Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Cichocki: Dziś pracujesz dla PiS-u, kiedyś pracowałeś dla PO. Nigdy nie pracujesz dla państwa [VIDEO]

„Z administracją publiczną mamy taki sam problem jak z edukacją. Z taką różnicą, że świadomość społeczna problemów związanych z tą drugą dziedziną jest wyższa. Powszechnie uważa się, że mamy systemowy problem z edukacją, że zmagamy się z permanentnym jej kryzysem. Świat przyspiesza, a my nadal trwamy w systemie stworzonym sto lat temu. Analogiczną sytuację można obserwować w służbie publicznej. O biurokracji myślimy w kategoriach statycznych, jeszcze XIX-wiecznych. Należy z tym skończyć” – stwierdził były minister spraw wewnętrznych, Jacek Cichocki, na V Kongresie Klubu Jagiellońskiego.

„Być może drogą do naprawy tej sytuacji nie jest ciągłe ulepszanie edukacji w Krajowej Szkole Administracji Publicznej i profesjonalizacja pracy samych urzędników. Może należy zastanowić się, jak tę instytucję uczynić bardziej otwartą? Przykładem mogą być, funkcjonujące w innych krajach, 5-letnie kontrakty z opcją na przedłużenie o kolejne 5 lat, jeśli pracownik i administracja są obopólnie zadowolenie z pracy. Chodziłoby o to, aby otworzyć przepływ między biznesem a administracją oraz między światem akademickim a administracją. To bardzo ożywiłoby odseparowane od siebie dzisiaj elity. Jeśli zgodzimy się na atrakcyjność tej perspektywy, to teraz trzeba byłoby się zastanowić, jak to uczynić. Jak zapewnić odpowiedni standard i odpowiednią jakość tego typu przepływom. Reformy muszą iść w takim kierunku, aby uczynić zadość realiom. Wiązanie się na całe życie z rolę urzędnika nie jest już dziś specjalnie atrakcyjne dla 20 i 30-latków. Stabilność zatrudnienia to nie wszystko” – argumentował Cichocki.

„W pomyśle otworzenia administracji chodzi przede wszystkim o to, aby umożliwić rozpoczęcie pracy ludziom odpowiednio doświadczonym, takim, którzy po tych 5 latach mają gdzie wrócić. Ich doświadczenie może okazać się kluczowe w podniesieniu jakości naszej służby publicznej. Urzędnicy byliby wówczas bardziej podmiotowi w kontaktach z politykami. Jeśli dziś dyrektorem departamentu jest ktoś, kto poza byciem urzędnikiem nie potrafi niczego innego, to wiadomo, że zrobi wszystko, aby utrzymać pozycję na tak uprzywilejowanym stanowisku. Upolitycznienie służby cywilnej jest absolutnie najważniejszym problemem. Dziś pracujesz dla PiS-u, kiedyś pracowałeś dla PO. Nigdy nie pracujesz dla państwa. To jest skandal, z którym trzeba walczyć. Co więcej, tak służba cywilna jest odbierana na zewnątrz. Jeśli ktoś pracuje obecnie w ministerstwie rolnictwa i pracował tam również, kiedy rządziła Platforma, to odczytuje się taką działalność w ramach zdrady lub zmiany poglądów. Niegdyś pracę w administracji napędzała misja i poczucie sensu. Nawet jeśli była świadomość, że w biznesie można zarobić więcej, to człowiek zostawał na stanowisku, bo czuł, że robi coś ważnego” – podsumował swój występ były minister spraw wewnętrznych.