Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Wojciech Przybylski  23 stycznia 2018

Struktura wzrostu pozostawia wiele do życzenia. Gospodarka „na czwórkę”

Wojciech Przybylski  23 stycznia 2018
przeczytanie zajmie 5 min
Struktura wzrostu pozostawia wiele do życzenia. Gospodarka „na czwórkę” www.flickr.com/photos/filip_bramorski/

Rok 2017 był dużo lepszy, niż przewidywała znakomita większość analityków z agencjami ratingowymi na czele. Dobre tempo wzrostu PKB oraz dobra sytuacja finansów publicznych nie powinny zostać zagrożone w perspektywie 2-3 lat, niemniej jednak bez zmiany struktury i jakości polskiego wzrostu nie ma mowy o pełnej realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR). Rząd przekonuje, że po dwóch latach „społecznych” przyszedł czas na priorytet dla gospodarki. Wskaźniki, z których powinniśmy rozliczać rząd w przyszłym roku to: poziom inwestycji (szczególnie sektora prywatnego), wydatki sektora prywatnego na badania i rozwój (BERD) oraz ilość dni spędzanych w roku przez przedsiębiorców na obowiązkach biurokratycznych.

Finanse publiczne +

Nie ma chyba wątpliwości, że finanse publiczne są mocną stroną tego rządu, a szczególnie Mateusza Morawieckiego. Nie da się wykluczyć, że w najbliższych dniach otrzymamy oficjalne potwierdzenie, że deficyt budżetowy pod koniec roku z planowanych blisko 60 mld wyniósł mniej niż 30 mld, niezależnie od skali przyspieszonych zwrotów VAT w grudniu. Gdyby nie nowelizacja ustawy budżetowej z listopada oraz wymienione przyspieszone zwroty VAT, polski budżet mógłby w 2017 roku być (prawie) zrównoważony (!). Nikt już na poważnie nie dyskutuje z tezą, że dobra sytuacja budżetu wynika nie tylko z koniunktury, ale również ze wzrostu ściągalności podatków – nie tylko VAT – oraz za sprawą trzymania wydatków w ryzach.

Innowacyjność +

Innowacyjność stała się gospodarczą mantrą rządu, powtarzaną tak często, że aż prowadzącą do zjawiska, które można określić jako „kicz innowacyjności”. Nawet jeśli odcedzić narrację i PR, szczególnie w wykonaniu niektórych spółek skarbu państwa, zostaje wystarczająco dużo konkretów, żeby tę część polityki gospodarczej rządu ocenić pozytywnie. Środki na badania i rozwój (B+R) są sukcesywnie „wypychane” przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na rynek i kierowane przede wszystkim do prywatnego biznesu, choć zmiana polegająca na systemowej akceptacji ryzyka projektów innowacyjnych jest jeszcze przed nami. Z dużym opóźnieniem, lecz udało się uruchomić strumienie pieniędzy wspomagających rodzący się z bólach rynek kapitału wysokiego ryzyka. Szczególnie pozytywnie odbierane są w tym kontekście działania Polskiego Funduszu Rozwoju. Na poziomie regulacyjnym w 2017 roku przyjęto drugą ustawę o innowacyjności (zawierającą m.in. stuprocentową ulgę podatkową na B+R, którą analizowaliśmy na łamach Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego), ustawę o doktoratach wdrożeniowych, a na ostatniej prostej jest przyjęta przez rząd ustawa o Sieci Badawczej: Łukasiewicz (o pierwszej wersji ustawy pisaliśmy tutaj), obejmująca szeroki zasób „resortowych” instytutów badawczych. Wszystkie te projekty ustaw są pilotowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ścisłej współpracy z resortami gospodarczymi (w 2017 głównie Ministerstwem Rozwoju), co jest kolejnym dowodem na to, że polityka wsparcia innowacyjności jest po raz pierwszy w historii Polski koordynowana na poziomie całego rządu Również za ten fakt należy się rządowi duży plus.

Przemysł i inwestycje –

Dynamika inwestycji jest największym makroekonomicznym rozczarowaniem tego roku. Szczególnie dlatego, że to właśnie rozwój przemysłu oraz  inwestycje zostały obok innowacyjności wciągnięte na sztandary Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (więcej na ten temat w niniejszym wywiadzie). Po bardzo słabym roku 2016, kiedy ujemną dynamikę inwestycji można było szczerze tłumaczyć logiką funduszy UE, których niska podaż w roku 2016 odpowiadała za bardzo duży spadek inwestycji publicznych (w tym szczególnie samorządowych), w roku 2017 miało nastąpić wyraźne odbicie. Nie nastąpiło. Wzrost poziomu inwestycji w gospodarce wyniesie kilka procent, a to nie wystarczy nawet do odrobienia strat z fatalnego 2016 roku. Relacja inwestycji do PKB prawdopodobnie spadnie przez to kolejny rok z rzędu.

Równocześnie wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle zbliża się do 85%, a sytuacja na rynku pracy wymusza gwałtowne przyspieszenie procesu automatyzacji i robotyzacji produkcji, więc inwestycje powinny ruszyć z kopyta. Ruszyć nie chcą, a ponieważ rząd nie ma dobrego wytłumaczenia, wiarygodnie zaczynają brzmieć argumenty opozycji, że niepewne otoczenie regulacyjne oraz zacieśnienie fiskalne mają jednak negatywne znaczenie. Trudno ocenić, jak jest naprawdę i co jest główną przyczyną inwestycyjnej wstrzemięźliwości polskich przedsiębiorców, jednak zmiana tego wskaźnika jest warunkiem sine qua non powodzenia SOR. Kilka spektakularnych inwestycji, na przykład LG Chem czy Mercedesa, które niewątpliwie są sukcesem Mateusza Morawieckiego, tego nie zmieni. Działania regulacyjne, mające pomóc w tym zakresie, są albo zbyt słabe, albo opóźnione, jak sztandarowa i potrzebna ustawa o Polskiej Strefie Inwestycji („cała Polska strefą”).

Instytucje +

Polityka gospodarcza to nie tylko polityka monetarna, rynek pracy i otoczenie regulacyjne. Po 27 latach transformacji Polska zaczęła wreszcie na poważnie konsolidować i budować instytucje otoczenia biznesu, z Grupą Polskiego Funduszu Rozwoju na czele. Wiele z tych działań, jak choćby odbudowywana przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu polska dyplomacja gospodarcza w formie powstających w wielu najbardziej perspektywicznych gospodarczo miastach świata trade office, przyniesie plon za 10-15 lat. Ale kolejne działania, takie jak programy branżowe czy wsparcie eksportu, są światełkiem w tunelu. Do PFR udało się ściągnąć wielu bardzo dobrych menedżerów z prywatnego rynku pracy i sam ten fakt zasługuje na wyraźne docenienie.

Rynek pracy +  –

Sytuacja pracowników jest tak dobra, że rynek pracy stał się najważniejszą codzienną zmorą polskich przedsiębiorców. Rekrutowanie ludzi jest w większości regionów i branż narastająco trudne, a koszty pracy rosną, mimo miliona pracujących w Polsce Ukraińców oraz wzbierającego strumienia Białorusinów. Jest to oczywiście zjawisko, które musi towarzyszyć wychodzeniu gospodarki z pułapki średniego rozwoju. Niemniej jednak dla wielu firm tempo tej zmiany może być szokiem. W ciągu kilku lat Polska stała się krajem o poziomie bezrobocia w pierwszej trójce w UE licząc od końca. Dobra sytuacja na rynku pracy pomogła w 2017 roku budżetowi, gdyż dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie wyraźnie poniżej planu. W dłuższej perspektywie spowoduje to, że negatywne konsekwencje obniżenia wieku emerytalnego będą mniej dotkliwe, niż wydawało się to jeszcze dwa lata temu. Samo obniżenie wieku emerytalnego, w kontekście opisanych wyżej problemów przedsiębiorców, należy jednak ocenić negatywnie.

Warunki prowadzenia biznesu –

Mimo że obowiązki wynikające ze wzrostu ściągalności podatków dla większości przedsiębiorców nie są szczególnie uciążliwe (np. jednolity plik kontrolny nie powinien nastręczać trudności nawet przeciętnie zinformatyzowanej księgowości), to z drugiej strony nie ma wyraźnych ruchów „luzujących” biurokrację w innych miejscach. Sumarycznie Polska nie traci punktów w rankingach takich jak „Doing business”, ale zaczęliśmy tracić pozycję relacyjną, bo inne kraje – w tym kraje naszego regionu – poprawiają warunki prowadzenia biznesu dużo szybciej. Kluczowe działania deregulacyjne, niesione pakietem ustaw funkcjonujących pod zbiorczą flagą „Konstytucji Biznesu”, są opóźnione już prawie rok.

Mając ograniczone zasoby, rząd jako priorytet wybrał finanse publiczne, licząc na to, że wzrost gospodarczy uratuje rosnąca konsumpcja prywatna. W sprawie samej wartości wskaźników – nie pomylił się, ale struktura wzrostu pozostawia wiele do życzenia. Stąd poprawa warunków prowadzenia biznesu i warunkowany nią wzrost stopy inwestycji powinny być kluczowymi wyzwaniami polityki gospodarczej na 2018 rok.

Niniejsze podsumowanie polityki gospodarczej rządu w roku 2017 stanowi część publikacji Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego pt. „Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2017”. Cały raport można pobrać za darmo tutaj.