Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Inicjatywa Trójmorza pomoże przełamać zapóźnienia rozwojowe względem Zachodu

Inicjatywa Trójmorza pomoże przełamać zapóźnienia rozwojowe względem Zachodu Kancelaria Prezydenta/flickr.com

Fundusz Trójmorza jest ogromnym przedsięwzięciem. Stojąca za nim inicjatywa zmierza do zbudowania połączeń infrastrukturalnych, transportowych i cyfrowych, między państwami znajdującymi się pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem a Morzem Czarnym. Choć pomysł brzmi inspirująco, sceptyk może zapytać, jakie są źródła finansowania tego projektu, czy ma on uzasadnienie rynkowe i jakie są szanse powodzenia? O tym rozmawia Mateusz Perowicz z Beatą Daszyńską-Muzyczką, prezesem zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego, przewodniczącą Rady Nadzorczej Funduszu Trójmorza.

Priorytetowe dla Inicjatywy Trójmorza jest zbudowanie spójnej i zintegrowanej infrastruktury w Europie Środkowej, która pozwoli nadrobić zapóźnienia rozwojowe wynikające z zaszłości historycznych. Jakie inwestycje w tym celu zaplanowano i które projekty udało się już zrealizować?

Zanim przejdziemy do konkretnych inwestycji, warto przypomnieć samą koncepcję utworzenia Funduszu Trójmorza. Narodziła się przy okazji szczytu Inicjatywy Trójmorza, który odbył się w Warszawie w 2017 r. Właśnie wtedy staraliśmy się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób my jako polski bank rozwoju możemy włączyć się w tę inicjatywę. Bazując na naszych doświadczeniach, doszliśmy do wniosku, że dobrym rozwiązaniem jest stworzenie funduszu inwestycyjnego, którego założycielami będą banki rozwoju ze wszystkich krajów Trójmorza.

Przypomnę, że Fundusz Trójmorza nie jest pierwszym funduszem inwestycyjnym, w który się zaangażowaliśmy. Od 2017 r. BGK jest inwestorem w funduszu Marguerite II, a od 2018 r. BGK reprezentuje Polskę w innym międzynarodowym funduszu inwestycyjnym Marguerite I. Natomiast w 2013 r. wraz z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym utworzyliśmy Polski Fundusz Funduszy Wzrostu (Polish Growth Fund of Funds), który wspiera finansowanie polskich przedsiębiorstw w fazie wzrostu lub ekspansji. Celem tej inicjatywy jest stymulowanie inwestycji kapitałowych w rozwijające się firmy w Polsce.

Fundusz Trójmorza odróżnia się jednak od wymienionych przeze mnie inicjatyw tym, że jest skierowany aż do 12 krajów. Odbyliśmy wiele spotkań, rozmów, nawiązaliśmy mnóstwo fantastycznych relacji z przedstawicielami banków i instytucji rozwoju z państw regionu Trójmorza, żeby po zaledwie 8 miesiącach powołać fundusz do życia. Jego charakter jest komercyjny, działa na zasadach rynkowych, czyli ma inwestować w projekty, które przyniosą udziałowcom zysk. Fundusz Trójmorza działa też na znacznie większą skalę. Jego docelowa wielkość to 3-5 mld euro.

Do zarządzania funduszem wybraliśmy profesjonalnego doradcę inwestycyjnego z ogromnym doświadczeniem w zarządzaniu inwestycjami w infrastrukturę. A taki właśnie profili ma fundusz – inwestycje infrastrukturalne, transportowe, energetyczne i cyfrowe. Umowę z doradcą inwestycyjnym, firmą Amber Infrastructure, podpisaliśmy na początku 2020 r. Mimo lockdownu i utrudnionych kontaktów bezpośrednich Amber przeanalizował już ponad 80 projektów inwestycyjnych, a fundusz po decyzjach niezależnego komitetu inwestycyjnego dokonał pierwszych inwestycji. Jedną z nich był zakup w listopadzie 100% udziałów w spółce Cargounit, działającej w branży kolejowej. W grudniu natomiast nabył pakiet kontrolny w estońskiej spółce z sektora cyfrowego – Greenergy Data Centers. Obecnie zarządzający funduszem jest w trakcie analizy kolejnych potencjalnych inwestycji.

Jakie są najważniejsze wnioski i postanowienia tegorocznego szczytu w Tallinie?

W październiku 2020 r. podczas kolejnego szczytu Inicjatywy Trójmorza w Tallinnie panował konsensus na poziomie prezydenckim i rządowym w odniesieniu do potrzeby rozwoju gospodarczego naszej części Europy. Uzupełniając luki infrastrukturalne w regionie Trójmorza, będziemy w stanie budować silną i spójną Unię Europejską. Fundusz Trójmorza, w który jeszcze niedawno mało kto wierzył, staje się ważnym wehikułem finansowym w UE, rozpoznawalnym przez globalnych inwestorów.

Na szczycie w Tallinnie kolejne kraje – Węgry, Słowenia, Bułgaria, Litwa i Chorwacja – zadeklarowały oficjalnie chęć przystąpienia do Funduszu Trójmorza oraz poinformowały o wysokościach swojego zaangażowania. Polska poprzez BGK ogłosiła również zwiększenie wpłaty do Funduszu o 250 mln euro. To wielki sukces szczytu. Na początku 2021 r. te deklaracje stały się faktem – formalnie do Funduszu dołączyły Chorwacja i Litwa, a zaangażowanie BGK wzrosło o 250 mln euro.

Od początku powstania koncepcji Funduszu prowadzimy dialog z instytucjami rozwoju krajów Trójmorza. Zorganizowaliśmy liczne warsztaty i spotkania, na których rozmawialiśmy o potrzebach regionu. Spotykamy się również cyklicznie w stolicach krajów Trójmorza z lokalnymi mediami, biznesem i administracją. Przedstawiamy możliwości, jakie stwarza ta inicjatywa, oraz pokazujemy, w jaki sposób można myśleć o korzystaniu z jego zasobów. Za nami są już konferencje w Bukareszcie, Warszawie, Rydze i Lublanie. Kolejne odbędą się w 2021 r.

Kapitał inwestycyjny Funduszu Trójmorza zbliża się do 1 mld euro. Wiele osób wskazuje, że to zdecydowanie za mało. Zdaniem niektórych potrzeba co najmniej 2 bln euro. Jakie jest realne zapotrzebowanie na inwestycje i z jakich źródeł pozyskiwany będzie kapitał?

Potrzeby infrastrukturalne regionu są ogromne i tylko w tych 3 wymienionych sektorach wynoszą prawie 600 mld euro. Tak wynika z analiz firmy SpotData, która przygotowała raport o potrzebach inwestycyjnych naszego regionu. Mówimy tu tylko o inwestycjach, których realizacja zbliżyłaby jakość infrastruktury w Europie Środkowo-Wschodniej do tego, który znamy z Europy Zachodniej. Wszystkie trzy sektory są dla dalszego rozwoju regionu Trójmorza bardzo istotne – podniosą konkurencyjność ekonomiczną naszych gospodarek, a także poprawią komfort życia mieszkańców.

We wrześniu zeszłego roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował raport, w którym podkreślił ogromną rolę inwestycji infrastrukturalnych w odbudowie gospodarek regionu Trójmorza. Według tego dokumentu poprawa połączeń między poszczególnymi państwami regionu stanowi klucz w procesie budowy wzrostu gospodarczego.

Na te 600 mld euro potrzeb inwestycyjnych muszą składać się środki publiczne i fundusze europejskie. Fundusz Trójmorza jest natomiast komercyjnym wehikułem finansowym, który działa na zasadach rynkowych. Ma być uzupełnieniem dla pieniędzy publicznych i funduszy Unii Europejskiej, a także bodźcem do inwestowania w ważne dla regionu projekty transgraniczne lub mające pozytywny wpływ na rozwój przynajmniej dwóch państw regionu Trójmorza.

Wszystko to przy założeniu, że ta docelowa wielkość Funduszu Trójmorza to, jak wspomniałam, 3-5 mld euro i przy odpowiednim ustrukturyzowaniu finansowym będziemy mogli zaangażować się w inwestycje z wykorzystaniem dźwigni finansowej, zwiększając efektywność zaangażowanych środków.

Pozostaje jeszcze kwestia źródeł pochodzenia kapitału. Oprócz zaangażowania banków rozwoju państw Trójmorza Fundusz jest otwarty na kapitał prywatny i międzynarodowe instytucje finansowe. Mogą one pochodzić nie tylko z Europy, lecz także z całego świata. Patrzymy chociażby na takie kierunki, jak Japonia, Korea, Australia, Stany Zjednoczone, Kanada, Izrael czy państwa Zatoki Perskiej.

Jak będzie wyglądać model finansowania inwestycji? Co zostanie sfinansowane w pierwszej kolejności?

Inwestycje Funduszu Trójmorza mają odgrywać ważną rolę łączenia krajów naszego regionu na osi północ-południe – od krajów bałtyckich przez Polskę, Czechy, Słowację aż po Bałkany. To niezbędny warunek, aby kraje Trójmorza mogły się dalej rozwijać i być konkurencyjne względem państw Zachodu. Zawsze podkreślam, że tworzenie infrastruktury na najwyższym poziomie ma wymiar nie tylko ekonomiczny, ale i społeczny. Budowa trasy Via Carpatia, która ma prowadzić z Litwy przez Polskę na Bałkany, znacząco poprawi komfort i bezpieczeństwo podróżowania, a jednocześnie podniesie konkurencyjność naszych krajów w oczach zagranicznych inwestorów i pobudzi handel wewnątrz Trójmorza.

O wyborze projektów, w które finalnie zaangażuje się Fundusz Trójmorza, decyduje niezależny komitet inwestycyjny. Analizując potencjalne projekty, komitet kieruje się zarówno ich wpływem na rozwój regionu, jak i perspektywą korzyści ekonomicznych dla akcjonariuszy Dunduszu. Zgodnie ze strategią inwestycje muszą być transgraniczne lub mieć pozytywny wpływ na rozwój przynajmniej dwóch krajów Trójmorza oraz dotyczyć jednego z trzech sektorów: transportu, energetyki lub cyfryzacji.

Inwestycje Funduszu mają przede wszystkim formę zaangażowania kapitałowego, dopuszczalne są również inne instrumenty. Fundusz może angażować się również w projekty w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Każda inwestycja jest rozpatrywana indywidualnie. O konkretnych projektach, w jakie angażuje się Fundusz, decyduje, tak jak mówiłam, niezależny komitet inwestycyjny.

W jaki sposób możemy przekonać prywatnych inwestorów do włączenia się w to przedsięwzięcie?

Jeszcze przed utworzeniem Funduszu w trakcie misji gospodarczych na całym świecie opowiadaliśmy o potencjale tego regionu – kraje Trójmorza to 20% PKB Unii Europejskiej, to 112 mln populacji, to region o ogromnych potrzebach infrastrukturalnych, które sięgają prawie 600 mld euro, i ogromny potencjał, który trzeba w pełni wykorzystać.

Regiony atrakcyjne gospodarczo z punktu widzenia inwestorów, a takim jest Europa Środkowo-Wschodnia, mogą wbrew pozorom zyskiwać na obecnej sytuacji związanej z pandemią. Rynki finansowe działają obecnie w środowisku podwyższonego ryzyka i niskich stóp procentowych. Kapitał szuka bezpiecznej przystani, która może wygenerować ponadprzeciętne zwroty. Inwestycje infrastrukturalne w szybko rosnących regionach świata, ale jednocześnie stabilnych i bezpiecznych jak nasz, są więc teraz szczególnie atrakcyjne.

Informacje szczegółowe, techniczne dotyczące inwestowania i włączenia w Funduszu Trójmorza należy kierować do niezależnego zarządzającego Funduszem podmiotu, czyli firmy Amber Infrastructure. Wybraliśmy ją w procesie przeglądu rynku na podstawie doświadczenia w sektorze infrastrukturalnym. Amber Infrastructure ma następujące zadania: bieżące zarządzanie i analiza projektów inwestycyjnych oraz pozyskiwanie inwestorów prywatnych.

Część projektów wspieranych przez Fundusz uzyskała finansowanie Unii Europejskiej. Fundusz Trójmorza będzie dodatkowym uzupełnieniem dla tych inwestycji czy alternatywnym mechanizmem wsparcia projektów, które nie mogą liczyć na pomoc UE?

Rozwój inwestycji infrastrukturalnych to odpowiedzialność poszczególnych państw. Jednak wśród tych projektów mogą być takie, które da się zrealizować na zasadach komercyjnych poprzez zaangażowanie w nie środków prywatnych, co pozwoli uniknąć nadmiernego obciążenia finansów publicznych. Co do zasady Fundusz Trójmorza ocenia potencjał poszczególnych inwestycji tak, jak inwestor prywatny. Można więc powiedzieć, że środki Funduszu Trójmorza są w kontekście tworzenia infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej uzupełnieniem środków budżetowych poszczególnych krajów, a także funduszy unijnych. Zaznaczę jednak, że Fundusz ma angażować się w te inwestycje na zasadach komercyjnych, a więc projekty powinny generować zysk dla udziałowców. To nie jest fundusz dotacyjny czy pożyczkowy.

Wszystkie kraje Inicjatywy Trójmorza oraz państwa już będące członkami Funduszu lub deklarujące dołączenie to kraje należące do UE. W rezultacie Fundusz Trójmorza poprawi konkurencyjność ekonomiczną Unii i komfort życia jej mieszkańców.

Jestem przekonana, że Fundusz odegra ważną rolę w rozwoju i integracji naszego regionu, a inwestycje wpłyną na podniesienie jakości życia wszystkich naszych obywateli. To szczególnie ważne w obecnej sytuacji, gdy cały świat, w tym nasz region, odczuwa poważne skutki pandemii. Spowolnienie gospodarcze przekłada się na niższe nakłady na inwestycje. Natomiast dzięki Funduszowi dodatkowe środki mogą być kierowane na nasz regionalny rynek, a Fundusz, finansując inwestycje transgraniczne, uzupełnia lukę.


Czy banki z innych państw regionu dołączą do Funduszu? Trwają takie rozmowy?

Mimo kryzysu, który ogarnął świat walczący z pandemią, gospodarki krajów Trójmorza radzą sobie lepiej niż Europa Zachodnia. To niezwykle istotne, że jako region wyróżniamy się trwałymi i relatywnie stabilnymi fundamentami gospodarczymi. Dzięki temu przedsiębiorcy, szczególnie z sektora MŚP, mogą nieco spokojniej patrzeć w przyszłość. W Polsce zarówno rząd, jak i nasz bank uruchomiły wiele programów, które łagodzą negatywne skutki COVID-19. Podobnie było w sąsiednich krajach regionu. Ta stabilność istotna jest również dla potencjalnych inwestorów.

Przypomnę, że pomysłodawcą, inicjatorem, współzałożycielem i głównym udziałowcem w Funduszu jest polski bank rozwoju – Bank Gospodarstwa Krajowego. Fundusz założyliśmy wspólnie z naszym rumuńskim odpowiednikiem – EximBankiem. Założenia i strategię Funduszu wypracowywaliśmy z bankami rozwoju z 10 krajów Trójmorza. Nasi odpowiednicy w pozostałych krajach Trójmorza najlepiej znają lokalne potrzeby.

Utworzenie Funduszu wymagało procesu uzgodnień także z udziałem Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Banku Rozwoju i Odbudowy. Proces ten był bardzo intensywny, a trwał zaledwie osiem miesięcy, czyli o ponad połowę krócej niż zazwyczaj w wypadku tego typu przedsięwzięć.

Dziś w Funduszu są: Polska, Rumunia, Łotwa, Estonia, Węgry, Słowenia, Bułgaria oraz od niedawna Chorwacja i Litwa. Czechy i Słowacja są w trakcie wewnętrznych krajowych ustaleń, natomiast Austria od początku procesu nie wyrażała chęci przystąpienia do Funduszu.

Kolejne deklaracje przystąpienia wyrażają jedność państw Trójmorza w dążeniu do poprawy sytuacji ekonomicznej regionu, a ponadto świadczą o właściwym kierunku działań prowadzonych przez sam Fundusz Trójmorza. Tak jak już wspomniałam, Fundusz jest również otwarty na współpracę z instytucjami międzynarodowymi i inwestorami prywatnymi. Rozmowy trwają.

Czy każde z 12 państw członkowskich aktywnie uczestniczy w Funduszu Trójmorza?

Ostatni czas spędziliśmy na spotkaniach i warsztatach z partnerami z podobnych do BGK instytucji rozwoju z regionu. Dzięki comiesięcznym spotkaniom opracowaliśmy ramy prawne, strategie i cele naszej inicjatywy. To doprowadziło nas do ważnego punktu, który zmienia historię, czyli do założenia Funduszu. Zrobiliśmy to w 2019 r., a w lutym 2020 r. rozpoczął on pełną działalność operacyjną.

Podkreślam, że do Funduszu zaprosiliśmy banki i instytucje rozwoju z całego regionu. Fundusz został założony w Luksemburgu na podstawie luksemburskiego prawa finansowego. Przyczyną wyboru takiej ścieżki była konieczność skoordynowania współpracy między kilkunastoma zupełnie różnymi systemami prawnymi. Mimo że wszyscy jego członkowie należą do Unii Europejskiej, to każdy ma swoją specyfikę, również prawną. Od początku powstania koncepcji Funduszu prowadzimy aktywny dialog z instytucjami rozwoju krajów regionu.

Jestem dumna, że Fundusz już w pełni działa. Poprawa połączeń między naszymi krajami ma kluczowe znaczenie dla budowania wzrostu gospodarczego i spójności Unii Europejskiej. Jestem przekonana, że Fundusz odegra ważną rolę w rozwoju i integracji naszego regionu, a inwestycje wpłyną na podniesienie jakości życia wszystkich naszych obywateli. Cieszę się, że te korzyści dostrzegają nasi partnerzy z regionu i kolejne kraje sukcesywnie do nas dołączają.

Chorwacja była współinicjatorem Trójmorza. Aż 11 priorytetowych projektów ma zostać zrealizowanych właśnie w tym kraju. Jednak obecny prezydent, Zoran Milanović, jest zagorzałym przeciwnikiem integracji politycznej na odcinku bałtycko-adriatycko-czarnomorskim. Czy to duża przeszkoda w rozwijaniu projektu?

Polska, region i świat są obecnie w trakcie ogromnego spowolnienia gospodarczego, jakiego nie obserwowaliśmy od bardzo wielu lat. W tym szczególnym okresie niezwykle istotna jest współpraca i wspólny wysiłek, aby tworzyć kolejne projekty. Inwestycje, które powstaną dzięki zaangażowaniu Inicjatywy Trójmorza i Funduszu Trójmorza, uratują bądź stworzą nowe miejsca pracy w całym regionie. Dzięki temu wielu przedsiębiorców i wiele rodzin zachowa bezpieczeństwo ekonomiczne.

Chorwacja jest bardzo istotną częścią Inicjatywy Trójmorza. Mam nadzieję, że już niedługo dołączy także do Funduszu. Przypomnę, że pomysłodawcą idei Inicjatywy Trójmorza byli prezydenci – Polski, Andrzej Duda, oraz Chorwacji, Kolinda Grabar-Kitarović. Chorwacja poprzez działalność swojego banku rozwoju HBOR od samego początku aktywnie bierze udział w pracach związanych z powołaniem i działaniem Funduszu Trójmorza oraz zgłosiła deklarację przystąpienia do niego. Liczymy, że już niedługo formalnie będzie jego częścią.

W ostatnim czasie w Chorwacji doszło do kilku trzęsień ziemi. Łączymy się w tych trudnych chwilach z ludźmi tam mieszkającymi – podęliśmy realne działania pomocowe i przekazaliśmy Chorwacji 250 tys. euro. Pieniądze trafiły do krajowego banku rozwoju HBOR w formie darowizny. Wsparcie z polskiego banku rozwoju BGK jest wyrazem dobrej współpracy sąsiedzkiej i trójmorskiej z Chorwacją. Solidarność między krajami, szczególnie w tak trudnych czasach, jest podstawą budowania bliskich więzi regionalnych nie tylko na poziomie gospodarczym, ale również społecznym. Z Chorwacją, w tym z bankiem rozwoju HBOR, łączą nas szczególne stosunki ze względu na bliską współpracę na poziomie krajowym i banków w Inicjatywie Trójmorza i w Funduszu Trójmorza

Istotne są także chorwackie projekty na liście. To propozycje, które zostaną szczegółowo przeanalizowane przez zarządzającego Funduszem pod względem spełniania kryteriów. Samo wpisanie na listę nie oznacza, że Fundusz będzie mógł je realizować.

Amerykańska agencja rządowa zatwierdziła 300 milionów dolarów wsparcia dla Funduszu Trójmorza. Jaka jest rola USA w tym projekcie?

Inicjatywa Trójmorza i Fundusz Trójmorza zyskują coraz większe zainteresowanie zarówno ze strony Unii Europejskiej, jak i USA. W szczytach Inicjatywy Trójmorza uczestniczył prezydent USA i sekretarz energii USA. Fundusz Trójmorza jest otwarty zarówno na inwestorów prywatnych, jak i instytucjonalnych ze Stanów.

Pod koniec 2020 r. amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła rezolucję, zgodnie z którą wsparcie dla Inicjatywy Trójmorza będzie kontynuowane za pośrednictwem US International Development Finance Corporation – rządowej agencji rozwojowej. Rezolucja pokazała, że istnieje ponadpartyjne porozumienie i poparcie administracji amerykańskiej dla szeroko rozumianej Inicjatywy Trójmorza. Zaangażowanie się IDFC jest na razie na etapie deklaracji i decyzji na poziomie ogólnym ze strony USA. Warunki współpracy z IDFC są w trakcie negocjacji. W imieniu Funduszu rozmowy prowadzi firma Amber Infrastructure, która odpowiada za fundraising, czyli pozyskiwanie inwestorów.

Najważniejsze w Funduszu jest równe traktowanie wszystkich inwestorów i rozumienie strategii, która jest podstawą jego działania. Znajdujemy się na początku drogi w rozmowach z IDFC. Przed nami proces dotyczący umowy o poufności (NDA) i due dilligence, który pokaże, co ma w swoich rozporządzeniach IDFC, na co chce przeznaczyć pieniądze i na ile jest to spójne ze strategią Funduszu.

Ukraina nie jest częścią inicjatywy Trójmorza, jednak minister Adamczyk powiedział, że współpraca między Portem Gdańsk a administracją morskich portów Ukrainy wpisuje się doskonale w koncepcję Trójmorza. Czy planowane jest finansowanie inwestycji w państwach, które nie są członkami Funduszu?

Zgodnie ze strategią Funduszu Trójmorza będzie on finansował inwestycje w krajach, które są częścią Trójmorza. Oczywiście obserwujemy i aktywnie angażujemy się we współpracę z krajami spoza tego regionu, jednak na razie są to działania głównie z obszaru np. programów pomocowych Unii Europejskiej.

Ostatecznym celem jest stworzenie połączeń w krajach leżących między Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem. Zbudowanie infrastruktury na osi północ–południe będzie możliwe, jeśli będziemy działać na trzech poziomach. Pierwszy to wizja strategiczna i wsparcie polityczne na poziomie prezydenckim. Drugi to szeroka, skoordynowana współpraca na poziomie rządowym. Trzeci to wsparcie ze strony instytucji finansowych i rozwojowych. Takie współdziałanie pomoże stworzyć wspomniane połączenia w regionie.

Infrastrukturalne zapóźnienia dotyczą nie tylko energetyki czy transportu. Sport lub branża filmowa również nie rozwiną się bez odpowiedniej infrastruktury, a te dziedziny mogą przyczynić się do promocji naszego regionu. Przy odpowiednim rozplanowaniu inwestycji mógłby on nabyć zdolność do tworzenia wysokobudżetowych produkcji filmowych i starać się o organizację dużych imprez sportowych. Czy planowane jest rozszerzenie inwestycji Funduszu na inne dziedziny gospodarki?

Wspólnym mianownikiem niemal całej Europy Środkowo-Wschodniej jest stosunkowo słabo rozwinięta sieć autostrad, dróg szybkiego ruchu i kolei dużych prędkości. Mamy również zaległości w infrastrukturze cyfrowej i energetycznej. Te opóźnienia to efekt gospodarczej i politycznej izolacji oraz zamknięcia naszych krajów za żelazną kurtyną w 2. połowie XX wieku. Po odzyskaniu przez region pełni suwerenności wykonaliśmy wprawdzie istotny krok naprzód, ale większość inwestycji została nakierowana na budowanie połączeń z Europą Zachodnią, a więc w osi wschód-zachód. Dla dalszego rozwoju ekonomicznego i poprawy jakości życia mieszkańców naszej części Europy niezbędne są dalsze inwestycje infrastrukturalne.

Środki, którymi dysponujemy, są ograniczone. Dlatego obecnie strategia Funduszu zakłada, że będzie się on angażował jedynie w projekty z sektora infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej. Skupiamy się właśnie na tych, gdyż analizy pokazują, że mają one istotne znaczenie z punktu widzenia integracji naszego regionu, zbudowania połączeń północ-południe, zwiększenia wymiany handlowej między krajami regionu i podnoszenia jego konkurencyjności.

Z pewnością wspomniane branże też są interesujące, ale nie tylko, gdy chodzi o sport czy branżę filmową. Takich obszarów jest wiele. Obecnie nie planujemy jednak rozszerzenia katalogu sektorów. Zmiana strategii na etapie, gdy Fundusz działa operacyjnie, nie jest wskazana.

Nas, narody Europy Środkowo-Wschodniej, łączy wspólna historia. Na szczęście dzisiaj żyjemy w wolnych i suwerennych krajach. Sami możemy decydować o naszym dalszym rozwoju. Musimy być mądrzy, a jeśli mamy rozwijać region, konieczne jest, byśmy tworzyli inteligentne rozwiązania. Powinniśmy inwestować w projekty infrastrukturalne i rozważnie wykorzystywać dostępne pieniądze. Jestem przekonana, że Fundusz Trójmorza odegra bardzo ważną rolę w rozwoju oraz transformacji gospodarczej i cywilizacyjnej naszego regionu.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki 1% podatku przekazanemu nam przez Darczyńców Klubu Jagiellońskiego. Dziękujemy! Dołącz do nich, wpisując nasz numer KRS przy rozliczeniu podatku: 0000128315.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.