Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

„PiS to nie prawica”. Kaczyński, Piłsudski i konserwatyści [VIDEO]

„Pod każdą wypowiedzią, w której PiS przyporządkowuje się do prawicy, pojawia się oburzenie. Najsilniej poglądy tego typu wyrażają zwolennicy Konfederacji, sądząc, że jedynie ich ugrupowanie zasługuje na to miano. A to przede wszystkim ze względu na stosunek do spraw gospodarczych. Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej skomplikowana. W Polsce prawica nigdy nie była definiowana przez poglądy gospodarcze. Żeby zrozumieć te podziały, musimy sięgnąć do tradycji II RP” – stwierdza Piotr Trudnowski w najnowszym KluboTygodniku.

Złowrogi cień Marszałka Rafała Ziemkiewicza to kontrowersyjna książka. Autor, którego poglądy wywodzą się z tradycji narodowo-demokratycznej, negatywnie ocenia mit Marszałka. Jednocześnie książce tej nie można odmówić uczciwości. Wyjaśnia popularny mit na prawicy dotyczący domniemanej dezercji Piłsudskiego w czasie Bitwy Warszawskiej, pozytywnie również ocenia jego działalność na początku II RP. Znajdziemy też czasem negatywne opinie dotyczące endecji. Książka ta również bardzo dobrze pokazuje, jak nasze myślenie o endekach jest uproszczone. W tamtych czasach ruch narodowo-demokratyczny był nowoczesną, a nie konserwatywną partią. Kulturowym konserwatystą natomiast był Piłsudski” – zauważył Trudnowski.

„Dobrze obrazują to dwa spotkania Marszałka z Dmowskim. W pierwszym spotkaniu Roman Dmowski zachęca Piłsudskiego do zapoznania się z malarstwem impresjonistycznym. Ten nazywa tego typu sztukę wytworem zgniłego Zachodu. Gdy spotykają się po raz drugi podczas walczenia o sprawę polską w czasie wojny rosyjsko-japońskiej Dmowski z kolei wręcza Piłsudskiemu japońskie starożytne rękodzieło. Pokazuje mu swoją fascynację starożytną kulturą japońską, występuje jako otwarty na nowinki globalista. Piłsudski odrzuca to zdecydowanie, nie rozumiejąc zainteresowań swojego rywala” – powoływał się na książkę Rafała Ziemkiewicza prezes Klubu Jagiellońskiego.

„Skoro nie endecja, to kto pod zaborami i w czasie II RP był prawdziwą prawicą? Były to środowiska, które historia określiła jako ugodowe. Nie wierzyły w powstanie samodzielnego państwa polskiego i budowały formy współpracy z zaborcami. W zaborze austro-węgierskim byli to konserwatyści, którzy wierzyli, że maksimum ambicji polskiej polityki może być uczynienie z Autro-Węgier cesarstwa trójnarodowego. Z kolei w zaborze rosyjskim konserwatyści gromadzili się wokół tzw. stronnictwa polityki realnej. Przedwojenni ugodowcy po powstaniu państwa polskiego, a zwłaszcza po zamachu majowym, współpracowali z sanacją. To oni zyskiwali nominacje urzędnicze i dyplomatyczne” – relacjonował Trudnowski.

„Jak sugeruje Ziemkiewicz cień Marszałka położył się tak dużym cienie na II i nawet III RP, że dziś nie możemy mówić ani o prawdziwej prawicy, ani o prawdziwej lewicy. Dziś, tak samo jak wiek temu, podziały polityczne mają charakter moralny, nie ideowy. Mamy więc po dwie prawice – tę pisowską i tę antypisowską, a także dwie lewice – antypisowską i tę popierającą Kaczyńskiego. Brzmi to bardzo przygnębiająco, ale i bardzo aktualnie” – stwierdził prezes Klubu Jagiellońskiego.

„To nie znaczy jednak, że nie istnieją i nie istniały środowiska, które nie wpisują się w te podziały. Najciekawszym tego typu środowiskiem w II RP było to skupione wokół Jerzego Giedroycia. A dokładniej takich czasopism jak »Polityka« czy »Bunt Młodych«. Było to towarzystwo popierające piłsudczyków, a jednocześnie w ważnych momentach potrafiło zabierać głos samodzielnie. Byli propaństwowi, nawiązujący do myśli krakowskich stańczyków, a jednocześnie potrafili ją aktualizować. Kierowali się interesem politycznym, a nie partykularyzmami. Opowiadali za wolnym rynkiem, a jednocześnie próbowali wprowadzać do debaty postulaty Społecznej Nauki Kościoła” – podkreślał Piotr Trudnowski.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.