Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Konrad Szpak  3 września 2013

Szpak: Ropa łupkowa? Do sukcesu daleko

Konrad Szpak  3 września 2013
przeczytanie zajmie 1 min
Szpak: Ropa łupkowa? Do sukcesu daleko flickr.com

Uwagę mediów przyciągnęła wiadomość, że firmy poszukujące złóż miedzi w okolicach Zielonej Góry natrafiły na spore zasoby ropy łupkowej. Znaczne ilości tego surowca mogłyby nawet uniezależnić nas od dostaw z Rosji. Czy tak się stanie? Nieprędko – pisze Konrad Szpak.

Spółka Miedź Copper, powiązana z kanadyjską grupą kapitałową Lumina Capital, natrafiła na złoża na obszarze koncesji Nowa Sól w okolicach Zielonej Góry. Ponieważ nie specjalizuje się w poszukiwaniu ropy, o wsparcie w badaniach poprosiła San Leon. Porozumienie przyniosło już nawet konkretne ustalenia. San Leon ma zostać operatorem odwiertu Jany C1, gdzie natrafiono na ropę, a Miedź Copper otrzyma 10% przyszłych zysków z produkcji.

Ropy podobno jest bardzo dużo, a jej wydobycie ma być opłacalne. Prognozuje się, że złoża mogą występować także na Dolnym Śląsku (lokalizacje KGHM) czy na Warmii. Możliwość występowania znacznych zasobów ropy łupkowej w Polsce nie powinna dziwić. Z zainteresowaniem mediów mogła się ona spotkać już w marcu 2012 r., kiedy Państwowy Instytut Geologiczny podał, że polskie zasoby mogą liczyć nawet 535 milionów ton, a najbardziej prawdopodobny przedział wynosi od 215 do 268 mln ton. To ponad 10 razy więcej, niż wynoszą udokumentowane konwencjonalne zasoby ropy (25,37 mln t ropy i kondensatu w 2012 r.), co mogłoby zapewnić 12 lat pełnego zapotrzebowania Polski na ropę naftową. 

Surowiec najprawdopodobniej mamy. Prace związane z jego wydobyciem powinny się spotkać z zainteresowaniem polskich władz. Niekoniecznie jednak w kontekście rozdzielania środków finansowych pomiędzy polskich emerytów, powoływania kolejnych instytucji czy akcji zniechęcania zagranicznych inwestorów. 

Czy ropa łupkowa będzie stanowić ważne uzupełnienie polskiego rynku energetycznego w perspektywie średniookresowej? Miejmy nadzieję, że tak. To będzie jedno z licznych zadań dla Ministerstwa Energetyki. 

Ale to po wyborach.