Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Karolina Olejak  18 lutego 2016

Nowe środki unijne dla nowego Mazowsza

Karolina Olejak  18 lutego 2016
przeczytanie zajmie 4 min
Nowe środki unijne dla nowego Mazowsza wikipedia.pl

Mamy dwie strony medalu. Mazowsze pozbawione stolicy byłoby na rękę biedniejszym wsiom i miasteczkom regionu. Bez Warszawy województwo mazowieckie mogłoby liczyć na większą pulę środków unijnych z funduszy pomocy regionalnej. Z drugiej strony straciłoby większą część dotychczasowego PKB oraz wpływów z podatku CIT. I pojawiłby się spory problem z wyłożeniem wkładu własnego, aby ten potencjalny strumień środków europejskich wykorzystać.

W odpowiedzi na informacje, iż Mazowsze znalazło się w grupie regionów przejściowych, coraz głośniej wypowiadają się zwolennicy projektu stworzenia województwa stołecznego. Koncepcja ta ma podobną ilość zwolenników co przeciwników. Ci pierwsi wyliczają wśród zalet szanse na wypracowanie spójnej strategii rozwoju miasta i jego okolic, ułatwienia związane z transportem i nową siecią komunikacyjną, a także miejsca pracy, które powstałyby w wypadku podziału dzisiejszej administracji na dwa województwa. Patrząc na ten pomysł z perspektywy innych powiatów Mazowsza, wśród plusów wymieniać można profity w postaci przedłużenia okresu korzystania z funduszy europejskich dla zrównoważonego rozwoju regionów. W opozycji najmocniejszym argumentem jest fakt, że Mazowsze straciłoby przychód w postaci podatku CIT, z którego największy przypływ notowany jest w Warszawie. Innym często podnoszonym jest ten o wzroście biurokracji i kosztów z nią związanych.

Spór wciąż trwa, a pomysły na zasięg ewentualnego województwa stołecznego przechodziły już wiele faz. Najrozsądniejsza jak do tej pory wydaje się koncepcja profesora Pawła Swianiewicza, który proponuje udział w województwie powiatów podwarszawskich spełniających przynajmniej dwa z wymienionych kryteriów: odpowiednia gęstość zaludnienia, saldo migracyjne nieujemne w określonym przedziale czasowym – około 10 lat, odpowiedni stosunek osób zatrudnionych do liczby ludności w wieku produkcyjnym zamieszkującej daną gminę. Dodatkowym warunkiem, który musiałyby spełniać gminy, jest bezpośrednia przyległość do miasta stołecznego lub innej gminy spełniającej powyższe kryteria.

Na potrzeby programów operacyjnych Unii Europejskiej klasyfikuje się regiony (w wypadku Polski – województwa) w 3 grupy: najbiedniejsze o dochodzie poniżej 75% średniego PKB na mieszkańca Unii Europejskiej, regiony przejściowe powyżej 75%, ale nie przekraczające 90% i trzecia kategoria: regiony najbogatsze, gdzie PKB przekracza 90% średniej unijnej.

W obecnym okresie 2014-2020 tylko Mazowsze przekroczyło wspomniany próg 75% i znalazło się w grupie regionów przejściowych. Nie znaczy to jednak, że całe województwo może pochwalić się tak dobrym wynikiem. Ogromne znaczenie ma stolica, która zawyża większość statystyk. Awans wiąże się ze znaczącym uszczupleniem finansowania w ramach polityki spójności UE, z których Mazowsze w ostatnich latach często korzystało. Nowa klasyfikacja, nawet pomimo zastosowania okresu przejściowego dla regionów, które po raz pierwszy opuściły grupę najbiedniejszych, ogranicza dostęp powiatów Mazowsza do wcześniejszego poziomu dofinansowywania.

Mazowsze, które zostało uznane za region przejściowy, w rzeczywistości zmaga się z ogromnymi brakami budżetowymi i po wyłączeniu Warszawy jest jednym z biedniejszych części Polski. PKB Mazowsza w niemal 60% tworzy sama stolica. Co oznacza, że część mniejszych miast i wsi województwa nie tylko nie przekracza omawianego progu, ale wciąż plasuje się na samym końcu rankingów europejskich i z ich perspektywy znacznie korzystniejsze byłoby pozostanie w poprzedniej grupie.

Jednymi z bardziej znaczących programów, z których Mazowsze do tej pory korzystało, są Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR) o wartości ok. 300 mln euro oraz Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego – do tej pory kwota, która została wydana w ramach Narodowej Strategii Spójności dla Mazowsza, to około 6 miliardów 965 milionów złotych.

Jak przeczytać można w raportach z poprzednich okresów programowania (do 2013 roku), regiony wiejskie w największym stopniu (60%) korzystały z funduszy europejskich, zwłaszcza w projektach z kategorii: rozwój infrastruktury ochrony środowiska, wyrównywanie szans edukacyjnych przez program stypendiów, modernizacja i rozbudowa sieci transportu oraz budowa społeczeństwa informacyjnego.

Przykładem wykorzystania funduszy unijnych w zakresie ochrony środowiska mogą być jedyna na Mazowszu infrastruktura służąca do zmniejszania zanieczyszczeń przedostających się do wód, gleb i powietrza oraz do utylizacji ścieków i odpadów, wybudowana przez gminę Wołomin, czy Budowa ,,Wodociągu Północnego’’ wraz z siecią kanalizacyjną w gminie Olszewo-Borki. Przykładem działań podjętych w ramach budowy społeczeństwa informacyjnego jest rozbudowa Mazowieckiego Systemu Informacji Bibliotecznej w gminach Czarnia, Lelis, Baranowo i Czerwin.

27% inwestycji dotyczyło małych i średnich miast (do 100 tys. mieszkańców). Tu dotowane inwestycje mieściły się głównie w kategoriach infrastruktura społeczno-opiekuńcza, reorganizacja obszarów przemysłowych i powojskowych oraz promocja przedsiębiorczości. Pieniądze zostały przeznaczone między innymi na budowę ośrodków kultury w większości gmin Mazowsza oraz  informatyzację Urzędu Miasta i miejskich placówek użyteczności publicznej w Pionkach.

Trzecią grupę korzystającą z wsparcia stanowi miasto stołeczne Warszawa (13%), gdzie fundusze przeznaczane były przede wszystkim na strategie innowacyjności i transfer wiedzy. Ważnym punktem dla prawobrzeżnej Warszawy były modernizacja Wojskowego Instytutu Medycznego wedle nowych standardów ratownictwa medycznego, zapewniających możliwość dotarcia do pacjenta od 8 do 15 minut oraz jego przetransportowanie do oddziału w przeciągu kolejnych 20-30 minut, a także dostosowanie sprzętu i świadczonych usług medycznych do licznych wymagań. Innym przykładem wykorzystania środków jest informatyzacja Wojskowej Akademii Technicznej im. Jarosława Dąbrowskiego.

Autorzy raportów z działań programów operacyjnych wskazują obszary, w których bez dotacji nastąpiłyby największe opóźnienia lub inicjatywy nie zostałyby zrealizowane. Wśród nich wymieniają projekty z zakresu tworzenia społeczeństwa informacyjnego (kampanie informacyjne, szkolenia z pracy z nowymi technologiami), reorientację zawodową osób odchodzących z rolnictwa, reorientację zawodową osób zagrożonych procesami restrukturyzacji (kursy doszkalające czy przekwalifikowujące), promocji przedsiębiorczości (programy wspierające zakładanie własnych firm). Te projekty w największej mierze korzystają ze wsparcia unijnego. Spośród inicjatyw finansowanych głównie ze ZPORR tylko te dotyczące rozwoju transportu publicznego, i to w aglomeracjach, miałyby według prognoz szanse realizacji przy krajowym finansowaniu. Raport wskazuje również na duży odsetek koncepcji, które nie zostaną wdrożone w życie lub dokończone na Mazowszu po zakończeniu finansowania ze środków ZPORR.

Co dalej? Póki co w debacie publicznej nie pojawiły się żadne poważniejsze koncepcje faktycznego podziału Mazowsza. A środki unijne są wydatkowane poza zgiełkiem politycznych zapowiedzi. I niech tak zostanie.