Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Partia Youtuberów może odnieść wyborczy sukces [VIDEO]

„Czy na polskim YouTubie może powstać partia polityczna?  I czy ktoś, wcześniej czy później, wprowadzi Internet do Sejmu? Wolność i Postęp to prawdopodobnie internetowy dowcip, ale to mogłoby się pod pewnymi warunkami udać” – stwierdza Piotr Trudnowski w najnowszym KluboTygodniku.

„Jakiś czas temu znani Youtuberzy z kanału WIP BROS ogłosili, że kończą swoją przygodę z dotychczasowym sposobem komunikacji ze swoimi fanami i nie będą produkowali takich materiałów jak dotychczas. Stwierdzili, że inny projekt tak ich zaangażował, że nie mają już czasu na śmieszne filmiki skierowane do młodego widza. Po kilku dniach zniknęły dotychczasowe nagrania, a pojawiły się zupełnie nowe. Trójka pranksterów ogłosiła powstanie nowej partii politycznej Wolność i Postęp” – informuje Trudnowski.

„W ciągu kilku dni zrobili spot wyborczy, wywiesili w Warszawie pierwszy billboard, zorganizowali pierwszą konferencję prasową pod Sejmem. Podejmowane prze z nich tematy są charakterystyczne. Mówią o edukacji i o tym, że trzeba radykalnie przebudować model nauczania w taki sposób, aby zainteresować młode osoby poparciem dla takiej formacji. Po drugie, mówią, że mamy w Polsce za dużo biurokracji, zmian w podatkach i utrudnień dla przedsiębiorców. Po trzecie – i do dla mnie najciekawsze – że debata w Internecie jest dużo lepsza niż ta prowadzona w tradycyjnych mediach. Pozwala na bardziej samodzielnie myślenie i właśnie dlatego chcieliby wpuścić Internet do sejmu” – relacjonował Trudnowski.

„Wolność i Postęp dysponuje internetowym elektoratem na poziomie miliona czterystu tysięcy osób. Jak sami jednak podkreślają, nie wszystkie oglądające ich osoby mogą pochwalić się prawami wyborczymi. Jednak za trzy lata już 90% tego audytorium osiągnie pełnoletniość. Tradycyjny obieg medialny i Internetowy to zupełnie inne światy. Na podstawie danych z Google trends można bardzo sugestywnie pokazać, że media tradycyjne właściwie o nowej formacji milczą, natomiast polski Internet aż huczy od komentarzy i emocji. Powstaje więc pytanie: czy emocja wybrzmiewająca tylko w sieci ma szansę przebić się do realnego świata?” – pyta Piotr Trudnowski.

„Na początku XXI w. na całym świecie zaczęły powstawać partie i ruchy, które mówiły o sobie, że są społecznościami wyrosłymi z Internetu. Do najbardziej popularnej inicjatywy należała Partia Piratów. Była obecna w kilku państwach, ale największe sukcesy odnosi do tej pory w Czechach. 10% czeskich deputowanych to właśnie przedstawiciele Partii Piratów, a prezydentem Pragi jest ich członek” – zauważył Trudnowski.

„Drugi spot partii Wolność i Postęp jest mniej poważny od poprzedniego. Youtuberzy postulują wprowadzenie związków kumpelskich zamiast związków partnerskich i parę mniej poważnych postulatów, co wydaje się to sugerować, że to jednak zabawa, a nie zapowiedź politycznej inicjatywy. To podobnie jak metamorfoza Quebonafide prawdopodobnie wyrafinowany chwyt marketingowy. Zastanówmy się jednak, co stałoby się, gdyby to nie był żart. Po pierwsze, w każdych wyborach mamy ugrupowanie, które zyskuje na wiarygodności przez świeżość i antysystemowość. Jeśli byśmy założyli, że za trzy lata wszyscy fani tego kanału zagłosują w wyborach na partię Wolność i Postęp, to bez trudu taka formacja przekroczyłaby próg wyborczy. W 2019 r., żeby przekroczyć prób wyborczy wystarczyło niespełna milion głosów. To prawdopodobne, że w następnych wyborach sukces wyborczy osiągnie w Polsce formacja jakiegoś popularnego Youtubera” – podsumował swój występ Piotr Trudnowski.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.