Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Polityka innowacyjności na czwórkę z plusem

Niski poziom innowacyjności naszej gospodarki jest najważniejszym ryzykiem strukturalnym, skutkującym groźbą utknięcia Polski w tzw. pułapce średniego dochodu. Z dwóch stricte gospodarczych filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju ważniejszy jest ten dotyczący innowacyjności, gdyż dystans rozwojowy w zakresie stopnia industrializacji jest mniej dolegliwy. Wyniesienie innowacji na sztandar polityki gospodarczej, które obserwowaliśmy w ostatnich 4 latach, było zatem adekwatne i oparte o celną diagnozę. Otwartym pozostaje pytanie, czy na poziomie konkretnych działań rząd Zjednoczonej Prawicy był w tym zakresie skuteczny.

Koordynacja polityki państwa +

Skupienie funkcji gospodarczych w „superresorcie” w postaci Ministerstwa Rozwoju (MR) korzystnie wpłynęło na koordynację polityki wsparcia innowacji. Wcześniej poszczególne narzędzia tej niezwykle trudnej polityki publicznej były rozproszone, a co ważniejsze, polityka ta nie miała swojego niekwestionowanego gospodarza. W okresie działania „superresortu” całość prac programowych, legislacyjnych oraz wdrożeniowych (fundusze UE) była zaś prowadzona w jednym miejscu. Dobrym krokiem było również powołanie Międzyresortowego Zespołu ds. Innowacyjności. Ambiwalentny wpływ miała kolejna reforma struktury rządu w styczniu 2018: z jednej strony osłabiła ww. funkcję koordynującą, z drugiej jednak wzmocniła pozycję minister Jadwigi Emilewicz, która była wcześniej odpowiedzialna za innowacyjność jako zastępca Mateusza Morawieckiego w MR, a następnie stanęła na czele Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, w ramach którego innowacyjność była zdecydowanie wiodącym tematem.

Reforma instytucji wsparcia +

Polityka innowacji przed 2015 rokiem była rozproszona i nieskuteczna nie tylko na poziomie koordynacyjnym, ale także wdrożeniowym. Dlatego dobrym krokiem była konsolidacja Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAiH, dawniej Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych),
Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) i innych w ramach Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Korzystne zmiany
dotknęły też poszczególnych instytucji, czego przykładem jest stworzona przez PAIH sieć biur handlowych, będąca pierwszą poważną przymiarką do polskiej dyplomacji gospodarczej. Słabością jest za to pozostawienie poza tym systemem Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), będącego główną agencją wykonawczą odpowiedzialną za finansowanie badań i rozwoju (B+R). Historycznie i tożsamościowo można zrozumieć zostawienie NCBR w pionie ministra nauki, niemniej jednak dla rynkowo rozumianej polityki innowacji rozwiązanie takie nie jest korzystne.

Z całą pewnością pozytywem ostatnich 4 lat w badanym obszarze była też polityka kadrowa. Oczywiście, domena agend i spółek publicznych jest zawsze podatna na wpływy polityczne, ale w PFR i innych podmiotach publicznych pojawił się zaciąg wysoko wykwalifikowanych menedżerów, w dużej części ściągniętych z rynku. Dzięki temu polski sektor publiczny stał się merytorycznym partnerem w rozmowach o sztucznej inteligencji, robotyzacji czy meandrach inwestycji kapitałowych.

Zachęty podatkowe +

Rząd Zjednoczonej Prawicy konsekwentnie wprowadzał preferencje podatkowe dla firm inwestujących w badania i rozwój. Zwiększono skalę ulgi na B+R z 30% najpierw do 50%, a następnie do 100/150%. Wprowadzono ulgę na
przychody z komercjalizacji (tzw. innovation box), zreformowano też system ulg inwestycyjnych w ramach Polskiej Strefy Inwestycji (PSI; dawne Specjalne Strefy Ekonomiczne) w kierunku preferencji dla innowacyjności. Ulgę B+R oraz PSI już dzisiaj można ogłosić sukcesem, nawet mimo pewnych sporów interpretacyjnych pomiędzy MPiT a Ministerstwem Finansów i Krajową Administracją Skarbową. Zasadniczo jednak Polska dołączyła do krajów z agresywnym wsparciem podatkowym dla innowacji.

Legislacja pozapodatkowa +/-

Jedną z pięt achillesowych polskiej innowacyjności jest bardzo niski poziom komercjalizacji technologii wytwarzanych w sektorze akademickim oraz poziom innych form współpracy nauki z biznesem. W kilku przyjętych w ostatnich 4 latach aktach prawnych, na czele z tzw. Konstytucją dla Nauki, wprowadzono szereg rozwiązań ułatwiających taką współpracę, m.in. uwzględnienie kryteriów komercjalizacyjnych w ocenie naukowców i jednostek, zmianę systemu studiów doktoranckich czy doktoraty wdrożeniowe. Zmiany te powinny na dłuższą metę
zwiększyć udział polskich uczelni w rynkowych łańcuchach wartości związanych z innowacjami.

W ostatnich miesiącach pracy obecnego rządu weszły w życie dwa ważne akty prawne związane z polityką innowacji. Pierwszy przekształca 37 „resortowych” instytutów badawczych w Sieć Łukasiewicz, wzorowaną na niemieckim Fraunhoferze. Można dyskutować, czy szerokość (reformą objęto tylko ok. 1/3 instytutów) oraz głębokość reformy są wystarczające, niemniej jednak była to zmiana konieczna. Instytuty stanowiły bowiem prawie całkowicie niewykorzystywany zasób, którym przez 30 lat nikt się systemowo nie zajął. Druga reforma to oczekiwane od dawna przez środowiska startupowe oraz fundusze kapitałowe ustanowienie nowej formy działalności gospodarczej – Prostej Spółki Akcyjnej (PSA). W obu wypadkach jest jednak za wcześnie, by ocenić skutki wprowadzonych
reform.

Z drugiej strony nie można zapominać, że choć stabilność i przewidywalność wszelkich regulacji dotyczących przedsiębiorców nie oddziałuje w bezpośredni sposób na innowacyjność, pośrednio jest kluczowym parametrem wpływającym na skłonność do podejmowania ryzyka. W tym rozumieniu ciągłe zmiany polityki podatkowej, nawet jeśli służące dobremu celowi jak uszczelnienie VAT, nie mówiąc już o sprawach takich jak np. nierozstrzygnięty limit składek ZUS, wpływają niekorzystnie na poziom innowacyjności polskich firm.

Rynek kapitałowy +

Z licznych narzędzi bezpośredniego wsparcia innowacyjności – dotacji, pożyczek, funduszy kapitałowych – największe jakościowe zmiany dotknęły tych ostatnich. Zbudowanie kompetencji PFR Ventures trwało dosyć długo, ale była to opłacalna inwestycja, dzięki której państwo otrzymało narzędzie skutecznego wdrażania narzędzi wymagających twardych kompetencji i doświadczeń sektora prywatnego, w tym banków. Co równie ważne, nowe schematy wsparcia efektywnie angażują w rynek kapitału wysokiego ryzyka środki prywatne.

Podsumowanie

Kluczowymi parametrami w zakresie innowacyjności gospodarki są poziom oraz struktura nakładów na B+R. W zakresie pierwszego wskaźnika od paru lat mamy stagnację w okolicach 1% PKB. To dalej znacząco poniżej celu z SOR, wynoszącego 1,7% PKB. W zakresie struktury wydatków mamy wyraźną poprawę – w latach 2016 i 2017 ponad 50% wydatków na B+R poniósł sektor prywatny (wskaźnik BERD). Z niecierpliwością oczekujemy danych za 2018, czyli pierwszy rok funkcjonowania pełnej, agresywnej ulgi podatkowej.

W zakresie innowacyjności gospodarki mamy więc postęp, choć trudno mówić o przełomie na poziomie wskaźników ekonomicznych. O przełomie na poziomie polityki państwa – choć z niechlubnymi wyjątkami – możemy jednak mówić w pełni odpowiedzialnie.

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.