Rojek: Wyszyński i Gombrowicz
„Myślę czasem: zrozumieć duchowe dylematy naszego inteligenta to tyle, co ogarnąć i opisać przestrzeń rozpostartą pomiędzy dziełem kardynała Wyszyńskiego a dziełem Witolda Gombrowicza” – pisał w 1987 roku Adam Michnik. Jego tekst Kłopot, z którego pochodzi ten cytat, jest ukrytą konstytucją intelektualną Trzeciej Rzeczpospolitej. Rzeczywistość, w której żyjemy, opiera się na wyrażonej przez Michnika sugestii, że projekty Wyszyńskiego i Gombrowicza są przeciwstawne. Że nie da się połączyć tradycji i współczesności, religii i nowoczesności, konserwatyzmu i awangardy. Że trzeba wybierać między Polską wąsatych mieszkańców Podkarpacia a Polską młodych wykształconych mieszkańców wielkich ośrodków.
Dzieło kardynała Wyszyńskiego nie jest jednak prostą negacją dzieła Witolda Gombrowicza, lecz jest jego kontynuacją i dopełnieniem. Wyszyński nie był wcale naiwnym poczciwcem, bezrefleksyjnie przywiązanym do tradycyjnych form, a Gombrowicz nie był wcale tanim demonem, radośnie niszczącym wszelkie postaci porządku. W istocie obaj żądali od Polaków tego samego: życia świadomego i poważnego, pełnego walki i pracy, odrzucenia odziedziczonych przesądów, podjęcia dziejowego wysiłku stworzenia się na nowo. Celem obu wielkich wychowawców była nowa Polska, tworzona wbrew saskiej tradycji i komunistycznej współczesności. Obaj pragnęli suwerennej Formy polskiej, przyjętej świadomie i z powagą, dającej wolność, tworzącą wspólnotę i nadającej jej moc. Różniło ich ostatecznie to, że jeden z nich znalazł poszukiwaną Formę w religii i tradycji, a drugi nie znalazł jej w ogóle. Obaj jednak doskonale by się zrozumieli, byli bowiem dziećmi tej samej nowoczesności.
Trzecia Rzeczpospolita opiera się więc na fatalnym nieporozumieniu. Wybierając Wyszyńskiego przeciwko Gombrowiczowi lub Gombrowicza przeciwko Wyszyńskiemu dochodzimy do karykatur ich wielkich projektów. Dopóki więc nie ogarniemy na nowo stosunku między dziełem kardynała Wyszyńskiego a dziełem Witolda Gombrowicza, nie będziemy mogli wyjść z pułapki zastawionej przez Adama Michnika.
Początek tekstu otwierającego nową 34 tekę „Pressji”. Tekst w całości publikuje „Rzeczpospolita” z 25–26 stycznia 2014 r.
Nowe „Pressje” można już kupić na allegro. Od przyszłego tygodnia będą dostępne również w empikach w całej Polsce.