Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Czy koronawirus to zwiastun totalnej inwigilacji? [VIDEO]

Czy po zwalczeniu epidemii koronawirusa śledzenie obywateli wzrośnie do niespotykanej dotychczas skali? Czy czeka nas cykliczne zamrażanie ruchu biznesowego i społecznego, dostosowywane każdorazowo do stopnia zagrożenia epidemiologicznego? Czy technologia jeszcze mocniej niż do tej pory będzie służyła do inwigilowania obywateli? O tym wszystkim w najnowszym KluboTygodniku opowiada Andrzej Kohut.

 

„Skoro epidemia być może potrwa dłużej niż rok, to potrzebne mogą być specjalne rozwiązania, na przykład wprowadzenie ograniczeń mobilności analogiczne do tych, które obowiązują teraz. Gdy fala zachorowań będzie się cofać, ograniczenia zostaną poluzowane, a kiedy znowu będzie gorzej, restrykcyjne przypisy będą wracać. Z medycznego punktu widzenia to rozsądne rozwiązanie. Natomiast dla współczesnej gospodarki oznacza prawdziwą katastrofę” – stwierdził Kohut.

„Gospodarka musi się jednak rozwiać, nawet w warunkach zagrożenia zdrowia i życia ludzi. Dlatego też można się spodziewać większej kontroli osób. Tutaj w grę wchodzi technologia To właściwie już się dzieje […] Dla przykładu Tajwan nakazał swoim obywatelom łączenie się za pośrednictwem WhatsAppa ze służbami, aby państwo miało wiedzę o tym, gdzie znajduje się obywatel” – informował Andrzej Kohut.

„Ważne jest to, że nie potrzebujemy na tym polu jakichś przełomowych wynalazków. Ta technologia już istnieje. Wystarczy, że wejdziecie w swoim telefonie w ustawienia Google, gdzie bez trudu można znaleźć na mapie trasy, jakie przebyliście w ciągu ostatnich dni. Gra toczy się o stworzenie jednej bazy, abyśmy mieli świadomość, z kim mogliśmy mieć potencjalny kontakt – zdrowym czy zarażonym człowiekiem. W Korei Południowej każdy obywatel dzięki stronie internetowej może sprawdzić w czasie rzeczywistym, czy w jego okolicy nie pojawiła się jakaś chora osoba” – argumentował Kohut.

„Wyobraźmy sobie, że każdy z nas powinien posiadać aplikację, za pośrednictwem której są nam przyznawane punkty. Dostajemy nagrodę, gdy zachowujemy się dobrze, a więc mniej ryzykownie – np. unikamy wielkich zgromadzeń. Może byłyby premiowane kontakty tylko ze zdrowymi obywatelami? I otrzymywalibyśmy ujemne punkty za kontakty z tymi, którzy zachowują się bardziej ryzykownie – np. wieczorem wychodzą na imprezę? Ta taktyka nazywana grywalizacją już jest używana w marketingu i można sobie wyobrazić, że będzie używana w walce z epidemią. To oczywiście totalitarny sen, ale pamiętajmy, że podobny system powstaje już w Chinach” – stwierdził autor portalu.

„11 września pokazuje, że każdy kryzys światowego bezpieczeństwa wpływa na wolność ludzi. Mamy więc dylemat: albo używamy technologii po to, aby skutecznie walczyć z epidemią i ograniczamy wolność ludzi, albo nie walczymy skutecznie, ale za to ratujemy wolność. Oczywiście trzeba to wyważyć. To co powinniśmy teraz robić, to patrzeć władzy na ręce” – podsumował Andrzej Kohut.

Pomimo alarmistycznego wydźwięku materiału nie wszystkie aplikacje walczące z epidemią godzą w wolności obywatelskie. Pozytywny przykład to oprogramowanie ProteGO, którego inicjatorem jest szef Rady Klubu Jagiellońskiego, Kuba Lipiński ?https://bit.ly/3dTBHyX

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.