Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Protestwyborczy.pl: Wyborczy bunt trzeba wpisać w prawne ramy

przeczytanie zajmie 3 min
Protestwyborczy.pl: Wyborczy bunt trzeba wpisać w prawne ramy zasoby własne

Podważenie wiarygodności wyborów powszechnych to granica, za którą państwo istnieje tylko teoretycznie. Utrata społecznego zaufania co do uczciwości wyborów odbiera każdej władzy, tej obecnej i tej przyszłej, legitymację do jej sprawowania. Jako obywatele Rzeczpospolitej troszczący się o jej dobro nie możemy do tego dopuścić. Dlatego chcemy dołożyć wszelkich starań, by wyjaśnić obecną sytuację. Nie przesądzamy, czy zarzuty dotyczące licznych nieprawidłowości są słuszne. Nie możemy jednak udawać, że się nie pojawiają. Dlatego uruchamiamy akcję www.protestwyborczy.pl, której celem jest maksymalnie obiektywna ocena ważności wyborów samorządowych.

W demokratycznym państwie prawa kwestie nadużyć wyjaśnia się za pomocą procedur prawnych. Informowanie o nieprawidłowościach na Facebooku i Twitterze nie ma żadnej mocy prawnej.

Manifestacje na ulicach są tylko sposobem na wyrażenie niezadowolenia i chwilowe wyładowanie emocji.

Okupowanie organów państwowych jest wyrazem bezradności. Dlatego apelujemy do wszystkich, którzy byli świadkami ewentualnych nadużyć – musicie zgłosić oficjalny wniosek do Waszego Sądu Okręgowego. My możemy Wam w tym pomóc.

W tym celu Klub Jagielloński uruchamia stronę protestwyborczy.pl, na której wszyscy zainteresowani mogą uzyskać informacje, w jaki sposób można zgłaszać wszelkie naruszenia prawa wyborczego.

Ponadto do dyspozycji Państwa uruchamiamy infolinię – od piątku 21 listopada do poniedziałku 1 grudnia, w godzinach od 10 do 18, każdy będzie mógł zadzwonić i skonsultować się z prawnikami, którzy będą udzielać wszelkich niezbędnych informacji. Jeśli pojawiające się informacje nie zostaną wpisane w ramy prawne, to całe obecne społeczne niezadowolenie będzie kolejną „burzą w szklance wody”.

Przed 10 dniami świętowaliśmy Dzień Niepodległości, dzień narodowej dumy.

Jesteśmy przekonani, że niezależnie od opcji politycznej, jako patrioci wszyscy chcielibyśmy być dumni ze swojej Ojczyzny, dumni ze swojego państwa. Ale trudno być dumnym, kiedy to państwo nie potrafi przygotować wyborów.

Trudno być dumnym, kiedy to państwo nie potrafi tych wyborów przeprowadzić zgodnie z demokratycznymi standardami. Trudno być dumnym, kiedy państwo pozwala z koszów na śmieci robić urny z przywieszonym godłem. Trudno być dumnym, kiedy to państwo bezradnie patrzy na nieudolność swoich organów. Trudno być też dumnym, kiedy to bezradne państwo pozwala okupować siedzibę Państwowej Komisji Wyborczej.

Na przekór tym faktom – my chcemy być dumni z Polski. Dlatego jesteśmy gotowi, by wziąć za nią odpowiedzialność.

Jest takie zdanie przypisywane kanclerzowi Janowi Zamojskiemu, że „Polacy są piwo, które kisa z przodku, a potem za wodę stoi”. Współcześnie powiedzielibyśmy, że Polacy po początkowym wzburzeniu (fermentacja piwa) stają się łagodni i przewidywalni („wodą stoi”). To zdanie ciąży nad nami od 400 lat. Wierzymy, że dziś już nie jest prawdziwe. Że jesteśmy dojrzałą wspólnotą polityczną, która potrafi odważnie i merytorycznie dochodzić swoich praw na drodze prawa, a nie anarchii. Do tego Was wszystkich zachęcamy. Czasu jednak pozostało bardzo mało – ewentualne protesty można składać do 1 grudnia (poniedziałek).  

Nie wiemy, czy wybory powinny zostać unieważnione. Nie naszą rolą jest stwierdzanie ich ważności. Ale chcemy, aby ta decyzja została podjęta na podstawie wszystkich dostępnych przesłanek.

Jeśli od 25 lat zachęcamy ludzi do obywatelskiej aktywności, nie możemy patrzeć z założonymi rękami, jak wiarygodność systemu wyborczego, fundamentu demokracji, zostaje w tak dramatyczny sposób poddawana w wątpliwość.

Utrata zaufania co do praworządności wyborów powszechnych to granica, za która państwo istnieje już tylko teoretycznie. Jeśli bowiem okaże się, że wyniki wyborów samorządowych są niewiarygodne, żadna władza w tym kraju, dziś i w przyszłości, z prawicy czy lewicy – nie będzie mieć legitymizacji do jej sprawowania.