Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kędzierski: Polska jest skazana na konflikt z Europą Zachodnią

Exposé Ursuli von der Leyen opierało się na zasadzie „dla każdego coś miłego”. Niemka w wystąpieniu chciała przede wszystkim przekonać do głosowania na siebie Zielonych. Mimo to, nie zagłosowała na nią zarówno część z nich, ale także część posłów Europejskiej Partii Ludowej. To oznacza, że mandat Niemki jest słaby, a ona sama politykiem o niedużej sile. To zapowiada słabą Komisję. Paradoksalnie z Niemką na czele, niemieckiemu rządowi, którzy do tej pory sterował Komisją z tylnego siedzenia, za sprawą takich ludzi jak Martin Selmayr, może być o wiele trudniejmówił w radiu TOKFM główny ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Marcin Kędzierski. 

„Kluczowa teraz dla Unii Europejskiej jest sprawa strefy euro. W rozgrywce o pięć najważniejszych  stanowisk przede wszystkim chodziło o obsadzenie nowego szefa Europejskiego Banku Centralnego. To dla Niemiec było głównym celem, oraz ulokowanie na tym stanowisku Jensa Weidmanna, bliskiego współpracownika kanclerz Merkel. Fakt, że szefem EBC została Christine Lagarde, a Niemcy de facto straciły to stanowisko jest istotną zmianą. Tym samym Christine Lagarde może reformować strefę euro bez mandatu politycznego rady europejskiej, ponieważ  EBC to jedyna instytucja która ma relatywną autonomię względem stolic europejskich. To było widać po działalności ustępującego szefa Mario Draghiego, który mógł podejmować pewne decyzje bez zgody Berlina czy Paryża. To oznacza, że Macron może nadawać kierunek integracji europejskiej w najbliższych latach. To z perspektywy Polski jest niezwykle ciekawe, ale dużo zależy teraz od strategii Berlina, który aktualnie jest jak uderzony obuchem, bowiem mocno stracił na swojej pozycji. Tak też rozpatruję poparcie PiS dla wyboru Ursuli von der Leyen, jako pokazanie, że w decydującym momencie rozstrzygania o przyszłości UE Polska może pomóc Berlinowi w starciu z Paryżem” – mówił Kędzierski.

„Sprawa nieprzegłosowania kandydatury Beaty szydło pokazuje pewien obraz głębszego procesu. Mamy przecież państwa w Europie Środkowej, które nie mają problemu z praworządnością a rząd jest liberalny, walutą jest euro, a mimo to są traktowane jako państwa drugiej kategorii. To jest kwestia trwająca rywalizacja między starą a nową Europą. Sprawa praworządności jest tylko jednym instrumentów tej rywalizacji. I bez niej Polska, jak i cały nasz region jest prawdopodobnie i tak skazana na konflikt z Europą Zachodnią, ze względów emancypacyjnych. Różnica jest taka, że Litwa, Łotwa czy Estonia zdają sobie sprawę ze swojego znaczenia i wiedzą, że nie mają większego wpływu na to co dzieje się w UE. Polska zaś, jako piąty kraj w regionie, takie aspiracje nie tylko może, ale i powinna posiadać. To, jaką tekę komisarza otrzymamy, pokaże w dużej mierze, na ile strategia polskiego rządu jest skuteczna” – podsumował główny ekspert CAKJ.