Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Jakubowski: Nie ma pomysłu, jak zrealizować transportową obietnicę Kaczyńskiego

przeczytanie zajmie 2 min

Od rozmów o braku lokalnych połączeń autobusowych do ich przywrócenia droga jest dłuższa niż mogłoby się wydawać. Czy rząd wie jak na nią wjechać i dojechać do celu?” – w pierwszym odcinku podcastu Węzeł przesiadkowy pyta ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. transportu publicznego, Bartosz Jakubowski.

„Na pewno nie uda się odbudować transportu lokalnego za pomocą stałych stawek dopłat do wykonanej pracy eksploatacyjnej. Takie rozwiązanie już kiedyś mieliśmy – w latach 90., kiedy istniały jeszcze państwowe PKS-y, a minister transportu ustalał rozporządzeniem wysokość dotacji do każdego przejechanego przez nie kilometra i wbrew oczekiwaniom wcale nie prowadziło to do rozwoju państwowych PKS-ów czy poprawy dostępności komunikacyjnej obszarów peryferyjnych” – ocenia dyskutowane propozycje nasz ekspert.

„W skali kraju do odbudowy, a w zasadzie budowy systemu transportu lokalnego potrzebujemy trzech rzeczy. Zacznijmy od pieniędzy, żeby skończyć ich wątek. Dodatkowy miliard złotych z budżetu państwa dla samorządów to w zupełności wystarczająca kwota, żeby poradzić sobie z problemem wykluczenia komunikacyjnego” – zauważa twórca podcastu.

Ekspert jednak twierdzi, że lokalny transport potrzebuje „nie tylko większych pieniędzy, ale przede wszystkim – zmian w prawie. Zmian, które zalegalizują telebusy, pozwolą – na przykład – na uruchamianie przewozów pojazdami do 9 osób w uzasadnionych przypadkach, umożliwią funkcjonowanie tzw. autobusów obywatelskich czy innych rodzajów elastycznego transportu publicznego”.

„Po trzecie, potrzebujemy kadr. Potrzebujemy świadomych urzędników, którzy będą rozumieć jak ważny w życiu lokalnych społeczności jest transport zbiorowy i którzy będą wiedzieć, że musi on być stabilny i że można na nim polegać” – rozwija Bartosz Jakubowski.