Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Nowy odcinek KluboTygodnika  23 lutego 2019

Mazur: Holocaust w polityce Izraela [VIDEO]

Nowy odcinek KluboTygodnika  23 lutego 2019
przeczytanie zajmie 4 min

„Obecna polityka historyczna Izraela buduje antagonizmy między młodymi Żydami, a współczesnymi Polakami. Dostrzega to strona izraelska, także polskie elity ten problem widziały od dawna. Pamiętajmy, że taki kształt polityki historycznej budzi kontrowersje także w samym Izraelu, dlatego nie popadajmy w uproszczenia i stereotypy, tylko przekonujemy do swoich racji. Naszym celem powinna być zmiana formuły pielgrzymek izraelskiej młodzieży do Polski” – w kolejnym odcinku KluboTygodnika Krzysztof Mazur zajmuje się sprawą trudnych relacji między Polakami a Żydami.

„W połowie lat 70. ówczesny minister edukacji, Zevulun Hammer zdecydował, że obok syjonizmu i judaizmu to właśnie Holocaust ma być trzecim filarem tożsamości współczesnego Izraela. W postrzeganiu Hammera naród izraelski był skazany na wieczną izolację i ciągłą gotowość na atak z zewnątrz. Dokładnie taką samą sytuację egzystencjalną przeżywali Żydzi w momencie Shoah. Dlatego ta opowieść stała się elementem jednoczącym to, co w przeszłości z ówczesną sytuacją egzystencjalną obywateli państwa Izrael” – tłumaczy politolog.

„Dzisiaj uczniowie klas XI oraz XII szkół średnich w Izraelu na nauczanie o Holokauście poświęcają 45 godzin, czyli blisko połowę całego czasu poświęconego nauczaniu historii. Jest to bardzo ważny okres, ponieważ po tych dwóch klasach wszyscy obywatele Izraela odbywają dwu- albo trzyletnią obowiązkową służbę wojskową. Istotnym elementem edukacji są również wyjazdy do Polski, w polskiej prasie błędnie nazywa się je »wycieczkami« – w Izraelu funkcjonują one jako »delegacje«. Skąd taka nazwa? Bowiem uczniowie reprezentują państwo Izrael. Inaczej potocznie nazywa się je również »pielgrzymkami«. Nie są one obowiązkowe średnio bierze w nich udział rocznie około 40,000 uczniów, czyli około 20-25% uczniów w tym wieku. Mają oni obowiązek po powrocie opowiedzieć o swoim doświadczeniu pozostałym kolegom i koleżankom” – kontynuuje autor.

„W ten sposób wchodzimy na trudny grunt relacji polsko-izraelskich. Katarzyna Suszkiewicz z Uniwersytetu Jagiellońskiego w swojej pracy zwraca uwagę na trzy elementy delegacji do Polski: metaforę pielgrzymów jako rodziny, skupianiu się wyłącznie na miejscach kaźni oraz idei enklawy. (…) Doświadczenie Polski w trakcie tych wyjazdów jest doświadczeniem raczej czegoś obcego, wrogiego. Taki sposób organizacji pielgrzymek do Polski krytykuje między innymi profesor Jackie Feldman, socjolog i antropolog pracujący na Uniwersytecie Ben Guriona. Zwraca uwagę, że są budowane antagonizmy między młodymi Żydami, a współczesnymi Polakami” – podkreśla Mazur.

„Mamy zatem problem. Tak, to prawda, że zeszłoroczna ustawa o IPN wiele pogorszyła w relacjach polsko-izraelskich. Okazała się być nieskuteczna i pogłębiła tylko stereotypy. Ale ten problem istnieje od wielu dekad, od momentu kiedy Izrael uznał, że Holokaust jest jednym z filarów tożsamości współczesnego państwa, a wycieczki do Polski będą elementem budowy pamięci o tych wydarzeniach. Widzi to także strona izraelska. W ostatnich dniach pojawił się wywiad z szefem Metukenetu, czyli izraelskiej organizacji zajmującej się wymianami edukacyjnymi. Zabronił on w swojej córce wzięcia udziału w jednej z pielgrzymek do Polski, dlatego, że jego zdaniem zniekształcają one obraz naszego kraju. Ten problem dostrzegały już od dawna także polskie elity. Polska dyplomacja starała się również przekonać Ministerstwo Edukacji Izraela, że w procesie przygotowania do tych pielgrzymek do Polski jednym z pięciu punktów powinno być zgłębianie historii Polski oraz wiedzy o współczesnym państwie polskim. Tak rzeczywiście się stało w 2011 roku” – zauważa były prezes Klubu Jagiellońskiego.

„Napięcia między Polską a Izraelem nie są wynikiem wyłącznie działań obecnego rządu w ostatnich miesiącach czy latach, ale pewnej długofalowej strategii polityki historycznej Izraela. Tak długo, jak Izrael będzie traktował Holokaust jako filar swojej tożsamości, w którym Polacy nie tylko są za niego współodpowiedzialni, ale też do dziś symbolizują antysemityzm i groźby śmierci, tak długo trudno będzie o dobre relacje pomiędzy naszymi państwami. Pamiętajmy, że taki kształt polityki historycznej budzi kontrowersje także w samym Izraelu, dlatego nie popadajmy w uproszczenia i stereotypy, tylko przekonujemy do swoich racji. By być w tym wiarygodnymi, musimy mieć odwagę mówić także o ciemnych kartach polskiej historii w relacjach z Żydami” – powiedział autor.

Krzysztof Mazur zasugerował, że celem powinna być „zmiana formuły pielgrzymek do Polski. Myślę, że to dobry moment, żeby polska strona usiadła do stołu z przedstawicielami Izraela i zastanowiła się jak wcielić w życie to rozporządzenie Ministerstwo Edukacji Izraela z 2011 r. W czasie tych pielgrzymek przynajmniej jeden dzień powinni uczniowie Izraela spędzić z uczniami z jakiejś polskiej szkoły. Powinien zostać opracowany skrypt takich spotkań, przygotowany i uzgodniony przez obydwa państwa, aby te spotkania służyły realnemu dialogowi, a nie pogłębianiu stereotypów. Wreszcie drugą istotna zmianą powinno być to, że pielgrzymki nie powinny kierować się jedynie do Polski, ale również do Niemiec. Sensowna jest to, co powiedział szef Metukenetu, że to właśnie w Niemczech rozpoczęło się całe to zło”.