Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
dr Michał Dulak  17 października 2018

Vademecum Planu Junckera. Ile zyskała na nim Polska?

dr Michał Dulak  17 października 2018
przeczytanie zajmie 3 min

Koncepcja była całkiem prosta. Po stagnacji spowodowanej kryzysem finansowym z 2008 r. szef Komisji Europejskiej Jean Claude-Juncker przedstawił pomysł stworzenia ogólnoeuropejskiego funduszu pobudzającego zarówno prywatne, jak i publiczne inwestycje w ramach długoterminowych projektów infrastrukturalnych i innowacyjnych oraz w sektorze MŚP. Wartość planowanych inwestycji szła w setki miliardy euro. Co z tego ostatecznie wyszło? Ile zyskała na tym polska gospodarka? Jak będzie wyglądał nowy Plan Junckera po 2020 r.?

„Obecnie w granicach Unii Europejskiej powstaje 29. państwo. Państwo, w którym żyją ludzie bez pracy. Państwo, w którym młodzi ludzie stają się bezrobotnymi; państwo, w którym widzimy ludzi wykluczonych, odrzuconych, odsuniętych na boczny tor. Chciałbym, żeby to 29. państwo stało się znowu normalnym państwem. Dlatego proponuję ambitny program inwestycji”.

Słowa te wypowiedział 15 lipca 2014 r. nowo wybrany przewodniczący Komisji Europejskiej Jean Claude-Juncker w trakcie swojego przemówienia inauguracyjnego w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Powodem, dla którego szef KE złożył taką obietnicę, była zła kondycja gospodarki UE znajdującej się w stagnacji w wyniku kryzysu finansowego. Średni wzrost PKB w latach 2010­–2013 wyniósł 1,5%, a więc był on praktycznie nieodczuwalny dla gospodarki. Bezrobocie wśród młodych osób w całej UE wzrosło z poziomu 16,3% w 2010 r. do 18,4% w 2013 r. W szczytowym okresie w niektórych krajach nie pracowała praktycznie co druga (Grecja, Hiszpania) lub co trzecia osoba (Włochy, Portugalia) w wieku 20–29 lat. Do spowalniania gospodarczego w UE przyczynił się także spadek poziomu inwestycji – z 22,8% do 19,6% PKB UE-28 (lata 2009­–2013). Był to najniższy poziom od 2000 r. Pomysł wysłania impulsu, który pobudzi inwestycje w UE, padł więc na podatny grunt.

Plan Junckera w liczbach

Swoją obietnicę Juncker spełnił 26 listopada 2014 r., przedstawiając Parlamentowi Europejskiemu i Radzie Unii Europejskiej komunikat zawierający koncepcję Planu inwestycyjnego dla Europy. Pomysł ten, potocznie nazywany Planem Junckera, zaczął być realizowany od czerwca 2015 r.

Zasadniczym jego celem w pierwszej odsłonie było uruchomienie dodatkowych inwestycji publiczno-prywatnych w gospodarce realnej UE o wartości co najmniej 315 mld euro. Liczono także, że w efekcie takiego impulsu wzrośnie liczba miejsc pracy, poprawi się konkurencyjność unijnej gospodarki oraz wzmocnione zostaną kapitał ludzki, wiedza i infrastruktura fizyczna, czyli ogólnie zdolności produkcyjne.

Cele te planowano osiągnąć poprzez realizację działań osadzonych w trzech filarach.

Pierwszym z nich było uruchomienie Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych. To właśnie z tym instrumentem powszechnie utożsamiany jest Plan Junckera. Drugi i trzeci filar były bardziej efemeryczne. Drugi dotyczył udostępniania informacji o inwestycjach w całej Europie oraz zapewnienia doradztwa oraz wsparcia technicznego inwestorom publicznym i prywatnym. Trzeci filar przewidywał uproszczenie przepisów inwestycyjnych w UE oraz przygotowanie regulacji pozwalających długoterminowo finansować inwestycje firm z sektora MŚP, które de facto budowały unię rynków kapitałowych.

Zasoby Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych zapewniała UE (16 mld euro) oraz Europejski Bank Inwestycyjny (5 mld euro). Środki unijne zabezpieczone były budżetem UE, instrumentem „Łącząc Europę” oraz programem „Horyzont 2020”.

Rolą funduszy miało być wszystkim minimalizowanie ryzyka inwestycyjnego i zwiększenie zdolności do uruchamiania nowych projektów w dwóch dziedzinach (tzw. oknach): długoterminowych projektów infrastrukturalnych (energetyka, odnawialne źródła energii, sieci szerokopasmowe, transport) i innowacyjnych oraz w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw o średniej kapitalizacji.

Dzięki tym rozwiązaniom liczono na włączenie się w Fundusz kapitału prywatnego oraz dodatkowego finansowania ze strony władz regionalnych, co dałoby impuls inwestycyjny w łącznej wysokości 315 mld euro w ciągu trzech lat (efekt mnożnikowy 1:15).

Fundusz w opisanym wyżej kształcie działał od czerwca 2015 r. do grudnia 2017 r. i okazał się pomysłem udanym. Od początku jego funkcjonowania do lipca 2018 r. wartość uruchomionych inwestycji wyniosła 335 mld euro, co stanowiło 106% zakładanego celu. Według wyliczeń KE ok. 700 tys. małych i średnich firm skorzystało z dostępu do finansowania, w tym czasie utworzono także ok. 750 tys. nowych miejsc pracy. Na koniec 2017 r. udało się również praktycznie zniwelować lukę inwestycyjną powstałą po kryzysie finansowym z 2008 r. i to głównie dzięki mobilizacji inwestycji z sektora prywatnego.

W grudniu 2017 r. przyjęto rozporządzenie wydłużające czas funkcjonowania Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych, zwiększające również wysokość gwarantowanego finansowania Funduszu z 16 mld do 26 mld euro (w przypadku UE) oraz z 5 mld do 7,5 mld euro przez EBI. Nowe zasoby w wysokości 33,5 mld euro powinny do 2020 r. umożliwić uruchomienie inwestycji o wartości 500 mld euro. Zwiększono także liczbę dziedzin, w których mogą być finansowane projekty m.in. o publiczne inwestycje autostradowe, utrzymanie i modernizację istniejącej infrastruktury transportowej, leśnictwo oraz biogospodarkę.

A jak poszło Polsce?

Krajowym koordynatorem ds. Planu inwestycyjnego powinien być minister właściwy do spraw rozwoju. Plan Junckera zarówno w filarze Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych (okno MŚP i projekty do 25 mln euro), jak i filarze doradztwa i pomocy technicznej angażuje też krajowe banki rozwoju. W przypadku Polski wykorzystano zatem Bank Gospodarstwa Krajowego. Wsparcie finansowe dużych projektów infrastrukturalnych i innowacyjnych powyżej 25 mln euro udzielane jest po bezpośrednich negocjacjach zainteresowanych podmiotów z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.

Od początku istnienia Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych do września 2018 r. podmiotom publicznym i prywatnym z Polski udało się pozyskać z Europejskiego Banku Inwestycyjnego 3,523 mld euro, dzięki którym uruchomiono realizację inwestycji o łącznej wartości 15,145 mld euro.

Odnosząc ten drugi wskaźnik do poziomu PKB naszego kraju, znajdujemy się obecnie na 6. miejscu spośród 28 państw członkowskich UE pod kątem efektywności wykorzystywania dostępnych środków.

Do końca września 2018 r. zatwierdzono łącznie 58 projektów podmiotów publicznych i prywatnych z Polski. W oknie dotyczącym infrastruktury i innowacji dofinansowano 45 projektów na całkowitą kwotę ok. 3,3 mld euro. W drugim oknie wsparcia, czyli dotyczącym projektów małych i średnich przedsiębiorstw o średniej kapitalizacji, podpisano 13 umów o łącznej kwocie dofinansowania wynoszącej 204 mln euro. Wśród najciekawszych projektów sfinansowanych w ramach EFIS można wymienić m.in. budowę Trasy Łagiewnickiej (dofinansowanie: 93 mln euro), zakup nowych wagonów dla Przewozów Regionalnych (dofinansowanie: 46 mln euro), budowę w Poznaniu ok. 1300 mieszkań dla osób o średnich dochodach (dofinansowanie: 33 mln euro), czy modernizację i rozbudowę kolejowej linii hutniczej szerokotorowej biegnącej od Sławkowa do Hrubieszowa (dofinansowanie: 29 mln euro). Oprócz inwestycji transportowych, wśród projektów, które otrzymały wsparcie, dominowały projekty energetyczne i z zakresu infrastruktury społecznej.

Powyższe dane wskazują, że polskie podmioty gospodarcze chętnie korzystają z dodatkowego źródła finansowania projektów, jakim jest Europejski Fundusz na rzecz Inwestycji Strategicznych. Co więcej, prawie 15 lat korzystania z funduszy strukturalnych UE nauczyło polskie firmy i podmioty publiczne skutecznie przygotowywać wnioski o finansowanie projektów. Polska z 58 zatwierdzonymi do dofinansowania projektami znalazła się na piątym miejscu wśród wszystkich krajów UE ubiegających się o wsparcie z EFIS, za Francją (153 projekty), Włochami (141), Hiszpanią (100) oraz Niemcami (97). Kompletna lista projektów finansowanych z EFIS znajduje się tutaj.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Planu Junckera po Junckerze

Druga obecnie realizowana edycja EFIS w dokumentach unijnych nazywana jest Planem Junckera 2.0. Trzecią odsłonę tego instrumentu zaprezentowano w maju 2018 r., wraz z przedstawieniem projektu wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021–2027. Zasadnicza idea wspierania inwestycji poprzez pożyczki, gwarancje i inne instrumenty rynkowe, przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka dla podmiotów publicznych i prywatnych, pozostaje bez zmian. Na pewno dotychczasowa nazwa Funduszu zmieni się na Fundusz InvestUE.

Jednak to, co przede wszystkim ulegnie modyfikacji, to kwota gwarancji udzielanych przez UE na inwestycje w czterech nowych dziedzinach: a) zrównoważona infrastruktura; b) badania naukowe, innowacje i cyfryzacja; c) małe i średnie przedsiębiorstwa; d) inwestycje społeczne i umiejętności. Według propozycji KE z maja 2018 r. gwarancje UE mają wynieść 38 mld euro (zabezpieczone ponad 15 mld euro w rezerwie budżetowej) i przewiduje się, że dodatkowo inni partnerzy finansowi (np. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju lub banki krajowe) podniosą te gwarancje o 9,5 mld euro. W efekcie KE liczy, że dzięki takim zasobom po 2020 r. uda się zrealizować inwestycje o łącznej wartości 600 mld euro.

Z punktu widzenia Polski znaczenie będzie miało duże scentralizowanie tego instrumentu. Oznacza to, że jego priorytety będą uzależnione od celów rozwojowych wyznaczanych przez KE. Ponadto większy nacisk zostanie położony na zapewnienie synergii między inwestycjami wspieranymi przez InvestUE a programami takimi jak „Łącząc Europę” (finansujący inwestycje infrastrukturalne), „Horyzont Europa” (skierowany na badania naukowe) i „Cyfrowa Europa” (poświęcony projektom związanym z cyfryzacją) czy europejskimi funduszami strukturalnymi.

***

W interesie Polski jest zachęcanie jak największej liczby firm, ale także podmiotów publicznych do sięgania po środki z jeszcze działającego Planu Junckera 2.0 i nowego Funduszu InvestEU. Wydaje się, że instrument ten może być ważnym źródłem finansowania inwestycji regionalnych i lokalnych, głównie w miastach.

Nie wiemy, jakim efektem skończą się negocjacje nad wysokością funduszy strukturalnych. Coraz częściej zakłada się, że kwoty te będą niższe niż w obecnej perspektywie finansowej. Oznacza to, że samorządy szybko muszą przygotować się do konkurowania o trudniejsze (bo to nie proste dotacje) środki na inwestycje infrastrukturalne z innych źródeł.

Anglojęzyczna wersja materiału do przeczytania na łamach portalu Visegrad Plus. Wejdź, przeczytaj i wyślij swoim znajomym z innych krajów!