Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Dawid Kamiński  24 czerwca 2017

Przez sport do obywatelskiej wspólnoty. Sylwetka Uczniowskich Klubów Sportowych

Dawid Kamiński  24 czerwca 2017
przeczytanie zajmie 7 min

Trudno znaleźć lepszy sposób na odciągnięcie dzieciaków od smartfonów i zaszczepienie w nich sportowego ducha niż Uczniowskie Kluby Sportowe prowadzone przez trenerów-zapaleńców. UKS-y to nie tylko trenerzy, zawodnicy i szkoła, lecz także rodzice i szkolno-osiedlowe środowisko sympatyków, w którym klub na co dzień funkcjonuje. UKS-y pozwalają zmobilizować ludzi do działania, wpływając na podnoszenie jakości lokalnego społeczeństwa obywatelskiego, tworząc wokół klubu prawdziwą obywatelską wspólnotę.

Klub sportowy to podstawowa jednostka organizacyjna realizująca cele i zadania w zakresie kultury fizycznej. Szczególnym rodzajem klubu sportowego jest Uczniowski Klub Sportowy, który działa na zasadach przewidzianych w ustawie Prawo o stowarzyszeniach. Pierwsze Uczniowskie Kluby Sportowe powstały w 1994 roku. Ich pomysłodawcą był ówczesny prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Stanisław Paszczyk. Nie sposób nie wspomnieć również o Marku Wielgusie- przewodniczącym sejmowej Komisji ds. Młodzieży, Kultury Fizycznej i Sportu, który był mocno zaangażowany w proces rozwoju UKS-ów – m.in. na jego cześć do dzisiaj odbywa się turniej mini piłki nożnej im. Marka Wielgusa dla dzieci zrzeszonych w Uczniowskich Klubach Sportowych.

UKS-y – jeśli chodzi o formę organizacyjną – są stowarzyszeniami. Założenie UKS-u nie należy do skomplikowanych procedur. Tak naprawdę wystarczy zebrać siedem chętnych dorosłych osób, posiadających pełną zdolność do czynności prawnych i niepozbawionych praw publicznych, zorganizować zebranie założycielskie klubu oraz złożyć wymagane dokumenty w starostwie powiatowym. Klub uzyskuje osobowość prawną z chwilą wpisania do ewidencji. Osobami, które najczęściej inicjują powstanie UKS-ów są wuefiści i trenerzy we współpracy z dyrekcją szkół. Rodzice oczywiście bywają w komitecie założycielskim, ale zwykle na poważnie w życie klubu angażują się już po jego powstaniu.

UKS-y w liczbach

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2014 w Polsce funkcjonowało aż 5923 UKS-ów (najwięcej w województwach mazowieckim, wielkopolskim i małopolskim).

Liczby skaczą. W rekordowym 2008 roku działało ich 6853. Z drugiej strony, cztery lata wcześniej było ich tylko 3808. Podobnie pod względem statystycznym wygląda zestawienie dotyczące dzieci trenujących w UKS-ach – rok 2008 to 462 572 młodych sportowców. Wynik ten systematycznie spadał, aby w 2014 roku zejść do poziomu 340 403. UKS-y z założenia to kluby dla dzieci w wieku szkolnym, dlatego nie łączyłbym tego spadku ze słabnącą popularnością sportu wśród dzieciaków. Przyczyn upatrywałbym raczej w demograficznej zniżce z ostatnich lat oraz w rosnącej popularności prywatnych klubów sportowych. Ciekawie wygląda też zestawienie w podziale na trenujących chłopców i dziewczynki. Liczba chłopców w 2014 roku ponad dwukrotnie przewyższała liczbę trenujących dziewczyn – 340 403 w stosunku do 127 492.

Skąd wziąć środki na funkcjonowanie, skoro UKS-y nie mają możliwości prowadzenia działalności gospodarczej? Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest oczywiście znalezienie prywatnego sponsora. Tyle że w praktyce jest to już zdecydowanie trudniejsze. W tych okolicznościach UKS-om na ratunek przychodzą środki z Ministerstwa Sportu i Turystyki. W ramach programu grantowego „Klub” w roku 2017 małe i średnie kluby – w tym UKS-y – otrzymają po 10 000 zł dofinansowania (kluby jednosekcyjne) lub 15 000 zł (kluby wielosekcyjne), z czego – zgodnie z zapisami regulaminu programu  – stawka dofinansowania wynagrodzenia szkoleniowca lub szkoleniowców (trenera, instruktora, nauczyciela wychowania fizycznego) wynosi 6000 zł (w przypadku klubu jednosekcyjnego) oraz 9000 zł(w przypadku klubu wielosekcyjnego). W obu wariantach wynagrodzenie może zostać podzielone pomiędzy kilku szkoleniowców w dowolnych proporcjach. Liczby nie robią może wrażenie, ale z perspektywy trenerów-zapaleńców naprawdę robią różnicę. Dzięki dofinansowaniom z Ministerstwa Sportu i Turystyki możliwe jest także organizowanie turniejów na międzynarodową skalę, dzięki czemu do Polski przyjeżdżają drużyny z Litwy, Białorusi czy Czech. Dla przykładu z programu „Sport wszystkich dzieci”, który finansowany jest ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej (FRKF), a którego dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki, przeznaczono w tym roku kwotę 40 074 103 zł.

Poza środkami ministerialnymi, UKS-y mogą się starać o skromniejsze dofinansowanie także na szczeblu samorządowym lub za pośrednictwem innych programów grantowych. Cyklicznie w trakcie wakacji czy ferii zimowych samorządy w ramach obowiązków Wydziałów Sportu ogłaszają konkursy na organizację dzieciom i młodzieży czasu wolnego. Są to kwoty skromniejsze i mniejsze niż te z Ministerstwa Sportu i Turystyki, ale również ważne i potrzebne do bieżącej działalności klubowej. I tak jak środki ministerialne oscylują średnio w wysokości 15-20 tys. na jedno wydarzenie, taka tutaj mówimy o kwotach rzędu 2-5 tys. zł.

Podobnie działają różnego typu organizacje grantodawcze, np. Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Jeśli tylko UKS-y wpisują się w wytyczne zawarte w regulaminach konkursów, warto próbować pozyskać środki na organizacje projektów. Dzięki takiemu właśnie dofinansowaniu rozpoczęliśmy w Katowicach projekt „Wakacje na sportowo”.  

Poza prywatnymi mecenasami i możliwościami instytucjonalnymi istnieje jeszcze ostatnia, najbardziej „wyboista” droga – zwrócenie się w stronę członków i sympatyków klubu. Z jednej strony chodzi tutaj o składki członkowskie (w praktyce raczej symboliczne) oraz darowizny od osób fizycznych i prawnych.

Klub zyskuje, szkoła zyskuje

Pieniądze to jedno, druga sprawa to otoczenie. UKS-y nie działają w instytucjonalnej próżni. Najczęściej, jak sama nazwa wskazuje, wchodzą w relacje typu „win-win” ze szkołami.

Dla szkół UKS-y to doskonała okazja do prawie darmowej (poza kosztami eksploatacji szkolnej infrastruktury) reklamy. Każdy dyrektor chciałby, aby jego placówka była kojarzona z propagowaniem sportu, zdrowym trybem życia, czy z aktywnym spędzaniem wolnego czasu. Sama reklama pojawia się już w nazwie klubu, np. UKS SP 27 Katowice, w którym na co dzień działam. W ten sposób dana szkoła zyskuje dodatkowy atut pod kątem rekrutacji przyszłych uczniów.

Na współpracy z dyrektorami zyskują także same kluby. W pierwszej kolejności, dzięki dostępowi do szkolnej infrastruktury sportowej. Sale gimnastyczne, szatnie, siłownie – to prawdziwy finansowy handicap dla klubów, który pozwala im zaoszczędzić ogromne sumy na start. Zamiast inwestować w infrastrukturę, mogą skupić się na uzupełnieniu brakującego sprzętu pod kątem własnych sekcji, bieżących zajęciach czy organizacji turniejów i meczów ligowych. Zwieńczeniem treningów jest możliwość rywalizacji z innymi młodymi sportowcami w województwie. W tym celu tworzone są ligi z podziałem na wiek zawodników. Właśnie w tym celu przydają się oszczędności związane z halą sportową dostępną dzięki współpracy ze szkołami. Jeśli dana sekcja posiada drużyny w różnych kategoriach wiekowych, to w trakcie trwania sezonu właściwie codziennie odbywa się mecz ligowy, który trzeba opłacić – sędziowie, napoje, transport w razie meczu wyjazdowego, pomoc medyczna, etc. Najlepsze drużyny na koniec sezonu przechodzą do rywalizacji na etapie ogólnopolskim. Jest to szansa dla najlepszych zawodników na pokazanie swoich umiejętności przed gronem ekspertów sportowych. Co parę miesięcy warto także zorganizować cykliczny turniej ogólnopolski lub międzynarodowy. Do organizacji takiego przedsięwzięcia najlepiej nadaje się wcześniej opisana możliwość dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Młodzi zawodnicy w trakcie trwania sezonu mają dzięki temu możliwość sprawdzenia swoich umiejętności z zawodnikami z innych regionów, a – co najlepsze – z innych państw.

Współpraca ze szkołami to także okazja do nawiązania partnerstwa z klasami sportowymi. Tworzy to efekt synergii. Młodzież ma zwiększoną liczbę treningów, a trenerzy-zapaleńcy mogą łączyć pracę w UKS-ach ze szkolnymi lekcjami wychowania fizycznego, co często już się dzieje.

Takie rozwiązanie jest korzystne także z pragmatycznego, finansowego punktu widzenia, dając trenerowi ekonomiczną stabilność i umożliwiając mu skupienie się na pracy z młodzieżą, zamiast szukania właściwego etatu poza UKS-em. A to właśnie trener odgrywa w klubie kluczową rolę. Bez jego pasji i oddania sukcesu nie będzie. To wychowawcze zaangażowanie jest szczególnie istotne, gdyż UKS-y są często „pierwszym przystankiem” na sportowej drodze młodych ludzi. Dlatego tak istotna jest osoba trenera, który może dzieci zarazić pasją do sportu, bądź już na start ich do niego zniechęcić.

Co po ukończeniu ścieżki edukacyjnej w szkole podstawowej czy gimnazjum? Idealnym rozwiązaniem jest podjęcie współpracy przez UKS-y z klubami seniorskimi, gdzie swoją karierę mogą kontynuować najlepsi. Taka współpraca przynosi korzyści właściwie każdemu podmiotowi. Zawodnik ma możliwość kontynuowania kariery sportowej w klubie, który posiada drużyny seniorskie. UKS „wypuszcza” dalej swojego wychowanka robiąc sobie dobrą reklamę, pod warunkiem osiągnięcia przez wychowanka sukcesu sportowego w dalszej karierze sportowej. Często wiąże się to również z odpowiednim wynagrodzeniem dla klubu za sportowe „wychowanie” zawodnika. I wreszcie klub seniorski zyskuje ułożonego sportowo zawodnika, któremu wystarczy dać szansę, a może okazać się dużym wzmocnieniem dla już istniejącej drużyny seniorskiej.

Przykładem takiej współpracy może być relacja klubów UKS SP 27 Katowice i KKS Mickiewicz Katowice. Zawodnicy z UKS-u po osiągnięciu wieku juniorskiego udają się do Szkoły Mistrzostwa Sportowego do klasy o profilu koszykarskim, gdzie najlepsi młodzi zawodnicy dostają szansę reprezentowania drużyny KKS Mickiewicz Katowice na poziomie 2 i 3 ligi. Oczywiście nie są to najwyższe poziomy rozgrywek, ale w wieku juniorskim kontakt z koszykówką seniorską nawet na niższym poziomie to bardzo ważny czynnik rozwoju młodych sportowców. Uważam, że taka droga rozwoju kariery młodych sportowców powinna być obowiązującą normą.

Trzy powody, dlaczego UKS-y są tak ważne

Powód pierwszy – oczywisty, już częściowo omówiony. UKS-y to doskonały sposób na wychowanie dzieci w sportowym duchu, kształtowanie ich charakteru za pośrednictwem zdrowej, sportowej rywalizacji, czy dbanie o ich kondycję fizyczną oraz prowadzenie zdrowego trybu życia.

Powód drugi – dostarczanie dzieciom alternatywy dla „stacjonarnych” rozrywek, przede wszystkim tych przed komputerowym, czy telefonicznym monitorem. Ta zaleta UKS-ów łączy się jednocześnie z argumentem z wychowania i zdrowego trybu życia.

Powód trzeci – społeczny.

UKS-y to działanie zespołowe, angażujące nie tylko trenerów, zawodników i szkołę, lecz także rodziców i szkolno-osiedlowe środowisko sympatyków, w którym klub na co dzień funkcjonuje. UKS-y pozwalają zmobilizować ludzi do działania, wpływając na podnoszenie jakości lokalnego społeczeństwa obywatelskiego, tworząc wokół UKS-ów prawdziwą obywatelską wspólnotę. Dzieje się to choćby poprzez wspólny wysiłek mający na celu remont sali gimnastycznej ze środków budżetu obywatelskiego. W ten sposób ze sportu płynnie przechodzimy w przestrzeń społeczno-politycznego zaangażowania w najlepszym wydaniu.

***

W swojej przygodzie ze sportem uczestniczyłem i uczestniczę w życiu UKS-u – zarówno jako zawodnik, jak i osoba związana z działalnością marketingowo-organizacyjną. Organizacja każdego turnieju to miesiąc ciężkiej pracy, ale popartej naprawdę świetnymi efektami. Nie ma większej radości w świecie sportu niż przekonanie choćby jednego dzieciaka do podjęcia treningów w klubie po udanej imprezie. Właśnie tego typu efekty osiągamy w trakcie realizacji projektu „Wakacje na sportowo” – jest to cykl treningów i turniejów m.in. dla dzieci i młodzieży pozostających na wakacje w mieście. Jako UKS SP 27 Katowice zapewniamy codzienne treningi z naszymi klubowymi trenerami przez okres lipca i sierpnia. W trakcie tego projektu organizujemy duże turnieje koszykarskie w formule streetball – gramy na świeżym powietrzu na boiskach szkolnych angażując okoliczną młodzież, ich rodziców oraz mieszkańców pobliskich osiedli. W ten sposób budujemy sprzyjającą rodzinno-wakacyjną atmosferę.

Z własnego doświadczenia wiem, że dzięki takim projektom wiele dzieciaków zaczęło uprawiać sport i inaczej gospodarować swoim wolnym czasem, przedkładając piłkę nad smartfona. UKS-y dają nam skuteczne, instytucjonalne narzędzia, aby takie sportowe wychowanie skutecznie propagować.