Geopolityczna przyszłość Rosji
Naród rosyjski może istnieć tylko jako Imperium. Imperium, którego celem jest realizacja wielkiego projektu mesjanistycznego. Hegel pisał, że Idea Absolutna wcieliła się w państwo pruskie. Nie miał racji. To rosyjskie imperium stanie się prawdziwym Królestwem Końca Historii.
W naszym społeczeństwie funkcjonują obecnie dwa podstawowe projekty dotyczące rosyjskiej przyszłości. Pierwszy projekt wysuwany jest przez radykalnych liberałów, reformatorów, którzy odwołują się do przykładu zachodniego społeczeństwa, współczesnego ustroju merkantylnego i podpisują się obiema rękami pod projektem końca historii, opisanym w słynnym artykule Francisa Fukuyamy. Liberałowie chcą zbudować w miejscu Rosji nowe, nieistniejące nigdy dotąd w dziejach społeczeństwo, które ma funkcjonować na podstawie zasad i wyznaczników kultury, którymi żyje współczesny Zachód, a w szczególności Stany Zjednoczone.
Drugi projekt rosyjskiej przyszłości przynależy do tak zwanej opozycji narodowo-patriotycznej, która reprezentuje różnorodną i niejednolitą siłę polityczną, zjednoczoną przez niechęć wobec liberalnych reform i odrzucenie liberalnej logiki, wyznawanej przez reformatorów. Opozycja ta nie jest jednak po prostu narodowa, czy po prostu patriotyczna, jest „różowo-biała”, to znaczy w jej składzie dominują przedstawiciele komunistów-państwowców (którzy w znacznym stopniu odeszli od sztywnej marksistowsko-leninowskiej dogmatyki) oraz zwolennicy prawosławno-monarchicznego, carskiego typu państwowości.
Oba projekty – liberalny i sowiecko-carski – stanowią w rzeczywistości dwa ślepe zaułki rosyjskiego ludu i rosyjskiej historii.
Liberalny projekt w ogóle zakłada stopniowe zanikanie rosyjskich cech narodowych w kosmopolitycznej erze końca historii i rynku światowego, zaś sowiecko-carski usiłuje odrodzić naród i państwo w tych samych historycznych formach i strukturach, które stopniowo doprowadziły Rosjan do upadku.
W obliczu liberalizmu reformatorów i sowieto-caryzmu zjednoczonej opozycji dojrzewa paląca potrzeba trzeciej drogi, szczególnego projektu ideologicznego, który byłby nie tyle kompromisem, centrum między jednym a drugim, lecz zupełnie nowym radykalnym futurystycznym planem, zrywającym z bezpodstawną dualistyczną logiką „albo liberałowie, albo opozycja”, w której – niczym w labiryncie bez wyjścia – miota się współczesna świadomość społeczna Rosjan.
W obecnej sytuacji politycznej rozważania o strategicznych perspektywach Rosji nie są – mówiąc dosadnie – możliwe. Tym bardziej niemożliwe jest wysuwanie jakichkolwiek projektów w zakresie zagranicznej i wewnętrznej polityki Rosji, gdyż zasadnicze pytanie – czym jest dzisiaj Rosja? – nie tylko pozostaje bez odpowiedzi, ale nawet nie jest na poważnie zadawane.
Federacja Rosyjska nie ma historii państwowej, jej granice są przypadkowe, wyznaczniki kultury – mętne, porządek polityczny – chwiejny i niewyraźny, mapa etniczna – niejednorodna, zaś struktura ekonomiczna – fragmentaryczna i częściowo zdegradowana.
Konglomerat ten jest jedynie rezultatem krachu formacji geopolitycznej o bardziej globalnym charakterze, fragmentem wyrwanym z całości. Nawet po to, aby na tej wysepce Imperium stworzyć cokolwiek stabilnego, potrzebna byłaby prawdziwa rewolucja, analogiczna do rewolucji Młodych Turków, którzy z fragmentu Imperium Osmańskiego stworzyli współczesną laicką Turcję (chociaż tutaj znowu powraca pytanie, czy warto do tego dążyć).
Rozpad Imperium Sowieckiego, kruchość i efemeryczność nowych formacji politycznych, które powstały na jego terenach, w tym Federacji Rosyjskiej, zmuszają do poszukiwania bardziej konkretnej kategorii określającej rosyjskie interesy narodowe. Jedyną naturalną, organiczną, zakorzenioną historycznie rzeczywistością może być w tej sytuacji tylko naród rosyjski.
Naród rosyjski jest wspólnotą historyczną, mającą wszystkie cechy pełnowartościowego i stabilnego podmiotu polityki. Naród rosyjski jest zjednoczony w sensie etnicznym, kulturowym, psychologicznym i religijnym. Jednak nie jest to jedyna podstawa dla umieszczenia narodu rosyjskiego w centrum geopolitycznej koncepcji jako podmiotu strategii politycznych i społecznych. Naród rosyjski, w przeciwieństwie do wielu innych, skonsolidował się jako podmiot wyjątkowej cywilizacji, mającej wszelkie cechy samoistnego i pełnowartościowego zjawiska na skalę planetarno-historyczną. Naród rosyjski jest stałą cywilizacyjną, wokół której powstało nie jedno, lecz wiele państw, poczynając od mozaiki księstw wschodniosłowiańskich, przez Ruś Moskiewską, Imperium Piotra Wielkiego aż po Blok Sowiecki. To właśnie ta stała określała ciągłość i związek między kolejnymi formacjami, tak bardzo różniącymi się od siebie w sensie politycznym, społecznym, terytorialnym i strukturalnym. Naród rosyjski nie tylko stanowił bazę etniczną wszystkich wymienionych formacji państwowych, wyrażał również za ich pośrednictwem własną ideę cywilizacyjną, niepodobną do żadnej innej. To nie państwo uformowało naród rosyjski, przeciwnie, to rosyjska nacja, naród rosyjski eksperymentował w historii z różnymi typami systemów państwowych, wyrażając w różny (zależny od okoliczności) sposób specyfikę swojej unikalnej misji.
Naród rosyjski należy bezwarunkowo do narodów mesjanistycznych. Jak każdy naród mesjanistyczny posiada uniwersalne, ogólnoludzkie znaczenie, które konkuruje nie tylko z innymi ideami narodowymi, ale także z innymi formami cywilizacyjnego uniwersalizmu.
Po pierwsze, naród rosyjski (czyli Rosja) bez wątpienia odpowiada za sprawowanie kontroli nad północno-wschodnimi obszarami Eurazji. Po drugie, posiada szczególny typ religii i kultury, który drastycznie różni się od katolicko-protestanckiego Zachodu i postchrześcijańskiej cywilizacji, która się tam rozwinęła. Po trzecie, nigdy nie stawiał sobie za cel stworzenie monoetnicznego, jednorodnego rasowo państwa. Misja Rosjan miała charakter uniwersalny i właśnie dlatego naród rosyjski systematycznie dążył w historii do stworzenia Imperium, którego granice cały czas rozszerzały się, ogarniając coraz większy konglomerat ludów, kultur, religii, terenów i regionów. Po czwarte, naród rosyjski opiera swoje istnienie na jeszcze bardziej globalnej, soteriologicznej perspektywie, mającej ostatecznie ogólnoplanetarne znaczenie. Nie chodzi tu o niekończące się poszerzanie przestrzeni życiowej Rosjan, lecz zatwierdzenie szczególnego, rosyjskiego typu światopoglądu, który jest naznaczony eschatologicznie i pretenduje do tego, aby być traktowany jako ostatnie słowo ziemskiej historii. Jest to nadrzędne zadanie nacji jako narodu-bogonoścy.
Co za tym idzie, teoretycznie nie ma na planecie narodu, kultury, czy terytorium, których los i dzieje byłyby obojętne świadomości rosyjskiej. Przejawem tego jest niezachwiana wiara Rosjan w ostateczny tryumf Prawdy, Ducha i Sprawiedliwości, przy czym nie tylko w ramach państwa rosyjskiego, lecz wszędzie. Pozbawienie Rosjan tej eschatologicznej wiary jest jednoznaczne z ich duchową kastracją. Rosjan obchodzi wszystko i wszyscy, i dlatego w ostatecznym rozrachunku interesy narodu rosyjskiego nie ograniczają się ani do rosyjskiego etnosu, ani do Imperium Rosyjskiego, ani nawet do całej Eurazji. Ten transcendentny aspekt narodu rosyjskiego należy brać pod uwagę przy opracowywaniu przyszłej geopolitycznej strategii.
Rosja, nie będąc państwem monoetnicznym ani narodowym, niemal od zarania swych dziejów potencjalnie była państwem imperialnym. Poczynając od zjednoczenia ziem słowiańskich i ugrofińskich za czasów Ruryka, aż do kolosalnych rozmiarów ZSRS i terenów pozostających pod jego wpływem, naród rosyjski nie zbaczał ze szlaku politycznej i przestrzennej integracji, budowy Imperium i cywilizacyjnej ekspansji. Warto przy tym podkreślić, że rosyjska ekspansja miała sens stricte cywilizacyjny i bynajmniej nie była utylitarną pogonią za koloniami, czy też banalną walką o przestrzeń życiową. To nie brak przestrzeni życiowej, czy potrzeba ekonomiczna zmuszały naród rosyjski by wciąż rozszerzał swoje granice na Wschód, Południe, Północ i Zachód. Niedostatek ziemi nigdy nie był rzeczywistą przyczyną rosyjskiego imperializmu. Rosjanie poszerzali granice będąc podmiotem szczególnej misji, której geopolityczną projekcją było uświadomienie konieczności zjednoczenia ogromnych terenów kontynentu eurazjatyckiego. Naród rosyjski jest tak mocno związany z rzeczywistością geopolityczną, że sama przestrzeń, jej przeżywanie, świadomość i duchowa percepcja, ukształtowała jego psychologię, stając się jednym z najważniejszych określeń jego tożsamości, jego istoty.
W przeciwieństwie do Rzymu (Pierwszego Rzymu), imperialny impuls Moskwy – Rosji – ma głęboki sens teleologiczny i eschatologiczny.
Hegel wysunął ciekawą koncepcję, zgodnie z którą Idea Absolutna w eschatologicznej sytuacji powinna ucieleśnić się w ostatecznej, świadomej siebie formie Państwa Pruskiego. Jednak w skali globalnej Prusy, czy nawet Niemcy, rozpatrywane z osobna, nie miały wystarczającego znaczenia geopolitycznego, aby koncepcję tę traktować poważnie. Tymczasem Rosja, Trzeci Rzym, doskonale odpowiada – w sensie religijnym, kulturowym, przestrzennym i strategicznym – teleologicznej wizji historii i w jawny sposób dąży do wypełnienia tej misji. Heglowska Idea Absolutna to w wypadku Rosji duchowy korzeń rosyjskiego imperializmu, ciążącego ku cywilizacyjnemu zagospodarowaniu kontynentu – Eurazji. Niedorzeczne jest posługiwanie się poważnymi heglowskimi kategoriami w wypadku państwa narodowego, które świadomie zakłada istnienie tuż obok innych państw narodowych, ze swoimi własnymi celami, mitami i interesami. Obdarowywanie takiej względnej struktury absolutną cechą graniczy z absurdem. Jednak w wypadku ogromnego Imperium, którego podstawą są specyficzne, nierzadko paradoksalne, a częściowo też niezupełnie klarowne zasady, sytuacja wygląda zgoła inaczej i nieprzypadkowo cesarstwa starożytności nazywane były „Świętymi Imperiami”. Cecha świętości była im nadawana z uwagi na szczególną, duchową misję, będącą pierwotnym szkicem zapowiadającym Imperium Końca – kontynentalne Królestwo Idei Absolutnej.
Naród rosyjski krok po kroku zmierza właśnie do tego celu. Na każdym etapie poszerzania granic swego państwa Rosjanie wznosili się na kolejny poziom mesjanistycznego uniwersalizmu, scalając najpierw Słowian Wschodnich, następnie przyjmując potok turkijskich ludów stepów i Syberii, potem ruszając na Południe, w góry i pustynie, aby w końcu uformować kolosalny blok polityczny, kontrolujący w czasach sowieckich dosłownie pół świata. Gdy uświadomimy sobie, że naród rosyjski jest w swojej istocie właśnie tym procesem budowy Imperium, wolicjonalnym geopolitycznym wektorem tworzenia państwa Idei Absolutnej, oczywiste stanie się to, że istnienie narodu rosyjskiego bezpośrednio zależy od kontynuacji tego procesu, jego rozwoju i intensyfikacji. Ucinając czy tłumiąc ten wektor zranimy Rosjan w samo serce, pozbawimy ich narodowej tożsamości, zmienimy ich w rozbitków historii, przerwiemy globalny teleologiczny, eschatologiczny, ogólnoplanetarny proces.
Na podstawie dotychczasowych rozważań można wyprowadzić pewne wnioski dotyczące perspektyw przyszłego Imperium jako jedynej formy godnego i naturalnego istnienia narodu rosyjskiego oraz jedynej możliwej realizacji jego historycznej i cywilizacyjnej misji.
1. Przyszłe Imperium nie powinno być mocarstwem lokalnym czy państwem narodowym. Jest to oczywiste. Należy jednak szczególnie podkreślić, że Imperium takie nigdy nie będzie mogło stać się kontynuacją, rozwinięciem mocarstwa lokalnego, czy też państwa narodowego, gdyż taki etap przejściowy spowoduje nie możliwy do nadrobienia ubytek wewnętrznej narodowej tendencji imperialnej, wciągnie naród rosyjski do labiryntu nie dających się rozstrzygnąć geopolitycznych i społecznych sprzeczności, a to z kolei uniemożliwi planową, sukcesywną i logiczną budowę Imperium.
2. Nowe Imperium powinno być od początku budowane właśnie jako Imperium i wśród założeń jego projektu powinny już teraz znaleźć się pełnowartościowe i rozwinięte zasady czysto imperialne.Nie można wiązać tego procesu z dalszą perspektywą, mając nadzieję na lepsze warunki w przyszłości. Takich warunków dla stworzenia wielkiego Imperium Rosyjskiego nie będzie nigdy, jeżeli już teraz naród i siły polityczne aspirujące do wypowiadania się w jego imieniu nie potwierdzą w sposób świadomy i jasny swojej fundamentalnej państwowej i geopolitycznej orientacji. Imperium nie jest po prostu wielkim państwem. To coś zupełnie innego. To strategiczny i geopolityczny blok przewyższający parametry zwykłego państwa, to Superpaństwo. Prawie nigdy zwykłe państwo nie rozwijało się w Imperium. Imperia od początku były budowane jako ucieleśnienie szczególnej cywilizacyjnej woli, jako nadrzędny cel, gigantyczny impuls do uporządkowania świata. Dlatego już dzisiaj należy zdecydowanie powiedzieć: nie Państwo Rosyjskie, ale Imperium Rosyjskie. Nie droga społeczno-politycznej ewolucji, ale geopolitycznej rewolucji.
3. Geopolityczny i ideologiczny kształt Nowego Imperium Rosjan musi zostać określony na drodze przezwyciężenia tych elementów, które doprowadziły do krachu wcześniejsze formy imperialnych. Co za tym idzie, Nowe Imperium powinno: (a) nie być materialistyczne, ateistyczne, ani skupione na gospodarce; (b) posiadać granice morskie albo bloki sprzymierzeńców na przyległych terenach kontynentalnych; (c) charakteryzować się elastyczną i zróżnicowanąstrukturą etniczną i religijną wewnętrznego ustroju polityczno-administracyjnego, to jest brać pod uwagę lokalną, etniczną, religijną, kulturową, etyczną specyfikę regionów, sankcjonując status prawny jej elementów; (d) uczynić udział państwa w zarządzaniu gospodarką elastycznym i dotyczącym jedynie dziedzin strategicznych, radykalnie skrócić cykl społeczny, doprowadzić do organicznego współudziału narodu w dystrybucji; (e) napełnić religijno-monarchiczną formułę realną sakralną treścią, która została utracona w wyniku wpływu laickiego Zachodu na dynastię Romanowów, przeprowadzić prawosławną konserwatywną rewolucję by powrócić do źródeł autentycznego światopoglądu chrześcijańskiego; (f) uczynić Ludowość z formuły Uwarowa centrum ustroju społeczno-politycznego, uczynić Naród podstawową, nadrzędną kategorią polityczno-prawną, przeciwstawić organiczną koncepcję Narodu ilościowym normom liberalnej i socjalistycznej jurysprydencji, opracować teorię praw narodu; (g) zamiast słowianofilskiej geopolityki zwrócić się do projektów eurazjatyckich, odrzucających antyniemiecką politykę Rosji na Zachodzie i antyjapońską na Wschodzie, rozprawić się ostatecznie z linią atlantycką, ukrywającą się pod maską rosyjskiego nacjonalizmu; (h) przeciwstawiać się procesom prywatyzacji i kapitalizacji, a także grom giełdowym i spekulacjom finansowym w Imperium, orientować się na korporatywną, kolektywną i państwową kontrolę sprawowaną przez naród nad gospodarką, odrzucić wzbudzającą wątpliwości chimerę „narodowego kapitalizmu”; (i) zamiast podziału na gubernie przejść do stworzenia etno-religijnych obwodów cechujących się maksymalnym stopniem kulturowej, językowej, ekonomicznej i jurydycznej autonomii, ograniczając je zdecydowanie tylko w jednym aspekcie – politycznej, strategicznej, geopolitycznej i ideologicznej suwerenności.
Budowniczowie Nowego Imperium powinni aktywnie przeciwstawić się „młodorosyjskim” tendencjom rosyjskiego nacjonalizmu, dążącego do utrwalenia statusu Rosji jako państwa narodowego, jak również wszystkim nostalgicznym siłom politycznym, których geopolityczne projekty zawierają odwołania do tych elementów, które już raz doprowadziły Imperium do katastrofy.
Istnienie narodu rosyjskiego jako organicznej historycznej wspólnoty jest nie do pomyślenia bez tworzenia kontynentalnego Imperium. Rosjanie pozostaną narodem tylko w ramach Nowego Imperium.
Imperium to, zgodnie z geopolityczną logiką, powinno tym razem przewyższać w sensie strategicznym i przestrzennym wariant poprzedzający, czyli ZSRS. Co za tym idzie, Nowe Imperium powinno być eurazjatyckie, wielko-kontynentalne, a w dalszej perspektywie – światowe.
Walka Rosjan o panowanie nad światem trwa.
Całość eseju do przeczytania w najnowszej tece Pressji „Koniec imperium?”.
Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Julia Żylina-Chudzik.
