Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Mazur: Izrael robi to, co często zarzuca się Polsce

„To nie jest nieporozumienie. To świadomy przekaz budowany na potrzeby tamtejszej polityki wewnętrznej. Pamięć zbiorowa narodu żydowskiego na temat II wojny światowej jest inna niż nasza. Dla Polaków to okres, w którym byliśmy ofiarami oraz heroicznymi obrońcami. Natomiast dla Żydów to czas, w którym to oni najbardziej ucierpieli, a Polacy albo byli bierni, albo kolaborowali z Niemcami. Właściwie można powiedzieć, że Izrael robi to, co często zarzuca się Jarosławowi Kaczyńskiemu – że prowadzi politykę zagraniczną wyłącznie na potrzeby polityki wewnętrznej” – Krzysztof Mazur w Radiu Kraków komentował skandal dyplomatyczny na linii Polska-Izrael.

„Liczba Polaków »Sprawiedliwych wśród narodów świata« nie jest tutaj dominującą narracją. Gdyby spojrzeć na to z perspektywy matematycznej, to wyliczono, iż uratowanie jednego Żyda wymagało wysiłku około siedmiu Polaków, natomiast jeden szmalcownik czy donosiciel mógł bardzo szybko zaszkodzić wielu Żydom. Ta debata jednak w Polsce cały czas się toczy, żeby tylko wspomnieć Jana Tomasza Grossa i jego Sąsiadów. Pytanie brzmi: Na ile to był margines marginesów, a na ile możemy mówić o szerszym udziale polskiego społeczeństwa w tym haniebnym procederze. Prawda jest taka, że my jako wspólnota dalej nie mamy tego tematu przepracowanego” – ocenił Mazur.

Nasz ekspert krytycznie odniósł się również do jakości polskiej polityki historycznej: „Polityka historyczna z definicji ma używać argumentów z przeszłości dla osiągania konkretnych celów dzisiaj. W tym sensie jesteśmy teraz świadkami anty-polityki historycznej, bo wspólna, polsko-żydowska przeszłość jest źródłem największych problemów polskiej dyplomacji, a nie strategii nastawionej na osiąganie długofalowych korzyści”.

„Przez ostatnie trzy lata relacje między Polską a Izraelem były intensywnie budowane na poziomie współpracy wokół innowacji. Wiele instytucji w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego czy Ministerstwie Cyfryzacji podjęło współpracę z Izraelem i ta współpraca była całkiem owocna. Natomiast obecny skandal dyplomatyczny oczywiście wszystko to przykrywa” – podkreślił Mazur.

„Elementem budowania współczesnej tożsamości młodych Żydów jest obowiązek wizyty w obozach zagłady w wieku licealnym. Brakuje tam obrazu współczesnej Polski, dominuje natomiast narracja »przeklętej ziemi«. Zanim zaczniemy budować pozytywne wizję polityki historycznej przez gry czy filmy, najpierw musimy się zastanowić, jak wypracować porozumienie z Izraelem. Jego efektem powinno być nakłonienie młodych obywateli tego państwa do poznania perspektywy polsko-żydowskiej historii, która będzie wykraczać poza tragedie XX wieku” – poszukując źródeł dyplomatycznego skandalu, argumentował Krzysztof Mazur.

Na zapowiadaną przez Beatę Mazurek uchwałę dotyczącą odpowiedzialności za Holokaust były prezes Klubu Jagiellońskiego odparł: „Poczucie krzywdy jest masowym odczuciem w Izraelu, a także efektem tamtejszego procesu edukacji. Obowiązkowa edukacja zawsze będzie miała większy wpływ na młodego człowieka niż stworzenie jednorazowej produkcji filmowej czy popularnej gry, nie mówiąc już o pojedynczym akcie prawnym. Nie ma tu łatwych rozwiązań. Rok temu Prawo i Sprawiedliwość chciał walczyć o rację stanu drogą ustawy i wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Wielu prawników podkreślało, że zeszłoroczna nowelizacja ustawy o IPN była źle skonstruowana, bo jurysdykcja wykraczała tam poza teren państwa polskiego. I ostatecznie zrobiła więcej złego niż dobrego”.