Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Sprawa Margot pokazuje, że polskim życiem publicznym rządzi mentalność Kalego [VIDEO]

przeczytanie zajmie 6 min
Sprawa Margot pokazuje, że polskim życiem publicznym rządzi mentalność Kalego [VIDEO] Źródło: Jorge Láscar - flickr.com

„Polskę rozpala kolejna ideologiczna, światopoglądowa wojna. Po zeszłorocznej awanturze o „kartę LGBT w Warszawie”, po wielkich emocjach ze słowami dotyczącymi „ideologii LGBT” w debacie prezydenckiej, po wywieszeniu flag na warszawskich pomnikach, w tym na historycznym pomniku Chrystusa pod Kościołem św. Krzyża – przyszła kolejna odsłona tej wojny. Tym razem poszło o areszt tymczasowy dla osoby, która dewastowała furgonetki Fundacji PRO – Prawo do Życia, wdała się w uliczną bójkę, a jednocześnie była jedną z twarzy akcji wieszania tęczowych flag na pomnikach” – sprawę Margot w najnowszym KluboTygodniku komentuje Piotr Trudnowski, prezes Klubu Jagiellońskiego.

„Kto podjął decyzję o aresztowaniu Margot? Otóż, był to wolny sąd. Jak zaś wskazał lewicowy aktywista Jan Śpiewak, zadecydował o tym konkretnie ten sam sędzia, który skazał go w jednej spraw związanych z ujawnianiem informacji na temat warszawskiej reprywatyzacji. Co mówi lewica i liberałowie? Konsekwentnie zdają się zamykać oczy na ten fakt, opowiadając wszem i wobec, że mamy do czynienia z „PiSowskimi” prześladowaniami, a sądy w Polsce nie są już wolne. Nie chcą widzieć tego, że naprawdę sędziego skazującego Śpiewaka w sprawie związanej z warszawską reprywatyzacją trudno posądzać o bycie „na telefon ministra Ziobry”. Podobieństw jest więcej, bo w obu przypadkach opinia publiczna nie poznała utajnionych uzasadnień decyzji sądu. Jak punktuje sam Śpiewak – w jego sprawie stowarzyszenie sędziowskie Iustitia argumentowało, że uzasadnienie to powinno pozostać tajne, podczas gdy dziś – przekonuje stowarzyszenie – w sprawie Margot opinia publiczna powinna je poznać” – wskazuje Trudnowski.

„Oczywiście, hipokryzja i kalizm to nie tylko przypadłość lewicy – ale w tym konkretnym przypadku jest szczególnie dobrze widoczna. Równie dobrze można spróbować wyliczyć grzechy PiS z minionego tygodnia. Politycy PiS atakowali opozycję za brak udziału w zaprzysiężeniu prezydenta Dudy, mówiąc, że to delegitymizacja państwa, choć przecież w 2010 w zaprzysiężeniu nie wziął udziału sam Jarosław Kaczyński, który powiedział później, że „do wyboru Komorowskiego doszło w wyniku nieporozumienia”. Politycy PiS odmawiali także opozycji prawa do podważania prawidłowości wyborów przez składanie protestów do Sądu Najwyższego, choć sami przecież robili dokładnie to samo po wyborach do Senatu. Zbigniew Ziobro i Michał Woś zapowiedzieli projekt ustawy o jawności zagranicznego finansowania tłumacząc na lewo i prawo, jak wielką wartością w demokracji jest jawność – a jednocześnie sami w swoich resortach raczej nie należą do prymusów jawności życia publicznego choćby przez ograniczenia dostępu do informacji publicznej” – przypomina Trudnowski.

„Przemoc jest zła, nie może być dla niej akceptacji w życiu publicznym, a najszczytniejsze idee nie mogą być uzasadnieniem dla chuligaństwa. Dlatego Margot powinny spotkać prawne konsekwencje rozboju i niszczenia mienia. Sądy podejmują różne decyzje – czasem mądre, czasem złe. Powinniśmy móc je krytykować i przeciwko nim protestować. „Niezawisłość sędziowska” nie można oznaczać, że o wyrokach sądów się nie dyskutuje, jak próbowano nam wmawiać przez ostatnie trzydzieści lat. Wydaje się, że w tej konkretnej sprawie mieliśmy zresztą do czynienia nie z przykładem prześladowania LGBT, ale raczej kolejnym przykładem systemowej patologii – nadużywania instytucji tymczasowego aresztowania” – podsumowuje Trudnowski.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.