w których prowadzony jest chów lub hodowla zwierząt, a także miejsca magazynowania nawozów naturalnych. Ponadto, rolnictwo odpowiada za zapylenie powietrza, które jest efektem nieodpowiednio wykonywanych prac agrotechnicznych, podczas których cząsteczki gleby, biomasy (kurz roślinny) unoszą się w powietrzu. Pylenie pojawia się również podczas spalania śmieci, paliw czy resztek roślinnych. Do zanieczyszczenia powietrza przyczynia się odór, który powstaje wskutek procesów gnilnych, czyli mikrobiologicznego rozkładu substancji organicznych przy ograniczonym dostępie tlenu.

Minimalizacja emisji gazów cieplarnianych w łańcuchu żywnościowym

Udział rolnictwa w emisji gazów cieplarnianych wynosi w Unii Europejskiej ok. 9%, co powoduje, że jest on trzecim pod względem wielkości udziału w zanieczyszczeniu atmosfery sektorem gospodarczym UE (w tym niemal 60% stanowi podtlenek azotu, pochodzący z nawożenia mineralnego i gospodarki odpadami naturalnymi).

Szacuje się, że rolnictwo emituje około 13,5% globalnej emisji gazów cieplarnianych, odprowadzanych do atmosfery ze źródeł antropogenicznych. Głównymi antropogenicznymi źródłami metanu są produkcja ryżu oraz hodowla bydła i owiec, a w wypadku podtlenku azotu – nawożenie azotowe. W Polsce w 2005 r. rolnictwo było źródłem około 72% całkowitej emisji podtlenku azotu i około 33% metanu. W przypadku naszego kraju udział innych gazów cieplarnianych w kontekście rolnictwa jest znacząco mniejszy.

W grudniu 2020 r. państwa unijne osiągnęły porozumienie w sprawie zwiększenia celu redukcji emisji CO2 z obecnych 40% do co najmniej 55% w 2030 r. (w stosunku do 1990 r.). Z kolei w ramach strategii „od pola do stołu” (Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów na rzecz sprawiedliwego, zdrowego i przyjaznego dla środowiska systemu żywnościowego), przyjętej w maju 2020 r., ustanowiono, że celem jest zagwarantowanie, by rolnictwo, rybołówstwo i akwakultura oraz łańcuch wartości żywności wnosiły odpowiedni wkład w proces redukcji emisji.

Marnujemy zbyt dużo żywności

Szacuje się, że zmarnowana żywność zużywa około jednej czwartej całej wody wykorzystywanej przez rolnictwo, a ponadto odpowiada za około 8% globalnej emisji gazów cieplarnianych. Przyczyną strat żywności jest przede wszystkim nieefektywny łańcuch dostaw.

Ograniczenie strat żywności jednocześnie zmniejszyłoby emisję gazów cieplarnianych i poprawiło bezpieczeństwo żywnościowe. Bez względu jednak na przyczyny marnowania żywności oraz jego oddziaływanie na środowisko, skala strat jest nie do zaakceptowania pod względem moralnym, jeśli uzmysłowimy sobie, że co dziewiąta osoba na świecie jest niedożywiona.

Rekomendacja: Ochrona bioróżnorodności

Jak rolnictwo może wpływać na ochronę bioróżnorodności? Zupełnie podstawową kwestią jest niewypalanie roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach rolnych, rowach, ścierniskach, trzcinowiskach i szuwarach. Z informacji Państwowej Straży Pożarnej wynika, że w 2019 roku ze 153 520 pożarów w Polsce aż 55 912 stanowiły pożary łąk i nieużytków rolnych.

Ustawa o ochronie przyrody przewiduje karę aresztu albo grzywny dla osoby, która dopuści się wypalania. W kwietniu 2020 r., po pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym, zapowiadano podwyższenie kar z 5 tys. zł do 30 tys. zł. Jednak dotychczas nie zrealizowano tej deklaracji. Dodatkowe sankcje za wypalanie mogą zostać nałożone na rolników. Rolnicy, którzy ubiegający się o płatności bezpośrednie oraz niektóre płatności w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) 2014-2020, zobowiązani są do przestrzegania zakazu wypalania gruntów rolnych. Niestosowanie się do zakazu może doprowadzić do zmniejszenia płatności, a w skrajnych przypadkach nawet pozbawić rolnika całej kwoty wyżej wymienionych dopłat za dany rok.

W dalszej kolejności należy dążyć do zachowania i tworzenia w gospodarstwach tzw. infrastruktury ekologicznej, takiej jak: miedze, żywopłoty, pasy zadrzewień i nasadzeń śródpolnych czy rowy i oczka wodne. Strefy takie stanowią schronienie, miejsce bytowania i pozyskiwania pokarmu dla zwierząt, zapewniając jednocześnie biologiczną ochronę upraw i rzadkich gatunków flory i fauny. W tym przypadku konieczna jest promocja i dofinansowanie utrzymywania tego typu przeznaczenia gruntów.

Zaangażowania odpowiednich środków wymagają również inne praktyki przyjazne środowisku, np. stosowanie płodozmianu czy rezygnacja z wieloobszarowych monokultur i dywersyfikacja upraw. Do utrzymania i zwiększania bioróżnorodności mogą przyczynić się także takie działania objęte PROW, jak rolnictwo ekologiczne, uczestnictwo rolników w systemach jakości żywności, a także edukacja rolników i kształtowanie świadomości ekologicznej konsumentów przez właściwie dobrane programy szkoleń.

Szczególnie rolnictwo ekologiczne nastawione jest na stosowanie przyjaznych dla środowiska metod gospodarowania przy wykorzystaniu naturalnych procesów. Koncentruje się także na zapewnieniu właściwego dobrostanu zwierząt oraz wspieraniu zachowania różnorodności biologicznej. Produkcja ekologiczna jest dobrą alternatywą dla niewielkich gospodarstw rodzinnych i sposobem na zmianę przekonania, że tylko dzięki intensyfikacji produkcji możliwe jest zwiększenie zysków.

Rekomendacja: zwiększyć efektywność wykorzystania wody

Jak gospodarować wodą wykorzystywaną w rolnictwie, aby nie dotknął nas jej deficyt? W pierwszej kolejności należałoby zwrócić uwagę na kwestie agrotechniczne. Stosowanie płodozmianu, odpowiednie nawożenie, stosowanie herbicydów, a także zwracanie uwagi na termin, gęstość i głębokość siewu mogą w realny sposób przyczynić się do zwiększenia efektywności wykorzystania wody.

Oprócz działań agrotechnicznych potrzebny jest rozwój nowych źródeł wody w gospodarstwach, takich jak sieci irygacyjne lub małe rezerwuary. Współcześnie Polska mierzy się z efektami lat zaniedbań. Przede wszystkim przejawiają się one niedrożnymi systemami melioracyjnymi oraz brakiem edukacji rolników o sposobach nawadniania upraw.

Warto docenić działania podjęte w ostatnich latach. Dobrym przykładem jest realizowany przez PGW Wody Polskie w perspektywie najbliższych 3 lat program retencji korytowej, który zakłada wyremontowanie lub wybudowanie ponad 600 urządzeń wodnych, takich jak jazy czy zastawki na ciekach wodnych, które mają największe znaczenie dla produkcji rolniczej. Realizacja programu ma pozwolić na retencjonowanie 1% wody w kraju, a efekt bezpośredniego i pośredniego nawodnienia ma objąć ok. 300 tys. ha pól. O skuteczności takich działań może świadczyć chociażby gmina Drelów w województwie lubelskim, w której dzięki piętrzeniu wody nawadnianych jest ponad 500 ha gruntów, co w konsekwencji ma przełożyć się na wzrost plonów o ok. 30%.

Aby efektywnie gospodarować wodą, powinniśmy poprawić wydajność systemu transportu wody (ilość pobieranej wody faktycznie dostarczonej na pole), a także zwiększyć wydajność dystrybucji wody na polu (stosunek wody faktycznie wykorzystywanej przez uprawiane rośliny do całkowitej ilości wody, w jaką zaopatrzono daną uprawę). Przykładem może być tutaj Grecja, gdzie wprowadzenie usprawnionej sieci transportu i wydajnej dystrybucji wody doprowadziło do oszczędności w gospodarowaniu wodą sięgającej 95% w porównaniu do wcześniej stosowanych metod nawadniania.

W Polsce mamy problem z efektywnością systemu transportu wody przede wszystkim z powodu braku drożności rowów melioracyjnych. Dlatego oprócz takich działań jak np. program retencji korytowej powinniśmy edukować rolników w zakresie usprawnienia technik nawadniania. Jako dobry przykład do naśladowania można wskazać grecką Kretę, gdzie w wyniku działalności prowadzonej przez służbę doradczą ds. nawadniania (np. poprzez udzielanie rolnikom telefonicznych informacji na temat częstotliwości i metod nawadniania upraw w oparciu o przeprowadzane codziennie pomiary warunków pogodowych), udało się uzyskać oszczędność w wykorzystaniu wody na poziomie 9-10%.

Warto zwrócić również uwagę na możliwość wykorzystywania oczyszczonych ścieków do celów rolniczych. Na przykład na Cyprze cele w zakresie wykorzystywania wody z recyklingu wyznaczone na 2014 r. odpowiadają za ok. 28% zapotrzebowania na wodę zgłaszanego przez sektor rolnictwa w 2008 r. Na hiszpańskiej Gran Canarii oczyszczone ścieki stanowią źródło ok. 20% wody wykorzystywanej we wszystkich sektorach; taką wodę stosuje się np. do nawadniania plantacji, na których uprawia się 5 000 hektarów pomidorów i 2 500 hektarów bananów.

Wskazane przykłady mają oczywiście charakter mocno egzotyczny względem polskich warunków. Jednak ukazują potencjał postępu technologicznego oraz wyższego poziomu zarządzania w rolnictwie. Również w Polsce obowiązują przepisy ustawy o prawie wodnym, które pozwalają na wykorzystanie ścieków w rolnictwie do nawadniania, nawożenia użytków rolnych, a także do stawów hodowlanych. W tych celach możliwe jest użycie ścieków w ilości nie większej niż 5 m3 na dobę. Na wykorzystanie większych ilości potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne.

Wydaje się, że zwiększenie efektywności gospodarowania zasobami wody nie może obejść się bez wsparcia ze strony państwa. Dotacje krajowe i unijne mogłyby dostarczyć dodatkowych zachęt do stosowania technik ograniczających zużycie wody. Do rolników należałby wybór spośród różnych wodooszczędnych technologii, praktyk i upraw. W tej kwestii również niezbędne jest zaangażowanie państwa w celu dostarczenia rolnikom informacji, służenia radom i kształcenia.

Rekomendacja: Ochrona jakości gleby oraz powietrza w obszarach wiejskich

W jaki sposób dbać o jakość gleby, aby produkować zdrową żywność i chronić środowisko naturalne? Nie zapominajmy, że intensyfikacja produkcji, zwiększanie wydajności odbywa się często kosztem jakości. Z drugiej jednak strony, wzrost światowej populacji wymusza, byśmy dążyli do wzrostu wydajności. Jeśli chcemy utrzymać udział rolnictwa ekstensywnego, to konieczne jest zwiększenie jego efektywności, aby przy takim samym poziomie zasobów produkować więcej – albo przy wykorzystaniu mniejszych zasobów produkować na takim samym jak dziś poziomie.

W tym celu rolnicy powinni częściej korzystać z narzędzi cyfrowych. Nowe technologie stosowane w celu poprawy efektywności gospodarowania, określane jako rolnictwo precyzyjne, są w Polsce jeszcze stosunkowo słabo znane i wykorzystywane. Rolnictwo precyzyjne pozwala na optymalizację produkcji. Możemy produkować więcej i lepszej jakości żywność przy jednoczesnym ograniczeniu nakładów (wody, energii, nawozów, pasz).

Dodatkową korzyścią jest zmniejszenie oddziaływania rolnictwa na środowisko, zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego, a także zrównoważony wzrost wydajności. Model rolnictwa precyzyjnego składa się z trzech etapów, do realizacji których wykorzystuje się nowe technologie komputerowe. Pierwszym etapem jest gromadzenie danych – tworzenie map topograficznych, zbieranie parametrów glebowych i roślinnych czy informacji dotyczących plonowania. Kolejny etap to analiza i interpretacja zgromadzonych danych, aby w ostatnim etapie dobrać i zastosować odpowiednią do potrzeb ilość nasion do siewu, ilość nawozu, środków ochrony roślin czy paszy dla zwierząt.

Obecnie tylko w 25% unijnych gospodarstwach rolnych wykorzystuje się technologie, które można określić jako element rolnictwa precyzyjnego. Wyzwaniem jest ich upowszechnianie.

Dużą rolę mogłyby tu odegrać ośrodki doradztwa rolniczego, do których zadań należy m.in. działalność informacyjna wspierająca rozwój produkcji rolniczej oraz działalność szkoleniowa dla rolników. Mamy w Polsce odpowiednie zaplecze naukowe, a także kanał transmisji wiedzy w postaci ośrodków doradztwa rolniczego – należałby wykorzystać ten potencjał w celu wsparcia rolników w wykorzystywaniu narzędzi cyfrowych w ich gospodarstwach.

Ze względu na dużą skalę utraty drzew i krzewów, która widoczna jest w krajobrazie wiejskim na przestrzeni ostatnich dekad, znacząco zwiększyła się podatność terenów rolniczych na erozję, suszę, zanieczyszczenia oraz utratę kolejnych gatunków organizmów. Obowiązujące w Polsce dokumenty, zarówno unijne, jak i krajowe (m.in. Program ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej wraz z Planem działań na lata 2015-2020) doceniają znaczenie zielonej infrastruktury i zobowiązują do działań na rzecz jej rozwoju. W kształtowaniu krajobrazu rolniczego niezbędna jest współpraca pomiędzy lokalnymi samorządami, mieszkańcami wsi i rolnikami, a instrumenty prawne i finansowe wspierające rolników w prowadzeniu takich działań powinny być spójne.

W Polsce brak jest obecnie przepisów normujących stopień uciążliwości zapachowej i choć kwestia ta jest pośrednio regulowana przez kodeks dobrej praktyki rolniczej, przepisy ustawy o nawozach i nawożeniu czy też pozwolenia emisyjne, to nie zapewniają one w pełni przeciwdziałania uciążliwości zapachowej.

Jeśli chodzi o inne państwa UE, regulacje dotyczące uciążliwości zapachowej są bardzo zróżnicowane. Na przykład w Niemczech na terenach wiejskich określa się procentowo ilość godzin w roku, w których możliwe jest przekraczanie dopuszczalnego stężenia zapachu. W Holandii natomiast określa się wymaganą, minimalną odległość obiektów intensywnego chowu lub hodowli od różnych rodzajów terenów, w zależności od liczby utrzymywanych zwierząt.

Obecnie trwają prace nad przygotowaniem przepisów normujących uciążliwość zapachową, które zmierzają w kierunku rozwiązań holenderskich. Wydaje się, że jest to dobry kurs, gdyż rozwiązania te mogą przyczynić się dodatkowo do zwiększenia ładu przestrzennego na terenach wiejskich. Projekt tzw. ustawy odorowej, określający minimalną odległość od innych zabudowań dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie wiąże się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej, znajduje się na etapie prac rządowych. Zgodnie z wykazem prac programowych i legislacyjnych Rady Ministrów, planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to I kwartał 2021 r.

Rekomendacja: Redukcja emisji gazów cieplarnianych

Skrócenie łańcucha dostaw

Jednym z podstawowych celów UE jest zmniejszenie śladu środowiskowego i klimatycznego unijnego systemu żywnościowego, które może być realizowane np. poprzez skrócenie łańcuchów dostaw – żywności, pasz i produktów rolnych.

W Polsce od 1 stycznia 2017 r. weszły w życie przepisy o rolniczym handlu detalicznym (RHD), które pozwalają na sprzedaż surowców oraz produktów przetworzonych z gospodarstwa bezpośrednio konsumentowi końcowemu. Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że z powyższych rozwiązań korzysta co najmniej 9 831 producentów. Jest to dobry wynik, jednak aby rezultaty w postaci ograniczenia emisji gazów cieplarnianych były zauważalne, konieczne jest zwielokrotnienie liczby producentów korzystających z RHD (oraz podobnych form produkcji, jak np. działalność marginalna, lokalna i ograniczona). Przyczynić może się do tego wprowadzanie dalszych ułatwień dla tego rodzaju produkcji, a także promocja wśród konsumentów oraz szkolenia i doradztwo dla rolników.

W kontekście śladów działalności przemysłowej warto zwrócić uwagę na rolę rolnictwa ekologicznego. Przepisy dotyczące rolnictwa ekologicznego obejmują wszystkie etapy produkcji, przygotowania i dystrybucji (od produkcji podstawowej po przechowywanie, przetwarzanie, transport, dystrybucję, aż po dostarczenie do konsumenta końcowego). W efekcie wszystkie produkty ekologiczne w UE podlegają rygorystycznym przepisom „od pola do stołu”, co ma znaczenie dla emisji gazów cieplarnianych.

W Polsce nie wykorzystujemy w pełni potencjału produkcji żywności ekologicznej. Ze względu na cenę produkty ekologiczne są nieosiągalne dla większości konsumentów.

Z badań wynika, że przeciętny Polak przeznacza na produkty ekologiczne jedynie 4 euro, podczas gdy Niemiec 100 euro, a Duńczyk 200 euro. Jeśli chodzi o dostępność tego typu produktów, to w ostatnich latach pojawiły się pozytywne zmiany (chociażby wspomniana wyżej ustawa o rolniczym handlu detalicznym). Nadal jednak wyzwanie stanowi promocja żywności ekologicznej oraz szukanie nowych kanałów jej dystrybucji. Ważna jest również pomoc finansowa ze środków publicznych na wsparcie dla producentów żywności, która to pomoc mogłaby stanowić proporcjonalną część środków ponoszonych przez państwo w zakresie obowiązku redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Sposób postępowania z nawozami zwierzęcymi i ich magazynowaniem a emisja metanu i amoniaku

Stosunkowo niewielka liczba gospodarstw posiada szczelne zbiorniki do przechowywania zarówno płynnych, jak i stałych nawozów naturalnych. Obowiązki w zakresie przechowywania nawozów naturalnych określone zostały w tzw. Programie Azotanowym, który stanowi realizację unijnej Dyrektywy Azotanowej. W Programie wskazano, że podmioty prowadzące produkcję rolną powinny dostosować powierzchnię lub pojemność miejsc do przechowywania nawozów naturalnych zapewniającą możliwość przechowywania co najmniej 6-miesięcznej produkcji nawozów naturalnych płynnych lub co najmniej 5-miesięcznej produkcji nawozów naturalnych stałych w okresach, w których te nawozy nie są wykorzystywane rolniczo. Terminy na dostosowanie gospodarstw do wymogów Programu wyznaczono na 31 grudnia 2021 r. – w przypadku chowu lub hodowli zwierząt gospodarskich w liczbie większej niż 210 DJP (duża jednostka przeliczeniowa) – oraz na 31 grudnia 2024 r. – w przypadku chowu lub hodowli zwierząt gospodarskich w liczbie mniejszej lub równiej 210 DJP.

Aby zrealizować przepisy dyrektywy i wymogi Programu, potrzebne jest zaangażowanie państwa – przede wszystkim w postaci dofinansowania inwestycji, których wykonanie przewiduje Program. Po drugie, konieczne jest wsparcie ze strony ośrodków doradztwa rolniczego, które powinno włączyć się w realizację Programu poprzez upowszechnianie wymogów i obowiązków przewidzianych w Programie (np. warunki rolniczego wykorzystania nawozu, warunki przechowywania nawozu) oraz poprzez doradztwo indywidualne (w zakresie doboru odpowiedniego sposobu magazynowania nawozów lub określenia optymalnych parametrów technicznych magazynów).

Natomiast jeśli chodzi o redukcję zanieczyszczeń powietrza emitowanych ze źródeł pochodzenia rolniczego, podstawowym aktem jest Kodeks dobrej praktyki rolniczej w zakresie ograniczania emisji amoniaku. Kodeks stanowi przejaw realizacji zobowiązań nałożonych na państwa członkowskie przez dyrektywę NEC. Wskazano w nim różnego rodzaju praktyki rolnicze, m.in. kwestie niskoemisyjnych systemów utrzymania zwierząt czy niskoemisyjnych technik rozprowadzania i przechowywania nawozów, które mogą podjąć rolnicy w celu ograniczenia emisji amoniaku do atmosfery. Kodeks stanowi zbiór zaleceń, w związku z czym potrzeba jeszcze większego zaangażowania instytucji związanych z rolnictwem, a przede wszystkim doradztwa rolniczego, aby przekonać rolników o potrzebie stosowania opracowanych wskazań oraz o korzyściach płynących z ich realizacji.

Aby obniżyć emisję gazów cieplarnianych, można przeznaczać obornik na produkcję biogazu, który jest wykorzystywany do wytwarzania energii. Produkcja biogazu z biomasy (dzięki której wykorzystywane są nawozy naturalne, a także inne produkty uboczne pochodzące z gospodarstw rolnych) stanowi w wielu państwach UE alternatywne źródło energii. W gospodarstwach z dużą liczbą zwierząt budowa mikrobiogazowni stanowi korzyść nie tylko w zakresie utylizacji nawozów naturalnych i ograniczenia emisji szkodliwych gazów, ale również pozwala na produkcję własnej energii. Niestety, największą przeszkodę w realizacji tego typu przedsięwzięć stanowi brak środków finansowych rolników.

Często w debacie publicznej pada teza, że należy postawić wyłącznie na produkcję roślinną żywności (z uwagi na nieekologiczny charakter produkcji zwierzęcej – pomijając aspekty zabijania zwierząt – w zakresie emisyjności). Szacuje się, że sama hodowla zwierząt odpowiada za ok. 18% antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych. Jednak produkcja żywności pochodzenia roślinnego jest z wzajemnością powiązana z produkcją zwierzęcą – np. niejadalne przez człowieka produkty roślinne stanowią paszę dla zwierząt, a obornik stanowi naturalny nawóz wykorzystywany w produkcji roślinnej. To zagadnienie wymagałoby pogłębienia w osobnej publikacji.

Reasumując, upowszechnianie praktyk i nowych technologii korzystnie wpływających na ograniczenie emisji zanieczyszczeń powinno uwzględniać aspekt ekonomiczny gospodarstw rolnych. Efektywność działań wpływających na stan gleby czy powietrza jest skorelowana nie tylko z podniesieniem stanu świadomości wśród rolników, ale również z kosztami finansowymi, jakie ponoszą gospodarstwa rolne, aby zrealizować wyzwania związane z ochroną środowiska. Nie można wyłącznie od rolników wymagać, aby to oni ponosili te koszty. Dlatego konieczne jest wsparcie państwa, w szczególności poprzez dofinansowanie do działań i inwestycji zmierzających do redukcji zanieczyszczeń, będących wynikiem działalności rolniczej i wpływających na poprawę stanu środowiska naturalnego.

Rekomendacja: Zachęcanie do świadomych zakupów

Nie można nie docenić wpływu wyborów zakupowych dokonywanych przez konsumentów na gospodarkę. Konsumenci zyskują coraz większą świadomość, że ich codzienny wybór, nawet podstawowych produktów jak mleko czy masło, ma wpływ na rolnictwo, środowisko, gospodarkę, społeczeństwo. Bardzo dużą rolę w procesie zwiększania świadomości konsumenckiej odgrywają akcje takie, jak „Kupuj świadomie”, „Produkt Polski” czy aplikacja „Pola”, które zwracają uwagę konsumentów, że poza ceną, wyglądem czy jakością produktu przy zakupach warto brać pod uwagę czynniki ekonomiczne i środowiskowe.

Zarówno państwo, jak i instytucje pozarządowe powinny rozszerzać zasięg dotychczasowej działalności na rzecz podnoszenia świadomości konsumentów i promowania polskich produktów żywnościowych. Ciekawym pomysłem byłoby stworzenie przez państwo aplikacji mobilnej, która służyłaby upowszechnieniu oznaczenia „Produkt Polski”. Ponadto, należałoby rozważyć wdrożenie programu wsparcia dla organizacji pozarządowych, dążących do redukcji marnowania żywności.

Od niedawna mamy w Polsce rozwiązania ustawowe, które nakładają na sieci handlowe obowiązki w zakresie ograniczenia marnowania żywności. Stosunkowo rzadko poruszany jest jednak temat, w jaki sposób każdy z nas jako konsument może ograniczyć marnowanie żywności. Jest to kolejne wyzwanie dla państwa, podmiotów pozarządowych, a także dla każdego z nas, aby mówić o tym, co możemy zrobić. Przede wszystkim warto na zakupy wybierać się z listą produktów i zwracać uwagę na terminy przydatności do spożycia. Należy również pamiętać o zaletach mrożenia żywności, o rozsądnym planowaniu posiłków, a jeśli mamy za dużo żywności – o dzieleniu się.

Bardzo dobrą, choć jeszcze słabo rozpowszechnioną inicjatywą są jadłodzielnie, które pozwalają rozwiązać problem nadmiaru żywności. Podobny cel realizują aplikacje (np. To Good To Go, Foodsi), dzięki którym możemy kupić przecenione potrawy z restauracji, które nie sprzedały się danego dnia lub żywność z piekarni czy supermarketu z krótkim terminem ważności. Warto upowszechniać tego rodzaju inicjatywy, obyczaje i rozwiązania technologiczne. Drobne działania mogą przynieść ogromne rezultaty. Należałoby zobligować jednostki samorządu terytorialnego, w szczególności gminy, do wsparcia jadłodzielni. Powinny one otrzymać nie tylko promocję, lecz również pomoc finansową. Jej wysokość mogłaby zostać powiązana z liczbą mieszkańców danej gminy czy powiatu.

Publikacja powstała we współpracy i ze środków Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych w ramach projektu Zielony konserwatyzm. Partnerem projektu jest Światowy Ruch Katolików na rzecz Środowiska Naturalnego. 

Tym dziełem dzielimy się otwarcie. Utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony oraz przedrukowanie niniejszej informacji.