Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kohut: Walka o dominację nad Irakiem została rozstrzygnięta. Rządzi Iran, nie USA [VIDEO]

„We wszystkich gorących wydarzeniach na linii USA-Iran to Irak staje się areną konfliktu. Dlaczego? Bo właśnie tam wpływy irańskiego reżimu są potężne. […] Jesienią 2019 r. »The Intercept« oraz »New York Times« publikują wstrząsający artykuł oparty o 700-stronnicowy raport z działań irańskiego wywiadu. Konkluzja dziennikarzy była prosta: To Iran, a nie Stany wygrały wyścig o dominację nad Bagdadem” – sytuację na Bliskim Wschodzie opisuje Andrzej Kohut, amerykanista oraz koordynator Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Warszawie.

 

„Dominacja ta dotyczy nie tylko spraw gospodarczych czy dyplomatycznych, ale sięga również szczytów władzy. Wpływy irańskie zatrzymują się bowiem na byłym już irackim premierze, al-Mahdim […] Po 2011 r, kiedy Amerykanie wycofali swoje wojska z Iraku, CIA porzuciło swoich informatorów. Siatka ta została z prozaicznych przyczyn przejęta przez Irańczyków. Jednocześnie jednak Iran zyskał dostęp do tajnych informacji dotyczących Stanów Zjednoczonych, np. tego w jaki sposób amerykański wywiad szkoli swoich informatorów. To wszystko prowokuje dość nieoczywisty wniosek: Na interwencji Stanów Zjednoczonych w Iraku z 2003 r. najbardziej zyskał Iran” – argumentuje Andrzej Kohut.

„Dlaczego Iran inwestuje tak wiele, aby utrzymać kontrolę nad Irakiem? Powodów jest wiele. Po pierwsze Irak to największa strefa buforowa między Iranem a jego największym regionalnym rywalem – Arabią Saudyjską. To również najlepsze lądowe położenie z takimi krajami jak Syria czy Liban, które są bardzo istotne dla irańskiej układanki na Bliskim Wschodzie. Chodzi też o zabezpieczenie szyitów irackich czy chociażby – i to można uznać za kluczowy powód – ochronę najbliższego sąsiada przed stworzeniem na jego terytorium czegoś na kształt nowego Państwa Islamskiego. Poza tym Irak stanowi dla Iranu ważny wentyl gospodarczy w obliczu sankcji gospodarczych. To najprawdopodobniej nie tylko rynek zbytu, ale także przystanek pośredni do handlu z innymi państwami” – wyliczał Kohut.

„Czy w związku z tym Iran może spać spokojnie? Niekoniecznie. Jesienią zeszłego roku w Iraku zaczęły się protesty społeczne. Ludzie mają dość bezrobocia, ogólnej sytuacji gospodarczej. Protesty te szybko przerodziły się w żądania przeciwko obecności irańskich żołnierzy. Palono wizerunki Sulejmaniego, dewastowano ambasady. Doszło również do linczu na przywódcach proirańskiej milicji. Znaczące jest to, że protesty te, oprócz Bagdadu, odbywają się również na południu kraju, gdzie mieszkają szyici. To pokazuje, że mniejszość szyicka niekoniecznie jest gwarantem mocnych wpływów Iranu. Muktada as-Sadr, wpływowy duchowny iracki, który patronuje obecnej władzy, opowiada się przeciwko Iranowi” – stwierdził Andrzej Kohut.

„Iran znalazł się więc w bardzo trudnej sytuacji. Protesty społeczne odsunęły w Iraku proirańskiego premiera. Zginął generał Sulejmani, który regulował sytuację Iraku ze strony Teheranu. Wewnątrz samego Iranu narastają problemy gospodarcze i społeczne. Po zabójstwie swojego generała, Iran czeka mobilizacja, aby nie utracić wpływu w Bagdadzie. Jednocześnie trzeba podkreślić, że wiele musiałoby się jeszcze wydarzyć, aby Irak wyswobodził się z irańskiego protektoratu. Najgorzej na całej tej sytuacji wychodzą Amerykanie, których poproszono ostatnio, aby systematycznie wyprowadzali swoje siły z Iraku” – konkluduje Kohut.

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.