Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Bakalarczyk: Czeka nas poważna dyskusja na temat stabilnych ram finansowania usług publicznych

Bakalarczyk: Czeka nas poważna dyskusja na temat stabilnych ram finansowania usług publicznych vhines200 / flickr.com

„Usługi publiczne są w Polsce niedoinwestowane. I to w dużym stopniu, na co wskazują choćby rankingi OECD. A to rodzi wiele problemów, które mamy teraz. Robimy co możemy, aby gasić pożary. Ale w przyszłości czeka nas poważna dyskusja na temat stabilnych ram finansowania tego rodzaju usług publicznych. Tym bardziej, że tych potrzeb będzie coraz więcej, choćby w związku ze starzeniem się społeczeństwa. Niestety, może być i tak, że skala popandemicznych problemów społecznych, związanych choćby ze wzrostem poziomu bezrobocia, będzie na tyle duża, że zabraknie nie tylko środków finansowych, ale i uwagi opinii publicznej” – ostrzega dr Rafał Bakalarczyk, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. polityki społecznej, w wywiadzie o sytuacji w Domach Pomocy Społecznej dla Instytutu Spraw Obywatelskich.

[PRZECZYTAJ CAŁY WYWIAD RAFAŁA BAKALARCZYKA NA ŁAMACH PORTALU INSTYTSPRAWOBYWATELSKICH.PL]

„Część placówek podlega resortowi zdrowia, część Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Sam podział dałby się może obronić, pytanie jest inne – na ile te dwa segmenty są ze sobą zintegrowane, na ile przekazywana jest między nimi wiedza, jak wygląda współpraca między nimi. Być może ponad tymi dwoma resortami, przy Radzie Ministrów, powinien działać jakiś podmiot koordynujący – przynajmniej na czas pandemii” – uważa Bakalarczyk.

„W praktyce model wsparcia opiera się na dużych i bardzo dużych placówkach. Średnio to sto osób na jedną placówkę, ale liczby wahają się od kilkudziesięciu do niemal dwustu osób. Nie wahałbym się użyć słowa molochy. To miało i ma wpływ na przebieg pandemii w DPS-ach. Pracownice często przemieszczają się między placówkami. Przepracowanie i wieloetatowość jest problemem nie tylko w czasie pandemii: wzmacnia przemęczenie i wypalenie zawodowe. W dodatku wynagrodzenia w tym sektorze są często niewielkie” – zauważa ekspert CAKJ ds. ds. polityki społecznej.

„Psychospołeczne skutki pandemii są istotne. I to zaczynając od kwestii najbardziej podstawowej: niemożność spotkania z bliskimi. Ryzyko zakażenia i narodowa kwarantanna spowodowały, że odwiedziny stały się niemożliwe. To musiało uderzyć w jakość życia i mieszkańców i ich przebywających poza murami placówek bliskich. Warto myśleć o zarządzaniu kryzysem pandemicznym w placówkach opiekuńczych zarówno w perspektywie długofalowej, jak i krótkoterminowej. Koronawirus to jedno. Jego psychospołeczne konsekwencje dla podopiecznych i personelu to drugie. Zwiększona izolacja, zanik pewnych form aktywności wcześniej dostępnych choćby w obrębie placówki to duży problem” – podkreśla Bakalarczyk.

„Prof. Barbara Bień, specjalistka ds. geriatrii, zwraca uwagę, że w środowisku geriatrycznym istnieją obawy, iż po wygaszeniu pandemii będziemy mieli do czynienia ze spotęgowaniem wielu wyzwań zdrowotnych – zwłaszcza wśród osób najstarszych. Nastąpi u nich przyspieszenie utraty sprawności i pogłębi się wielochorobowość, która i tak ich dotyka. Tym bardziej, że znacznie ograniczony został w pierwszych miesiącach pandemii dostęp do różnych form terapii i rehabilitacji” – przewiduje dr Rafał Bakalarczyk.

„Dużym problemem jest oderwanie pomocy od środowiska lokalnego. W Polsce – o czym już mówiliśmy – tworzy się duże instytucje opiekuńcze, których mieszkańcy żyją w swoistej izolacji względem zewnętrznego otoczenia. Z badań opinii seniorów wynika, że w większości woleliby przebywać we własnym środowisku, otoczeniu i okolicy. W Polsce jest to często niemożliwe” – uważa ekspert CAKJ.

„Druga kwestia dotyczy poczucia podmiotowości i przestrzegania praw człowieka względem podopiecznych DPS-ów. Zdaję sobie sprawę, że teoretycznie troska o to jest prawnie i instytucjonalnie wpisana w ich funkcjonowanie. Ale raport Rzecznika Praw Obywatelskich, opublikowany w ramach Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur pokazuje, że w części skontrolowanych przy jego okazji DPS-ów, dochodziło do naruszeń praw ich mieszkańców. Zdarzały się też sytuacje przemocowe” – alarmuje dr Rafał Bakalarczyk w wywiadzie dla Instytutu Spraw Obywatelskich.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.