Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Walczyński: Emerytura obywatelska – lekarstwo na nierówności? [VIDEO]

„Niewiele osób wierzy, że dostanie godną emeryturę z ZUS-u. Większość uważa, że ta instytucja to swoista dziura bez dna, która i tak niedługo upadnie. I jest to myślenie uzasadnione, poparte choćby regularnie nadsyłanymi wyliczeniami przyszłej emerytury w oparciu o aktualny staż pracy, jakie dostajemy od ZUS-u co roku. Tylko rzadko możemy usłyszeć poważne odpowiedzi, z czego ten smutny stan rzeczy wynika” – tak rozpoczął swoje wystąpienie na V Kongresie Klubu Jagiellońskiego w Łodzi Hubert Walczyński, redaktor Magazynu Kontakt.

„Powód pierwszy to popularne »śmieciówki«, które odpowiadają w istotnym stopniu za »dziurę« w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, gdzie gromadzone są środki na przyszłą wypłatę świadczeń emerytalnych. W Polsce w pewnym momencie umowy cywilnoprawne odpowiadały za 25% form zatrudnienia, szczególnie popularne wśród ludzi młodych i najmniej zarabiających” – zwrócił uwagę Walczyński.

„Powód drugi to Otwarte Fundusze Emerytalne. Pierwotnie, na bazie ustawy z 1997 r., do OFE trafiało aż 37,5% środków ze składek emerytalnych. Fundusze, aby minimalizować ryzyko strat na giełdzie, inwestowały część otrzymanych środków w bezpieczne obligacje państwowe. Jednocześnie FUS pozbawiony istotnej części dotychczasowych wpływów musiał być dotowany… bezpośrednio z budżetu państwa. W ten sposób powstało kuriozalne błędne koło, na którym zarabiali tylko pośrednicy-operatorzy funduszy drenujący dziesiątki miliardów złotych z kont polskich emerytów – podkreślał redaktor Kontaktu.

„Biorąc pod uwagę tak trudną sytuację demograficzną, zasadnym jest zadać pytanie: Czy na poziomie publicznej emerytury powinniśmy reprodukować nierówności płacowe? Nie ma uzasadnienia, dla którego jako społeczeństwo powinniśmy składać się na 10-tysięczną emeryturę człowieka, który w ciągu życia zarabiał dwa razy tyle, kiedy jednocześnie są tacy emeryci, których nie stać nawet na wykup niezbędnych leków. W tej sytuacji moralnym rozwiązaniem jest wprowadzenie minimalnej emerytury obywatelskiej gwarantującej każdemu godne życie, np. w wysokości obecnie 1600 zł miesięcznie, w imię solidarności międzypokoleniowej – zakończył Walczyński.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki 1% podatku przekazanemu nam przez Darczyńców Klubu Jagiellońskiego. Dziękujemy! Dołącz do nich, wpisując nasz numer KRS przy rozliczeniu podatku: 0000128315.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.