Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kościół na straży sprawiedliwości środowiskowej

przeczytanie zajmie 8 min

Żyjemy w czasach narastających sprzeczności. Z jednej strony w 2019 r. światowy dochód na głowę wynosił prawie 12 tys. dolarów. Z drugiej setki milionów ludzi nie ma mieszkania, niezbędnych usług sanitarnych, dostępu do żywności, opieki medycznej, elektryczności, wody pitnej, szkół. Postępująca konsumpcja prowadzi do bogacenia się nielicznych i zubożenia wielu, do dynamicznego rozwoju miast kosztem gwałtownej degradacji środowiska naturalnego. Czy istnieje jakiś inny model rozwoju? Czy jesteśmy skazani na niesprawiedliwość i nierówności społeczne?

Ograniczony dostęp do zasobów

Światowi liderzy i potentaci na początku każdego roku obradują na temat kształtowania globalnych, regionalnych i branżowych programów, także tych dotyczących ubóstwa. W styczniu tego roku spotkali się pod hasłem „Interesariusze na rzecz spójnego i zrównoważonego świata”. W 50. Światowym Forum Ekonomicznym wzięło udział 3 000 uczestników ze 117 państw, obecnych było 53 szefów państw lub rządów, a także 119 miliarderów posiadających majątki o wartości około 500 miliardów dolarów. Dyrektor Oxfam przedstawił na Forum raport dotyczący nierówności społecznych na świecie. Według analizy z 2019 r w ciągu ostatniej dekady wzrosła koncentracja bogactwa. 2 153 miliarderów na świecie posiada więcej niż 4 600 000 000 ludzi, którzy stanowią 60% populacji planety. Raport obejmował również nierówności płciowe. Podkreślał, że kobiety są największymi ofiarami obecnego systemu gospodarczego – w skali globalnej pracują łącznie przez 12,5 miliarda godzin dziennie bez wynagrodzenia. Jest to równowartość 10,8 bilionów dolarów dochodu. Zgodnie z szacunkami Oxfam, gdyby 1% najbogatszych ludzi świata zapłaciło 0,5% dodatkowego podatku od majątku, byłaby to kwota równa inwestycjom potrzebnym do stworzenia 117 milionów nowych miejsc pracy przez 10 lat.

Chociaż obszary skrajnego ubóstwa na świecie zmniejszają się, nierówności dochodów rosną i są obserwowane nawet w krajach wysokorozwiniętych. Statystyki dotyczące skali ubóstwa i koncentracji majątku budzą sprzeciw i niedowierzanie. Społeczeństwo na całym świecie w mniejszym lub większym stopniu akceptuje taki stan rzeczy jako nieodłączną cechę gospodarki rynkowej.

Warto zwrócić uwagę na dobra, które nie mają przypisanego właściciela i nie da się ich statusu zrekonstruować w kategoriach liberalnie interpretowanego prawa do własności prywatnej. Dobra środowiskowe, takie jak oceany, czyste powietrze, bioróżnorodność są zasobami wspólnymi. Nie można wykluczyć nikogo z ich konsumpcji. Jednocześnie są one rywalizacyjne, tzn. konsumpcja dobra przez jedną osobę może pozbawiać konsumpcji innych. Niektóre państwa lub grupy społeczne mogą cieszyć się pięknem przyrody i korzystać z jej bogactwa, podczas gdy inne narażone są na zagrożenia ekologiczne, takie jak skażenie wody czy powietrza.

Dostęp do niezbędnych dóbr ekonomicznych i nieskażonego środowiska to warunki bezpieczeństwa. Zgodnie z zasadą z I Deklaracji sztokholmskiej (Declaration of the United Nations Conference on the Human Environment) z 1972 r. „człowiek ma podstawowe prawo do wolności, równości i odpowiednich warunków życia w środowisku takim, które pozwalałoby na przyzwoite życie w dobrobycie”.

 Dalej czytamy: „Człowiek ponosi poważną odpowiedzialność za ochronę i poprawę środowiska naturalnego dla obecnych i przyszłych pokoleń. Pod tym względem polityka popierająca lub utrwalająca apartheid, segregację rasową, dyskryminację, ucisk kolonialny lub inny oraz obcą dominację zasługuje na potępienie i musi być wyeliminowana”.

Środowisko naturalne warunkiem życia i źródłem rozwoju

O ile w debatach polityków i ekonomistów możemy znaleźć propozycje odpowiedzi na problem niesprawiedliwości ekonomicznej, to znacznie mniej miejsca poświęca się kwestii sprawiedliwości środowiskowej (ang. environmental justice). Tymczasem środowisko jest istotną częścią szeroko rozumianego rozwoju społeczno-gospodarczego i nie można go pomijać. Stąd postulat sprawiedliwości środowiskowej, który pojawił się w Stanach Zjednoczonych na początku lat 80. Termin ma dwa odrębne znaczenia. Z jednej strony definiowany jest jako ruch społeczny, który koncentruje się na sprawiedliwym podziale korzyści i obciążeń dla środowiska. Z drugiej strony sprawiedliwość środowiskowa to dziedzina nauk społecznych, obejmująca teorie środowiska i sprawiedliwości, prawa ochrony środowiska i ich wdrażania, politykę i planowanie środowiskowe oraz zarządzanie w zakresie zrównoważonego rozwoju i ekologii politycznej.

W literaturze przedmiotu najczęściej łączy się sprawiedliwość środowiskową z aktywnością organizacji i ruchów ekologicznych, które stoją na straży ochrony środowiska i możliwości korzystania z niego jako z dobra wspólnego. Pozarządowe organizacje ekologiczne, których podstawą funkcjonowania jest koncepcja społeczeństwa obywatelskiego, są głównym obszarem rozwoju sprawiedliwości środowiskowej.

Sprawiedliwość środowiskowa jest pojęciem, które wykracza poza relacje międzyludzkie i obejmuje cały ekosystem, oznacza szacunek i uczciwość wobec wszystkich istot. Łączy się z tym świadomość, że gatunek ludzki jest częścią przyrody, której wszystkie potrzeby muszą być respektowane. Z tego powodu sprawiedliwość środowiskowa dotyczy także kwestii duchowych. Sposób, w jaki odnosimy się do stworzenia, jest wyrazem nie tylko naszego szacunku do całego rodzaju ludzkiego i przyrody, ale też do Stwórcy. Kryzysy ekologiczne są jednocześnie kryzysami moralności.

Papieska odpowiedź na degradację środowiska

Wspólnoty chrześcijańskie na początku lat 70. zainteresowały się relacją środowiska naturalnego z kwestiami społecznymi. Po obchodach pierwszego Dnia Ziemi (21 marca 1970 r.) chrześcijańscy etycy środowiskowi podjęli się badania z zakresu sprawiedliwości środowiskowej. Pastor Norman Faramelli podkreślał wówczas, że warunkiem przezwyciężenia kryzysu ekologicznego jest walka z biedą i zanieczyszczeniem przyrody.

O kwestii sprawiedliwości środowiskowej od początku pontyfikatu mówi papież Franciszek. Troskę o stan ekosystemu wyraził on w swojej encyklice Laudato Si (Pochwalony bądź), wydanej 24 maja 2015 r. Dlatego w związku ze zbliżającą się 5. rocznicą wydania encykliki między 16 a 24 maja 2020 r. trwać będą obchody Tygodnia Laudato Si’. Papież kolejny raz ponawia wezwanie katolików do radykalnego zaangażowania w działania na rzecz klimatu i ubogich. Zwraca uwagę, że Ziemia protestuje z powodu zła, jakie jej wyrządzamy nieodpowiedzialnym wykorzystywaniem i rabunkową eksploatacją dóbr.

Tytuł encykliki został zaczerpnięty z kantyku głoszącego chwałę cudu stworzenia, którego autorstwo przypisywane jest św. Franciszkowi z Asyżu. Encyklika to apel papieża, aby ludzie zaczęli szanować naturę stworzoną przez Boga, dążąc przy tym we wzajemnej jedności do zrównoważonego i zintegrowanego rozwoju. Papież podkreśla, że nierozważna działalność człowiek i nadmierna eksploatacja ziemi jest sprzeczna z zamysłem Boga. Prowadzi do kataklizmów, braków wody pitnej, zmiany klimatu, niewiarygodnego zanieczyszczania środowiska. Papież przeciwstawia postawę zaniedbywania i złego traktowania środowiska podejściu świętego Franciszka z Asyżu, który jest patronem wszystkich prowadzących badania i pracujących w dziedzinie ekologii. Piętnuje wszelką aktywność prowadzącą do społecznej niesprawiedliwości. Ochrona stworzenia jest według niego ważniejsza niż niepohamowany rozwój gospodarczy i konsumpcyjny styl życia: „Dorastaliśmy, myśląc, że jesteśmy właścicielami i rządcami Ziemi uprawnionymi do jej ograbienia” – pisał papież.

Brak refleksji etycznej w polityce skutkuje rozwojem cywilizacji śmierci, czyli stworzeniem takich warunków społeczno-politycznych, w których egoizm i będąca jego skutkiem strukturalna niesprawiedliwość sprzeciwiają się życiu oraz jego rozwojowi we wszelkich przejawach. Przejawem cywilizacji śmierci jest degradacja środowiska naturalnego. Dlatego według Franciszka nawrócenie ekologiczne i związana z nim obrona Bożego dzieła są konieczne, aby powrócić do pierwotnej relacji z Bogiem. Tak papież przedstawia tę kwestię: „Pokój, sprawiedliwość i ochrona stworzenia to trzy kwestie ściśle ze sobą związane, których nie można od siebie oddzielać w taki sposób, by były traktowane indywidualnie, gdyż mogłoby to grozić ponownym popadaniem w redukcjonizm. Wszystko jest ze sobą powiązane i my, wszyscy ludzie, jesteśmy zjednoczeni jako bracia i siostry we wspaniałej pielgrzymce, połączeni miłością, którą Bóg obdarza każde ze swoich stworzeń, a która łączy nas z bratem Słońcem, Księżycem, siostrą rzeką i matką Ziemią”.

Cała treść Laudato Si jest osadzona w tematyce troski o środowisko naturalne oraz analizuje przejawy sprawiedliwości i niesprawiedliwości we współczesnym świecie. Chrześcijańskie źródła sprawiedliwości środowiskowej tkwią w Piśmie Świętym. Koncepcja opiera się na biblijnej postawie szacunku wobec człowieka, jak i wszystkich istot. Człowiek jednocześnie jest częścią świata, jednak z racji bycia stworzonym na obraz i podobieństwo Boże jest też jedynym bytem materialnym, którego powołanie wykracza poza doczesny porządek materii. Z tego powodu dostał on od Boga zadanie bycia zarządcą Bożych darów, których jest opiekunem, a nie absolutnym władcą. Dlatego ziemskie domostwo (oikos) wymaga ekonomii (oikonomia) uwzgledniającej ekologiczne i społeczne włodarzowanie (oikonomos).

Jak przekonuje Franciszek, „niezbędne się staje stworzenie systemu normatywnego, zawierającego nienaruszalne ograniczenia i zapewniającego ochronę ekosystemów, zanim nowe formy władzy pochodzące z paradygmatu techniczno-ekonomicznego doprowadzą do zniszczenia nie tylko polityki, ale także wolności i sprawiedliwości”.

Na podstawie tej obserwacji papież wskazuje na potrzebę przemiany obecnego systemu, żeby wspierać sprawiedliwość. Stwierdza, że „prawdziwe podejście ekologiczne zawsze staje się podejściem społecznym, które musi włączyć sprawiedliwość w dyskusje o środowisku, aby usłyszeć zarówno wołanie ziemi, jak i krzyk biednych”. Degradacja środowiska, na co Franciszek zwraca uwagę, dotyka najbardziej ludzi ubogich. Przedstawiciele rządów, eksperci i media często nie mają bezpośredniego kontaktu z biedą, żyją w luksusie, w którym pozostają izolowani od palących problemów ludzi biednych. Z tego między innymi powodu kwestia niesprawiedliwości jest według papieża bagatelizowana i traktowana w dokumentach jako efekt uboczny współczesnego systemu ekonomicznego. Tymczasem przyczyną problemów, z którymi przychodzi nam się dziś mierzyć, nie jest nadmierna populacja, ale skrajny i selektywny konsumpcjonizm, będący konsekwencją samej istoty współczesnego systemu ekonomicznego. Przyjęto bowiem taki model dystrybucji dóbr, w którym ludziom bogatym przysługuje nieproporcjonalna ich część. Jak ujął to papież Franciszek: „Wizja umacniająca arbitralność najsilniejszych doprowadziła do ogromnych nierówności, niesprawiedliwości i przemocy wobec większości rodzaju ludzkiego, ponieważ zasoby stają się własnością tego, kto przybył pierwszy, albo tego, kto ma więcej władzy: zwycięzca bierze wszystko. Ideał harmonii, sprawiedliwości, braterstwa i pokoju, jaki proponuje Jezus, jest przeciwieństwem takiego modelu”.

Dług to kwestia moralna

Sprawiedliwy dostęp do nieskażonego środowiska może mieć związek z dochodem. Osoby zamożne zazwyczaj mają większe możliwości, jeśli chodzi o zmianę pracy, miejsca zamieszkania, zakup żywności i wody o sprawdzonej jakości, a także łatwiejszy dostęp do opieki zdrowotnej. W rozważaniach Franciszka pojawia się pojęcie długu ekologicznego. Kraje północnej półkuli od wieków czerpią pełnymi garściami z zasobów Południa. Pomimo osiągniętego dzięki nim bogactwa nie chcą spłacić historycznych zobowiązań wobec tego biednego obecnie rejonu Ziemi. Ponadto kraje południowej półkuli są głównymi odbiorcami odpadów i dostarczycielami surowców naturalnych. Uruchamiany jest tam najbardziej odpadotwórczy i toksyczny przemysł. Pomocy udziela się w formie kredytów, co tylko pogłębia nierówności, bo spłata zobowiązań stanowi kolosalne obciążenie dla budżetów państw rozwijających się. W odpowiedzi na błędne koło biedy, degradacji środowiska i zadłużania się Franciszek sugeruje anulowanie długów. Stanowiłoby to wyrównanie zobowiązań za czas, gdy kraje północne budowały swój obecny status na krzywdach Południa.

Życie na kredyt nie dokonuje się jednak wyłącznie na linii bogata Północ i biedne Południe, tak samo odbywa się to na osi teraźniejszość-przyszłość. Współczesne pokolenia żyją bowiem na koszt pokoleń przyszłych. Papież dostrzega ten fakt i zadaje pytanie, jak możemy być sprawiedliwi wobec tych, którzy po nas przyjdą, skoro nie potrafimy być sprawiedliwi wobec ludzi, którzy żyją obecnie. Nieodpowiedzialne korzystanie z zasobów planety sprawia, że jesteśmy świadkami sytuacji, w której przewidywania stają się rzeczywistością. Zostaliśmy zobowiązani do tego, by przewidywać konsekwencje obowiązującego modelu życia. Od naszego pokolenia zależy stan, w jakim zostawimy Ziemię tym następnym.

Niedawno (29 kwietnia) obchodziliśmy Europejski Dzień Solidarności Międzypokoleniowej. To okazja do pogłębionej refleksji nad obecnym wyzwaniem, jakie stawie przed nami zmiana klimatu. Próbą rozwiązania problemu sprawiedliwości międzypokoleniowej była przyjęta w 1987 r. w Brundtland koncepcja zrównoważonego rozwoju, której myślą przewodnią było „zaspokojenie potrzeb bieżącego pokolenia bez uszczerbku dla szans na zaspokojenie takich potrzeb w przyszłości”. Sprawiedliwość międzypokoleniowa sprowadza się do określenia, na ile bieżące pokolenie powinno zrezygnować z zaspokojenia części swoich potrzeb, żeby nie ograniczać szans następnemu. Niestety, ekonomia nie daje w tym obszarze wystarczających odpowiedzi, ponieważ nie dysponuje dostatecznym materiałem empirycznym.

Ku cywilizacji miłości

Warto spojrzeć na problem sprawiedliwości środowiskowej nie tylko z perspektywy ekonomicznej, ale też duchowej i moralnej. Zarówno encyklika Laudato Si, jak również liczne przemówienia papieża wskazują na konieczność przemiany myślenia i podjęcie radykalnych działań na skalę globalną. Franciszek jest liderem, który rozpoznaje znaki czasu i odpowiada na najbardziej palące problemy współczesnego świata. Warto zauważyć, że podobne apele ekologiczne płynęły również od jego poprzedników. W encyklice Laudato Si Franciszek wielokrotnie cytuje Benedykta XVI i Jana Pawła II. Przesłaniem każdego z trzech papieży są słowa nadziei. Jan Paweł II podczas katechezy wygłoszonej 24 kwietnia 1991 r. mówił, że „Duch Święty posiada nieograniczoną możliwość działania, właściwą umysłowi Bożemu, który potrafi znaleźć rozwiązanie nawet najbardziej złożonych i nieprzeniknionych sytuacji ludzkiego życia”. W podobnym tonie wypowiadał się Benedykt XVI, który w drugim numerze encykliki Caritas in veritate pisał, że „umiłowanie społeczeństwa i zaangażowanie na rzecz wspólnego dobra są doskonałą formą miłości, która nie tylko wpływa na relacje między ludźmi, ale w skali makro: na stosunki społeczne, ekonomiczne i polityczne”.

Sprawiedliwość środowiskowa to nie tylko domena ekologów i ludzi wrażliwych na degradację ekosystemu. Jest to cnota, bez której cierpienie na świecie pogłębia się. Trzech strażników sprawiedliwości w postaci ostatnich papieży daje nam odpowiedź na obecny kryzys. Jest to miłość, solidarność, wzajemna pomoc. Jak w swojej encyklice Dives in Misericordia z 1980 r. pisał Jan Paweł II, „miłość niejako warunkuje sprawiedliwość, a sprawiedliwość ostatecznie służy miłości”. Papież rozwinął tę myśl przy okazji homilii na katowickim lotnisku, głosił, że „poprzez wprowadzanie w czyn zasad sprawiedliwości społecznej możliwa jest ta miłość, o której Chrystus mówił swoim uczniom”. Sprawiedliwość jest podstawą relacji międzyludzkich i warunkiem zachowania pokoju. Od wydania encykliki Laudato Si minęło już 5 lat. Ilu ludzi ją przeczytało? Czy wołanie o sprawiedliwość zostanie usłyszane?

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.