Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
dr Stanisław Kowal  26 lutego 2016

Zacznijmy od nauczycieli

dr Stanisław Kowal  26 lutego 2016
przeczytanie zajmie 4 min
Zacznijmy od nauczycieli flickr.com

Dla stworzenia sprawnego systemu edukacji najważniejsi są nauczyciele. Dlatego konieczna jest debata na temat ich przygotowania do pracy i zawodowego funkcjonowania. W tej debacie nie można unikać trudnych pytań. Powinno pojawić się pytanie o możliwość wprowadzenia egzaminu dopuszczającego do wykonywania zawodu nauczyciela, pytanie o wymagania jakie powinno się stawiać kandydatom do zawodu nauczycielskiego, a także pytania dotyczące możliwości ograniczenia uzyskiwania kwalifikacji nauczycielskich na pozauczelnianych kursach.

W dyskusjach o kształcie edukacji w naszym kraju pojawiają się od lat propozycje zmian, które mogłyby znacząco wpłynąć na podniesienie jej jakości. Niektórzy zwracają uwagę na rozwiązania organizacyjne, inni na treści programowe, a jeszcze inni przypominają, że edukacja powinna elastycznie odpowiadać na potrzeby rynku pracy.  Niezależnie od rozłożonych akcentów, prawie zawsze pojawia się w takich dyskusjach wątek związany z przygotowaniem zawodowym i pracą nauczyciela. Niektórzy nie boją się mówić otwarcie i z przekonaniem: nauczyciel jest najważniejszy. Jeśli chcemy zadbać o jakość edukacji, to zróbmy wszystko, aby nasi nauczyciele spełniali najwyższe standardy. Od tego jacy będą nauczyciele zależy przecież rozwój każdego dziecka, ale także długofalowy rozwój kraju.

Już na początku lat 90. badacze zwracali uwagę na konieczność zmiany myślenia  o nauczycielu. Jeśli bowiem polska szkoła przestała być ideologicznym pasem transmisyjnym, a nauczyciel przestał pełnić funkcje opisane językiem panującej ideologii, to przyszedł czas na nowe rozumienie jego roli, czas na autonomię. Jednak bardzo szybko okazało się, że nie tak łatwo wyzwolić się z przyzwyczajeń i stereotypów. Autonomia nauczyciela postulowana przez znawców problematyki pozostała w sferze niezrealizowanych marzeń. Zawód nauczyciela powoli stawał się zawodem „drugiego wyboru”. Przestała także funkcjonować jakakolwiek selekcja kandydatów. Kolejne regulacje prawne nie przyczyniały się do wzmocnienia pozycji nauczyciela, a propozycje i projekty ministerialne były dowodem na brak wyraźnej wizji. Dodatkowym problemem był i jest podział kompetencji dotyczących kształcenia i funkcjonowania nauczycieli pomiędzy dwa ministerstwa (MEN i MNiSW), czego skutkiem są liczne niespójności prawne.

Standardy kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela, które obowiązują od stycznia 2012 roku są próbą uporządkowania kształcenia nauczycielskiego w uczelniach wyższych. Realizacja standardów dokonuje się w trudnych warunkach finansowania szkolnictwa wyższego. Standardy, które określają niezbędne minimum stały się, ze względu na brak środków, opisem wszystkiego, co w zakresie przygotowania zawodowego jest realizowane w trakcie kształcenia nauczycielskiego. Zajęcia zwykle prowadzone są w dużych grupach, a indywidualny kontakt przyszłego nauczyciela  z nauczycielem akademickim ograniczony jest do minimum. Czy nie należałoby zatem wykorzystać np. metody tutoringu w celu spersonalizowania przygotowania nauczycielskiego? Czy dotychczasowe formy kształcenia o charakterze „masowym”  stwarzają w ogóle możliwość rozwijania tak ważnych dla nauczyciela kompetencji komunikacyjnych? Czy realizowanie kształcenia nauczycielskiego w formie „dodatku” do głównego kierunku studiów przynosi oczekiwane efekty?

Wobec zmian, które zachodzą we współczesnym świecie, konieczny jest namysł nad kompetencjami nauczycielskimi. Pedagogika już dawno zrezygnowała z traktowania nauczyciela jako rzemieślnika, który wykonuje swoje zadania według podanych na szkoleniu przykładów. Od współczesnego nauczyciela powinniśmy wymagać nie tylko wiedzy i umiejętności dydaktycznych, ale przede wszystkim kompetencji do rozwijania zainteresowań uczniów, wewnętrznej motywacji i entuzjazmu oraz pasji i zaangażowania w osobisty rozwój. Nazbyt często rozumienie kompetencji nauczyciela ograniczane jest do wymiaru „technicznego”, a brakuje wymiaru ludzkiego, osobowego.

Bez wątpienia nauczyciele są najważniejsi! Wobec tego konieczna jest merytoryczna debata na temat przygotowania nauczycieli do pracy i ich zawodowego funkcjonowania. Konieczne jest podjęcie dyskusji na temat wymagań, które powinni spełniać kandydaci do zawodu. Wstępne wymagania stawiane kandydatom powinny być weryfikowane podczas rozmowy kwalifikacyjnej, której odbycie  warunkowałoby przyjęcie na specjalności nauczycielskie. Taka rozmowa nie powinna sprawdzać wiedzy, ale umiejętności komunikacyjne, kompetencje związane z analizowaniem, rozumieniem i interpretowaniem tekstów, umiejętność analizowania dylematów i problemów. Wybór specjalności nauczycielskiej powinien być dokonywany po pierwszym roku studiów (tak też dzieje się już teraz w wielu uczelniach). Kandydaci, którzy nie przeszliby  pomyślnie rozmowy, mogliby kontynuować studia na specjalnościach nienauczycielskich.

Należy przeprowadzić dyskusję o wprowadzeniu, na wzór egzaminów lekarskich i prawniczych, egzaminu dopuszczającego do wykonywania zawodu nauczyciela, przeprowadzanego przez komisję składającą się zarówno z nauczycieli akademickich, jak i nauczycieli praktyków. Egzamin powinien składać się z części teoretycznej i praktycznej. W części praktycznej konieczne byłoby  np. przeprowadzenie lekcji oraz analiza problemu wychowawczego. Tego typu egzaminy przeprowadzane są od lat w innych krajach. Zdanie egzaminu potwierdzane jest odpowiednim certyfikatem.

Należy podjąć działania w celu ograniczenia możliwości uzyskiwania kwalifikacji nauczycielskich na pozauczelnianych kursach. Należy zastanowić się, czy kształcenie nauczycieli może odbywać  się we wszystkich uczelniach i jakie warunki powinny być spełnione, aby uczelnia mogła takie kształcenie prowadzić. Należy podjąć starania w celu jednoznacznego określenia wymaganego od nauczycieli wykształcenia na wszystkich etapach edukacyjnych na poziomie magisterskim.

W debacie, oprócz przedstawicieli wszystkich zainteresowanych środowisk, aby uniknąć dotychczasowych błędów i niespójności, powinni wziąć udział przedstawiciele zarówno MEN, jak i MNiSW. Na koniec należy podkreślić, że oprócz dyskusji konieczna jest odwaga wprowadzania zmian.

Tekst pierwotnie został opublikowany na stronie Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.