Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Musiałek: PiS i PO wspólnie wywalczyły niezależność Polski od rosyjskiego gazu [VIDEO]

Musiałek: PiS i PO wspólnie wywalczyły niezależność Polski od rosyjskiego gazu [VIDEO] Autor grafiki: Paweł Zarosa

„Kontrakt jamalski wygasa w 2022 r., w tym samym czasie planowane jest oddanie Baltic Pipe. Za dwa lata rynek gazu w Polsce zmieni się diametralnie. Po ponad trzech dekadach walki definitywnie kończymy z uzależnieniem od Rosji, a także będziemy w stanie eksportować surowiec zarówno na południe jak i na wschód Europy. Na co dzień pochłonięci krajową polityką zapominamy, że to olbrzymi sukces, a także przykład konsekwentnej polityki, i to prowadzonej niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę” – mówi Paweł Musiałek, dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, w najnowszym odcinku KluboTygodnika.

„Pomimo zmiany retoryki wobec Rosji po przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską w 2007 r., polityka dywersyfikacji dostaw gazu się nie zmieniła. Zarówno PiS, jak i PO wiedziały, że bezpieczeństwo energetyczne jest kluczowe. PO kontynuowała zapoczątkowaną przez PiS flagową inwestycję, jaką był terminal LNG w Świnoujściu. Zaczęła przygotowywać się również do realizacji idei korytarza północ-południe w ramach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej. Powstały wówczas mapy z planami łączącymi infrastrukturę całej Europy Środkowo-Wschodniej […] Unia Europejska również mocno wspierała naszą politykę, np. przez środki finansowe, jakie otrzymaliśmy na terminal w Świnoujściu” – stwierdził Musiałek.

„Zasadniczym punktem sporu między PO i PiS był gazociąg norweski. Platforma nie chciała tej inwestycji, PiS wręcz odwrotnie. […] Platforma kończyła swoje rządy, gdy terminal w Świnoujściu był już na bardzo zaawansowanym etapie. PiS, który przejął władzę w 2015 r., mógł ją dokończyć i oficjalnie otworzyć. Wraz z przyjściem prawicy powrócił również temat gazociągu norweskiego. Rozpoczęły się po raz trzeci przygotowania do budowy tej inwestycji. Po okresie rządów AWS-Unii Wolności, po pierwszym okresie rządów PiS między 2005 a 2007 r, sukces nadszedł dopiero w 2015 r. Do porozumienia polsko-norweskiego dołączyła Dania. Gazociąg Baltic Pipie ma powstać do 2022 r. Warto podkreślić, że pomimo bardzo dużej i skomplikowanej inwestycji, projekt ten nie notuje opóźnień. Baltic Pipe, razem z terminalem w Świnoujściu, ma stanowić fundament naszego gazowego bezpieczeństwa” – informował Paweł Musiałek.

„Baltic Pipe to prawdziwy przełom. Gaz pochodzący z tego gazociągu nie będzie bowiem tylko przesyłany do Polski, ale również sprzedawany na rynki ościenne. Bardzo obiecująco zapowiada się eksport surowca na Litwę i Ukrainę […] Dużą ambicją jest, aby Polska stała się gazowym hubem, z którego to gaz płynie również w stronę naszych południowych sąsiadów – do Czech, na Słowację i dalej. To nie tylko pobożne życzenia. Już teraz budowany jest interkonektor na Słowacji, w planach analogiczna inwestycja planowana jest w Czechach. Polska w 2022 r. będzie nie tylko niezależna od Rosji, ale także stanie się eksporterem gazu zarówno na wschód jak i południe. Jeżeli Polska po 2022 r. będzie kontynuowała współpracę z Rosją, to na pewno odbędzie się to na zupełnie innych, bardziej korzystnych dla nas warunkach” – stwierdził dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

„Duże słowa uznania należą się naszemu państwu za jastrzębią politykę względem Rosji. Opór względem Nord Stream I był bardzo słaby. Gazociąg powstał niestety również ze wsparciem instytucji unijnych. Przy Nord Stream II już zarówno unijne instytucje, jak i poszczególne kraje członkowskie miały dużo więcej wątpliwości. Dzięki m.in. presji Polski Stany Zjednoczone wprowadziły sankcje na firmy współpracujące z Nord Stream II. Budowa ta nie została jeszcze ukończona i się opóźnia. I choć prawdopodobnie gazociąg ten w końcu powstanie, to jednak to opóźnienie jest ważne dla Polski. Każdy rok zwłoki to duże pieniądze, które Gazpromo traci. To czas, który zyskała również Ukraina. Polska pewnie nie zablokuje tej inwestycji, to jednak zrobiliśmy chyba wszystko, co mogliśmy. Ponadto, Gazprom przelał PGiNG-owi ogromne środki, które wynikały z nadpłaconych faktur”—podsumował swoją wypowiedź Paweł Musiałek.

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.