Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Aleksandr Marek Dzidovski  9 października 2013

Dzidovski: Rosyjska armia podnosi się z kolan

Aleksandr Marek Dzidovski  9 października 2013
przeczytanie zajmie 4 min
Dzidovski: Rosyjska armia podnosi się z kolan wikimedia commons

– Czy Rosja jest jeszcze mocarstwem?

– Dziś nie. Ale jutro będzie.

Hélène Carrère d’Encausse, 1999 r.

Jednym z najbardziej ambitnych projektów podjętych przez Władimira Putina jest odbudowanie militarnego potencjału Rosji. Wojsko, które Federacja Rosyjska wchłonęła po Związku Radzieckim, jest tylko wspomnieniem dawnej potęgi; pisało o tym wielu analityków. Putin uważa to za zasadniczą słabość Rosji, przez którą podatna jest na zewnętrzne wpływy oraz wewnętrzne wstrząsy. Podkreślał  to również doradca premiera ds. przemysłu wojskowego, Dmitrij Rogozin. Twierdził on, że USA w kilka godzin mogą zniszczyć 90% nuklearnego potencjału Rosji. Powtarzał, że aby sprostać współczesnym wymogom, należy przekształcić postsowiecką militarną machinę w mniejszą, mobilną, technologicznie zaawansowaną armię na miarę XXI wieku.

Uznać należy, że przekonanie o potrzebie reformy sił zbrojnych nie jest pustą deklaracją polityczną Kremla. Większość państw otoczonych parasolem NATO zmniejsza swoje wydatki na obronność (do 2% PKB lub mniej; Polska, stan na 2012r. – 1.95%). Ciągłe cięcie wydatków na wojsko może wiązać się z destabilizacją państwa, jak to miało miejsce w Grecji. Dla porównania, w tym samym czasie w Rosji wydatki na wojsko rosną w błyskawicznym tempie. Oficjalne statystyki wskazują, że wydatki mają się zwiększyć z 3% w 2012 r. do 3,7% PKB w 2015 r. Według analityków z Stockholm International Peace Research Institute, którzy pokazują skomplikowaną strukturę Holdingu Wojskowego (Voyenno-Promyhslennyj Kompleks) i w związku z tym używają innych narzędzi statystycznych do pomiaru wydatków, twierdzą, że Rosja wydaje ok. 4,3% PKB i ta liczba powinna wzrosnąć co najmniej do 4,8% PKB w 2015 roku.

Wedle przytoczonych danych nasi wschodni sąsiedzi zajmują 3. miejsce na świecie w rankingu wydatków na obronność państwa. Federacja w 2013 roku przeznaczyła na ten cel 68.8 mld dolarów. Większe kwoty przeznaczają tylko Chiny (131.7 mld dolarów) oraz USA (637.8 mld). Ciekawostką jest fakt, że Ameryka wydaje na sektor militarny więcej, niż wynosi suma wszystkich wydatków kolejnych 10 państw. Putin zapowiedział, że do 2020 roku zainwestuje w modernizację wojska ponad 755 mld dolarów, chcąc odbudować potencjał militarny państwa.

Porażka poniesiona podczas wojny w Czeczenii, kiedy regularne wojsko nie było w stanie stłumić gorzej uzbrojonych i wyszkolonych radykałów, nadwątliła prestiż rosyjskiej armii. Wojna ta ukazała słabość wojska, bo terroryści byli w stanie przeprowadzać ataki również poza terytorium Czeczenii. Z kolei tragedia okrętu podwodnego „Kursk” upokorzyła Rosję na arenie międzynarodowej, gdyż ukazała, że kraj ten nie jest w stanie samodzielnie zadbać o bezpieczeństwo swoich jednostek.

Pięciodniowa wojna z Gruzją ukazała kolejną słabość rosyjskiej armii – skostniały system dowodzenia oraz przestarzałe uzbrojenie. Po konflikcie wyciągnięto jednak wnioski. Rosyjskie dowództwo nakreśliło ambitny cel: do 2020 roku ma zostać zmieniony system dowodzenia wojskiem lądowym. Obecny trzypoziomowy system zostanie zmieniony na czteropoziomowy (okręg wojskowy – armia – dywizja – pułk). Ma to zwiększyć mobilność oraz zmniejszyć ilość personelu administracyjnego oraz kadry oficerskiej.  Tak samo do roku 2020 każdy pułk ma posiadać 70% uzbrojenia nowej generacji. Jeżeli ten plan uda się wprowadzić w życie, to za siedem lat Rosja będzie posiadała milionowe wojsko, które będzie dysponowało ok. 2300 nowymi czołgami, 1200 statkami powietrznymi, 50 okrętami, 28 łodziami podwodnymi oraz około 100 nowymi satelitów, które mają wzmocnić możliwości kontroli i dowodzenia wojskiem. Ta modernizacja zazębia się z przyjętą w 2010 roku doktryną wojskową. Zawiera ona szereg postulatów, m.in. w krótkoterminowej perspektywie ma zostać sfinansowany projekt, w ramach którego wojsko będzie w stanie stawić czoła konkretnym zadaniom, w ramach realizacji zadań konfliktu zbrojnego na dużą skalę, misji pokojowych oraz podczas lokalnych konfliktów. W średnioterminowej perspektywie  wojsko musi osiągnąć taki stan, aby móc brać efektywny udział w regionalnym konflikcie. W długoterminowej perspektywie, środki zostaną przeznaczone na przygotowanie armii do prowadzenia wojny na szeroką skalę.

Modernizacja wojska ma się przyczynić do zwiększenia konkurencyjności rosyjskiego uzbrojenia. W 2012 roku Rosja sprzedała sprzęt za ponad 15,2 mld dolarów. W najbliższym czasie do sprzedaży trafi czołg BMPT-72 „Terminator”, który został zaprojektowany na bazie doświadczeń wyniesionych z pierwszej wojny w Czeczenii. Jak twierdzi rzecznik prasowy Uralwagonzawodu przed pokazaniem maszyny, poza systemem nowoczesnego uzbrojenia, główną zaletą pojazdu ma być wykorzystanie do jego budowy platformy czołgu T-72, co gwarantuje wszystkim operatorom możliwość szybkiej modernizacji poprzez integrację potrzebnego uzbrojenia. Z kolei eksportowa wersja rakietowego systemu przeciwlotniczego S-350 ma być lepsza niż jej amerykański odpowiednik Patriot. Podczas targów Expo w Niżnim Tagile zaprezentowano myśliwiec piątej generacji Su-50, który ma trafić do służby w 2015 roku, helikopter Mi-28 ma zaś być tańszą alternatywą amerykańskiego Apache.

Rosja w zrozumieniu Rosjan jest twierdzą oblężoną przez wrogów. Dzisiejszy system globalnego zarządzania nie sprosta współczesnym wymaganiom. Obecnie istniejące instytucje, takie jak Organizacja Narodów Zjednoczonych, G8, NATO, Unia Europejska tracą na znaczeniu. Zarazem inne organizacje, takie jak G20 albo nowe regionalne organizacje międzynarodowe, nie są w stanie wypełnić próżni globalnego zarządzania. Dlatego Putin stosuje retorykę, która ma pokazać, że Rosja, aby zabezpieczyć własną suwerenność oraz surowce naturalne, musi mieć zdolne do tego wojsko.

Pomimo protestów opozycji, społeczeństwo jest przekonane o słuszności kosztownej modernizacji. Badanie opinii społecznej przeprowadzone przez Analityczne Centrum im. Jurija Lewady pokazało, że większość ankietowanych jest za zwiększeniem kwoty wydawanej na środki obronne, choćby to miało skutkować  spowolnieniem gospodarczym. Według banku inwestycyjnego Renaissance Capital, środki, które mają być przeznaczone na modernizację wojska, można uzyskać poprzez cięcie wydatków na edukację (z 4% PKB do 2.2% PKB w 2016) i służbę zdrowia (z 5.1% PKB do 3.9% PKB w 2016). 

Alexei Kudrin, były minister finansów, który odszedł ze stanowiska w 2011, gdyż sprzeciwiał się podwyższaniu wydatków na obronność państwa, powiedział: Kiedy cały świat zmniejsza wydatki na wojsko, Rosja robi akurat przeciwnie. Na dodatek nie posiadamy możliwości ani środków finansowych, żeby ponieść takie obciążenia budżetowe..

Podsumowując, potencjał wojskowy armii Federacji Rosyjskiej w najbliższym czasie wzrośnie. Na pewno zostanie to wykorzystane w zgodzie z doktryną Clausewitza, według której wojsko jest przedłużeniem środków politycznych. Putin  legitymizując wydatki na obronność, używa retoryki Rosja versus Zachód, choć nikt w kręgach decyzyjnych nie wierzy, iż taki konflikt może mieć miejsce w najbliższym czasie.