Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Libura: W Polsce pomija się znaczenie klas społecznych dla dostępności opieki zdrowotnej

Libura: W Polsce pomija się znaczenie klas społecznych dla dostępności opieki zdrowotnej Źródło: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych - flickr.com

„Zdrowie, rzecz jasna, nie jest równo rozdzielone pomiędzy ludźmi. Niemniej tym, co jest najbardziej niepokojące i co powinno być przedmiotem polityki publicznej, są te nierówności, które mają charakter niesprawiedliwy. Wynikają one z pewnych czynników strukturalnych, zazwyczaj niezależnych od jednostki, które uniemożliwiających życie w zdrowiu albo skracających długość życia” – wskazuje Maria Libura, ekspertka ds. zdrowia Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, w wywiadzie dla MedExpress TV. Całość wywiadu możecie znaleźć tutaj

„Na przykład w Polsce osoby z wyższym wykształceniem mają średnią oczekiwaną długość życia większą niż osoby z wykształceniem podstawowym. Nie jest przecież tak, sam dyplom studiów magisterskich jakoś magicznie wydłuża życie. Jest to tylko znak, że przynależność do określonej klasy społecznej lub (w innym wypadku) poziom zarobków wpływają na to, na ile jesteśmy w stanie utrzymać zdrowie, a w sytuacji choroby warunkują naszą zdolność do otrzymania odpowiedniej pomocy” – uważa Libura.

„Czynnikiem utrwalającym nierówności może być także kapitał kulturowy. W sytuacji utrudnionego dostępu do opieki zdrowotnej, a z taką mamy do czynienia w Polsce, kluczową rolę może odgrywać wiedza jednostki o tym, jak się poruszać po systemie, lub przebywanie w grupie społecznej, której członkowie wzajemnie się znają i potrafią bezpośrednio wskazać odpowiedniego specjalistę” – wskazuje ekspertka.

„Trzeba bardzo uważać z przeprowadzaniem porównań między państwami, gdyż nierówności w zdrowiu są w różnych krajach różnie mierzone. Stąd trudno przekładać nierówności występujące w Wielkiej Brytanii, która ma za sobą historię bardzo dokładnych badań w odniesieniu do tej kwestii, na nierówności występujące w Polsce. U nas używa się takich mierników, jak wykształcenie lub status społeczno-ekonomiczny, który mierzony jest dochodami. To jednak nie oddaje wszystkich barier w dostępie do ochrony zdrowia. W Wielkiej Brytanii do tego celu używa się specjalnych narzędzi, które są oparte na klasyfikacji klas społecznych. U nas takich narzędzi się nie używa” – ocenia Libura.