Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Mit 7: „Solidarność łączył tylko wspólny wróg” [VIDEO]

Mit 7: „Solidarność łączył tylko wspólny wróg” [VIDEO] ilustracja: Rafał Gawlikowski

„Solidarność – fakty i mity” to cykl video autorstwa Krzysztofa Mazura poświęcony historii „Solidarności” od końca stanu wojennego do Okrągłego Stołu. Cykl składa się z dziewięciu odcinków, w których prezes Klubu Jagiellońskiego rozprawia się z mitami, które narosły wokół ruchu związkowego. W siódmym odcinku Krzysztof Mazur mierzy się z mitem wspólnego wroga dla różnych nurtów „Solidarności”. Czy po upadku partii komunistycznej cokolwiek jeszcze łączyło dawnych działaczy?

– Działaczy „Solidarności” nie łączył tylko wspólny wróg, czyli partia komunistyczna. Można mieć wrażenie, że rzeczywiście tak było, skoro po 1989 roku doszło bardzo szybko do rozpadu obozu. Przyjmując takie założenia uznajemy, że „Solidarność” nie nie miała na sztandarach żadnych uniwersalistycznych idei. To błąd – uważa Mazur.

– W centrum była konkretna antropologia, czyli wizja człowieka oparta na godności. Ten termin w latach 80. był bardzo często używany. Współcześnie wydaje się już nie aż tak znaczący, bo jest często nadużywany. Godność pełniła rolę kategorii, dzięki której można było opisać potrzeby człowieka w wymiarze materialnym i duchowym. Życie społeczne powinno wychodzić naprzeciw jednym i drugim przekonuje prezes Klubu Jagiellońskiego.

– Praca powinna mieć sens. Musimy mieć wpływ na to co robimy i partycypować w owocach tej pracy. W bardzo wielu zakładach dominowało poczucie, że Związek Sowiecki prowadzi rabunkową politykę wobec naszej gospodarki. To doprowadzało do tego, że np. polski węgiel nie był „konsumowany” przez polskie społeczeństwo, tylko szedł na Wschód przypomina Krzysztof Mazur.

– Tradycja katolicka była w kontrze wobec złej, komunistycznej ideologii. Według działaczy ruchu związkowego katolicyzm był fundamentem dla wspólnoty narodowej. Nie chodziło tu o budowanie katolicyzmu państwowego i wpływu Kościoła na państwo. Wręcz przeciwnie, celem jest pełna wolność, bo dopiero w takich warunkach kultura chrześcijańska może się w pełni rozwijać udowadnia Mazur.

Bezpośrednią inspiracją do cyklu była książka Przekroczyć nowoczesność. Projekt polityczny ruchu społecznego Solidarność wydana w zeszłym roku przez Ośrodek Myśli Politycznej.

Za produkcję cyklu odpowiada Paweł Zarosa.

[ZOBACZ WSZYSTKIE ODCINKI NA YT]