Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Agnieszka Sadowska  4 października 2013

Sadowska: Parlament Studentów to wielka siła

Agnieszka Sadowska  4 października 2013
przeczytanie zajmie 3 min
Sadowska: Parlament Studentów to wielka siła Universiteitskrant Univers, CC 2.0.

Organizowała Pani różne inicjatywy studenckie. Jak przebiegała współpraca pomiędzy samymi studentami i instytucjami uczestniczącymi, Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego?

Podczas organizowania różnego rodzaju inicjatyw i zapraszając do współpracy podmioty różnego typu, poczynając od organizacji studenckich, poprzez organizacje pozarządowe czy też ministerstwo, trzeba mieć świadomość tego, że są to różne środowiska, często o bardzo odmiennych priorytetach. W związku z tym naturalną koleją rzeczy dochodzi do problemów komunikacyjnych, czego efektem mogą być późniejsze konflikty – choć konflikt to duże słowo, przynajmniej w praktyce mojej działalności. Przypomnijmy organizowaną przeze mnie konferencję krajową w Kościelisku, która odbywała się w marcu tego roku. Zaprosiliśmy do dialogu nt. sytuacji młodych ludzi wiele różnych osób i podmiotów (polityków, przedstawicieli rządu i MNiSW), niestety nie wszystko wyglądało tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Będąc reprezentacją studentów, oczekujemy poważnego traktowania i wówczas obecność minister Barbary Kudryckiej była dla nas oczywistością. Niestety pani minister nas zawiodła. Można długo mówić na ten temat, jednak należy skupić się na działaniach, których efekty będziemy mogli zauważyć już w niedługim czasie – mam tu na myśli nowelizację ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym.

Jak ma się do tego kwestia odpłatności drugiego kierunku? Pomysł ten był mocno krytykowany przez Parlament Studentów Rzeczpospolitej Polskiej. Dlaczego, mimo sprzeciwu studentów, projekt przeszedł? Czy nasz głos na pewno się liczy?

Każdy akt prawny to seria kompromisów różnych środowisk. Wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek, w obecnym stanie rzeczy, gdy walczymy o to, by studenci mieli pełną świadomość na ten temat, nie wydaje się dobrym pomysłem. Brać studencka była i jest temu przeciwna. Jednak poddając szerszej analizie kwestię odpłatności, mam nadzieję, że w dłuższej perspektywie będzie to zapis korzystny dla studentów. Nie można od razu stwierdzać po wprowadzeniu płatnego kierunku, że nasz głos się nie liczy. On jest ważny i tylko od nas zależy, jak będzie nas traktować MNiSW.

Jaką siłę mają organizacje takie jak Parlament Studencki czy w ogóle organizacje reprezentujące studentów, szczególnie w starciu z samą „górą”?

Moim zdaniem Parlament Studentów ma bardzo dużą siłę. Jego potencjał wynika z faktu, że jest to organizacja skupiająca wszystkich studentów w kraju oraz wszystkie samorządy studenckie. Bez nich polskie uczelnie by nie funkcjonowały. Wiem, że teraz mogę się narazić części przedstawicieli środowiska akademickiego – jednak bez studentów uczelnie nie będą przecież mogły w ogóle istnieć. Dopiero teraz, w sytuacji zmniejszającej się liczby studiujących, uniwersytety znajdą w gorszej sytuacji i zostaną zmuszone do większego respektowania postulatów studenckich. Parlament Studentów jest organem, który dba o interesy środowiska studenckiego; jego pozycja wynika z ustawy o szkolnictwie wyższym i w połączeniu z innymi organizacjami pracującymi na rzecz młodego pokolenia daje dosyć spore lobby w skali całego kraju.

Co należałoby zmienić, jakie kanały komunikacji uruchomić czy procedury uprościć, by wymiana informacji pomiędzy ministerstwem a studentami była skuteczniejsza i łatwiejsza?

Myślę, że potrzebujemy więcej dialogu. My jesteśmy bardzo otwarci na propozycje ministerstwa, skupiamy się na rozwiązaniach, które ministerstwo proponuje i sprawdzamy, czy będą skuteczne dla całego środowiska akademickiego i w efekcie dążą do wzmocnienia pozycji polskiego szkolnictwa wyższego. Jesienią tego roku startujemy ze szkoleniami dla studentów I roku; to też jest swego rodzaju przełom, podnoszenie świadomości studentów na temat ich praw i obowiązków. Liczymy na to, że cel, którym jest wzmacnianie pozycji polskiego szkolnictwa, przyświeca wszystkim – wobec tego wystarczy rozmawiać i współpracować.

Czy problem leży może po stronie złej organizacji samych studentów, małego zaangażowania w różne projekty?

Uważam, że studenci powinni się bardziej angażować w działania na rzecz młodego pokolenia, bo jest to działanie na rzecz własnej przyszłości. Bycie biernym raczej nie pozwoli nam na to, by wspólnie budować lepszą dla nas rzeczywistość. Czas, który jest nam dany, należy odpowiednio wykorzystywać, by wszelkie narzędzia, które są dostępne studentowi, maksymalnie zużytkować; potem by rynek pracy pożąda takich aktywnych jednostek. W Parlamencie Studentów oczywiście czekamy na propozycje rozwiązań korzystnych dla młodego pokolenia, z różnych stron, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na środowisko studenckie w naszym kraju.

Rozmawiał Michał Kłosowski