Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Witajcie w nowych mediach publicznych

przeczytanie zajmie 3 min
Witajcie w nowych mediach publicznych wdolnymslasku.pl

Pojęcie mediów publicznych wymaga zasadniczego liftingu. Dlatego redefinicji poddajemy zarówno same media, jak i przymiotnik „publiczne”. Słowa-klucze to: Internet, Facebook, Wykop, prosument, oddolność, zaangażowanie, crowdfunding, tożsamość, republikanizm, państwo. Witajcie w świecie nowych mediów publicznych bez TVP, TVN, „Gazety Wyborczej”, „DoRzeczy” czy Polskiego Radia.

Dotychczas media publiczne kojarzyły się z telewizją utrzymywaną z (wciąż malejących) wpływów z abonamentu radiowo-telewizyjnego. W drugiej kolejności z Polskim Radiem; wreszcie z całym zestawem dzienników i tygodników.

Dzisiaj w Polsce jesteśmy świadkami pełzającej rewolucji. Pełzającej, stopniowej oraz rozłożonej w czasie, bo dotyczącej przede wszystkim pokolenia 20- i 30-latków.

Dlatego trudno mówić dziś poważnie o śmierci telewizji czy gazet. Ostatnie wybory pokazały za to, że bardziej uprawnione są tezy o postępującej dewaluacji ich publicznego charakteru. Oglądając TVN i TVP nikt nie miał wątpliwości, którego z kandydatów w wyścigu o prezydencki fotel popiera dana stacja. Jasnych deklaracji nie unikała także prasa: od „Gazety Wyborczej”, przez „Newsweeka”, „wSieci”, „DoRzeczy”, kończąc nawet na „Gościu Niedzielnym”. W tych okolicznościach na zwalniającym się miejscu zaczyna mościć się wygodnie Internet, a konkretnie Facebook, portale publicystyczne jak Nowy Obywatel, Kultura Liberalna czy Nowa Konfederacja oraz serwis Wykop.pl.

Wraz z przejściem od mediów tradycyjnych do sieci, transformacji ulega przymiotnik „publiczne”.

Po pierwsze, następuje odejście od jednostronnej relacji nadawca-odbiorca na rzecz zaangażowanych społeczności powstających na Facebooku oraz w serwisie Wykop.pl. Społeczności prosumentów, którzy są zarówno odbiorcami treści, jak i mają duży wpływ na ich kształt oraz powstawanie (memy, komentarze, przesyłanie propozycji postów). W tym dynamicznym procesie wymiany informacji pomiędzy twórcami a użytkownikami stworzyły się wielotysięczne społeczności „lajkowiczów” Żelaznej Logiki, mikrobloga Krzysztofa Bosaka, profilu Przemysława Wiplera czy profilu Pitu Pitu.

W latach 70. Richard Wurman, amerykański architekt i projektant, współzałożyciel konferencji TED, ukuł pojęcie architektury informacji. Bardzo dobrze nadaje się ono do oddania specyfiki dzisiejszych mediów tożsamościowych, takich jak Nowy Obywatel, Kultura Liberalna, magazyn Kontakt czy Nowa Konfederacja, które starają się łączyć obiektywizm z subiektywizmem. Idea jest prosta. Skoro mowa o architekturze, mamy do czynienia z autorskim projektem własnego „budynku informacyjnego” czy raczej publicystycznego. Budulcem są poszczególne informacje, dane, raporty, analizy (poziom obiektywny), a ostatecznym kształtem własna narracja dotycząca państwa, kwestii społecznych, gospodarczych czy aksjologicznych (poziom subiektywny).

Przymiotnik „publiczne” wiąże się bowiem z troską o stan i kondycję państwa. W sytuacji, kiedy dzisiejsze telewizje i gazety stały się tubami propagandowymi lub suflerami jednej ze stron patologicznego duopolu PO-PiS, ich miejsce zajmują media tożsamościowe.

Żaden z tych portali nie kryje się z tożsamością ideową, ale jednocześnie ich własne narracje o państwie, definiowane problemy i wyzwania, jakie stoją dziś przed Polską, są zdecydowanie bliższe rzeczywistości oraz trosce o stan debaty publicznej niż kolejny odcinek „Kropki nad i” czy programu „Minęła dwudziesta”.

Ostatnia kampania wyborcza oraz sukcesy Janusza Korwin-Mikkego i Pawła Kukiza pokazały rosnący potencjał crowdfundingowy. Coraz większą popularnością cieszą się polskie serwisy służące temu celowi – Polak Potrafi, Wspieram.to oraz Odpal Projekt.  W ten sposób dochodzimy do trzeciego wymiaru przymiotnika „publiczne”, czyli finansowania społecznego. Nie mamy wątpliwości, że w tym obszarze droga do ideału jest jeszcze bardzo daleka. Nie zmienia to faktu, że media tożsamościowe dystansują się mocno od modelu funkcjonowania opartego na reklamach. Nowa Konfederacja i Jagielloński24 starają się opierać na oddolnym finansowaniu ze strony Czytelników. Dużym sukcesem zakończyła się także akcja wsparcia papierowego, kwartalnikowego wydania „Nowego Obywatela”, w której udało się zebrać ok. 30 tys. złotych.

Proces „wykluwania się” nowych mediów publicznych jest na bardzo wstępnym etapie. Nie wiemy nawet, czy za 2-3 lata w ich obręb będą wchodziły wymienione przez nas podmioty. Być może Wykop.pl zniknie, a Facebooka zastąpi dziś jeszcze nie istniejący serwis społecznościowy. Wszystko wskazuje jednak na to, że zasadniczy kierunek nie ulegnie zmianie. Przyszłość mediów publicznych to media internetowe, tożsamościowe oraz oparte o oddolne finansowanie, dostarczane przez zaangażowaną społeczność czytelników.