Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Polityka europejska na trójkę z plusem

Polska polityka europejska jest w dużym stopniu zdeterminowana niezależnymi od nas czynnikami. Pomimo wyraźnych napięć na linii Warszawa-Bruksela, udało się osiągnąć trzy sukcesy – odrzucono pomysł relokacji uchodźców, osłabiono Stałą Współpracę w zakresie Bezpieczeństwa (PESCO), będącą potencjalnym zagrożeniem dla relacji transatlantyckich i NATO, oraz „utopiono” kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa KE. Jednocześnie Polsce nie udało się zatrzymać budowy gazociągu Nord Stream 2, procesu ograniczania rynku wewnętrznego czy też politycznej marginalizacji Europy Środkowej, której z racji wielkości jesteśmy nieformalnym liderem. Zabrakło też wyraźniejszej inicjatywy w zakresie rozwiązań pozytywnych – list w sprawie rynku wewnętrznego to zdecydowanie za mało.

Polityka europejska ma charakter horyzontalny i pokrywa się z tymi politykami sektorowymi, które leżą w kompetencji UE. Dlatego syntetyczna ocena polityki europejskiej będzie obejmować zagadnienia ogólne (stosunki z instytucjami UE; reforma instytucjonalna UE; budżet UE; obsada kluczowych stanowisk), a nie poszczególne polityki sektorowe.

Kontekst

PiS objęło władzę w szczytowym momencie kryzysu migracyjnego, dyskusji przedbrexitowej i rosnących problemów gospodarczych państw Południa. Zjawiska te były jednymi z przyczyn narastania nastrojów populistycznych, których elementem było kontestowanie zasadności rozszerzenia UE na wschód ze względu na zjawisko tzw. dumpingu socjalnego. Elity „starej” UE podjęły działania protekcjonistyczne, zmierzające do wprowadzenia ograniczeń na rynku wewnętrznym. Co więcej, za sprawą wspomnianych nastrojów narastała także presja na przesunięcie funduszy europejskich z tzw. „nowych” krajów członkowskich do europejskiego Południa. Powyższe czynniki, jak również odmienne podejście do polityki wobec Rosji i USA, musiały doprowadzić do wzrostu napięć w relacjach między „starą” i „nową” Europą. Ocena polskiej polityki europejskiej w latach 2015‒2019 musi ten kontekst uwzględniać.

Stosunki z instytucjami UE –

Relacje pomiędzy Polską a instytucjami europejskimi w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy były zdominowane przez konflikt wokół reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Niemal od samego początku obydwie strony z przyczyn politycznych zdecydowały się przyjąć strategię konfrontacyjną. Taka strategia polskiego rządu była błędna, ponieważ przyśpieszyła ujawnienie konfliktu na linii Warszawa-Bruksela, a dodatkowo umożliwiła starym państwom członkowskim, za pośrednictwem instytucji europejskich, przeniesienie na Polskę odpowiedzialności za konflikt. To z kolei znacznie osłabiło pozycję Warszawy w sporach wokół kluczowej dla polskiego interesu kwestii rynku wewnętrznego.

Równie negatywnie należy ocenić strategię rządu w sprawie wyboru szefa Rady Europejskiej wiosną 2017, choć można ją zrozumieć ze względów zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych (Donald Tusk jako „listek figowy” dla protekcjonistycznej polityki największych państw). Zresztą rząd nie wykorzystał szansy, jaką byłaby koordynacja polityki europejskiej pomiędzy przewodniczącym Rady Europejskiej a rządem, których stanowiska w wielu sprawach były zbieżne (sankcje wobec Rosji, sprzeciw wobec mechanizmu relokacji). Z drugiej strony, wpływ Donalda Tuska na politykę europejską poza wspomnianymi kwestiami był raczej nieistotny, czego najlepszym dowodem jest całkowite fiasko jego sztandarowego projektu, tzw. unii energetycznej.

Reforma instytucjonalna UE +/-

Polska nie brała udziału w pracach nad reformą instytucjonalną UE ‒ przede wszystkim dlatego, że reforma dotyczyła głównie strefy euro. Kluczowym działaniem w tym obszarze były prace nad dokończeniem europejskiej unii bankowej (EUB). Warto zauważyć, że choć polski rząd popierał stanowisko Berlina w kwestii dokończenia budowy EUB, nie uzyskał realnie nic w zamian.

Ważnym czynnikiem wpływającym na kształt układu instytucjonalnego w UE jest Brexit. Konsekwencją brytyjskiego referendum była konieczność przeniesienia na kontynent dwóch wspólnotowych urzędów: Europejskiej Agencji Leków (EMA) i Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA). Polska, która słusznie przyjęła bardziej elastyczną strategię wobec Londynu niż Komisja Europejska (KE), niestety bezskutecznie ubiegała się o siedzibę EBA – urząd ten trafił do Paryża. Należy podkreślić, że chociaż nowe państwa członkowskie walczyły o przeniesienie choć jednej ze wspomnianych agencji do Europy Środkowej, ostatecznie się to nie udało. Zdaje się to potwierdzać tezę o końcu „dekady solidarności ze Wschodem” (2004-2014) – ostatnim jej przejawem był wybór Donalda Tuska latem 2014.

Budżet UE +/-

Prace nad nową, wieloletnią perspektywą finansową UE trwają niemal od początku rządów Zjednoczonej Prawicy. Było powszechnie wiadomo, że w kolejnym budżecie zmniejszeniu ulegnie wysokość środków na politykę spójności i Wspólną Politykę Rolną (WPR), a jednocześnie nastąpi przesunięcie części środków na Południe. Co więcej, od dłuższego czasu mówiono o zmianie konstrukcji budżetu – planuje się odejście od tzw. „kopert narodowych” na rzecz unijnych konkursów, które dziś funkcjonują w ramach np. Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych czy „Horyzontu 2020”. Zmiana taka jest bardzo niekorzystna z polskiej perspektywy, ponieważ w przypadku tych ostatnich programów jesteśmy de facto płatnikami netto. Nie wydaje się bowiem, aby polska gospodarka czy szeroko rozumiany rodzimy sektor badawczy lub zbrojeniowy były w stanie w krótkim czasie wyeliminować słabości, które wpływają na porażki w konkursach dotacyjnych – problem ten dotyczy zresztą wszystkich nowych państw członkowskich. Zważywszy, że polski rząd nie mógł odwrócić istniejących trendów, jego celem powinna być próba zmiany warunków ubiegania się o środki konkursowe lub utrzymanie szerszego zakresu obowiązywania zasady tzw. kopert narodowych, także w obszarze WPR. Decyzje w tej materii będą jednak podejmowane dopiero po wyborach w Polsce.

Obsada kluczowych stanowisk +/-

W niedawnym rozdaniu najważniejszych europejskich stanowisk żadne nie przypadło krajom naszego regionu, co jest kolejnym dowodem rosnącego désintéressement wobec Europy Środkowej ze strony zachodnich elit politycznych. Wyjątkiem jest funkcja unijnego prokuratora, którą za sprawą poparcia francuskiego prezydenta trafiła w ręce Rumunki. Prawdopodobne objęcie teki komisarza ds. rolnictwa należy uznać za umiarkowany sukces – z jednej strony polski komisarz będzie mógł wpływać na kształt nowego budżetu WPR, ale z drugiej strony Polska jako piąty co do wielkości kraj UE musiała dostać jedną z bardziej znaczących tek w nowej KE. Wydaje się, że z perspektywy starych państw członkowskich oddanie tego stanowiska było najmniej bolesne, kluczowe będą bowiem stanowiska komisarzy ds. budżetu, rynku wewnętrznego, energii oraz handlu. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na bolączkę wszystkich dotychczasowych rządów – Polska dysponuje bardzo mizerną reprezentacją na wyższych stanowiskach urzędniczych w unijnych instytucjach. Niestety, rządowi Zjednoczonej Prawicy nie udało się tego zmienić.

Sfinansowano z dotacji PROO w ramach Priorytetu 4 - Rozwój instytucjonalny think tanków obywatelskich. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.