Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Mazur: „Piątka Kaczyńskiego” – patologia/istota demokracji [VIDEO]

„Na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości ogłoszono pięć punktów programowych na maraton wyborczy 2019. W demokracji każda partia rządząca walczy o poparcie, więc ta strategia nie dziwi. Zaskakująca była jednak oczywista nachalność tych propozycji. Nikt nawet nie silił się na merytoryczne uzasadnienie tych postulatów. Nie padały argumenty, dlaczego akurat tym grupom i właśnie w taki sposób należy pomóc. Dla wszystkich oczywiste było, że ta »piątka Kaczyńskiego« nie jest spójnym programem rządzenia, ale produktem marketingu politycznego. Chcesz wygrać wybory? Musisz obiecać coś każdej liczącej się grupie społecznej” – mówi w najnowszym KluboTygodniku Krzysztof Mazur.

„Mamy po raz kolejny do czynienia z rozdźwiękiem między liderem partii Jarosławem Kaczyńskim a strategią rządu i »Planem Morawieckiego«. Po pierwsze widać jak na dłoni, że Kaczyński uznał, że rząd ma zbyt mało sukcesów, by dawały one pewność, że uda się wygrać nadchodzące wybory. Dlatego obiecuje nowe przywileje, by z tymi »faktami dotrzeć do milionów Polaków«. Po drugie, w niewydolnym państwie polityka rozdawnictwa jest jedyną polityką, która przynosi natychmiastowe efekty. Łatwiej jedną ustawą dać komuś 500 zł., niż zbudować tysiąc mieszkań. Dlatego Kaczyński sięga po sprawdzoną metodę redystrybucji, bo obietnice samochodów elektrycznych czy sprawnego sądownictwa nie zostały dowiezione. Po trzecie, i najbardziej paradoksalne, polityka rozdawnictwa oddala nas od zmian systemowych. Dziś 17 miliardów, które wydamy na 500+ na pierwsze dziecko, które trafią głównie dla rodzin nieźle sytuowanych, nie rozwiąże żadnego problemu społecznego. Zarazem to znaczy mniej środków w budżecie na edukację, zdrowie, pomoc rodzinom z niepełnosprawnymi dziećmi czy armię. Sobotnia konwencja PiS-u stawia zatem pod znakiem zapytania marzenia modernizacyjne, które wzbudzał w nas Plan Morawieckiego” – analizuje Mazur.

„Pointa tej historii jest banalna, bo tak wygląda cała współczesna polityka. Chcąc wygrać wybory musisz robić rzeczy i obiecywać przywileje, które często nie są dobre dla państwa, ale przynoszą efekt w postaci rosnących słupków wyborczych. Czy tak wygląda populizm? Być może. A może tak po prostu wygląda polityka w systemie demokratycznym? I chcąc grać w tą grę należy porzucić marzenia o sprawnym i sprawiedliwym państwie. Jedyne co możliwe, to drobne, małe zmiany w krótkich okresach pomiędzy kolejnymi kampaniami wyborczymi. Te są jednak jak tsunami, które burzą racjonalne i długofalowe strategie. Partie licytują się wtedy na złe pomysły, wyborców ogarnia gorączka roszczeń. Wszystko znowu ucichnie po wyborach i będzie można na nowo zacząć myśleć długofalowo. Aż do kolejnej kampanii wyborczej” – podsumowuje twórca KluboTygodnika.